Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o historii

Jak Rosja mogła wygrać I wojnę światowš

Lwów został zdobyty jeszcze w 1914 r. przez 3. Armię gen. Nikołaja Ruzskiego. Mimo ogromnego wsparcia 8. Armii dowodzonej przez Brusiłowa, laur zwycięzcy przypadł tylko Ruzskiemu
afp
W 1916 r. carska Rosja znalazła się o krok od zwycięstwa. Ojcem sukcesu, czyli operacji przełamania frontu austro-węgierskiego, był utalentowany, a zarazem kontrowersyjny generał Aleksiej Brusiłow.

Sukces militarny z 1916 r. nie przyniósł ostatecznego przesilenia. Rosja, za sprawš wewnętrznych sporów, stała już na progu rewolucji. Jak doszło do zaprzepaszczenia największego zwycięstwa oraz jak ułożyły się dalsze losy generała Brusiłowa?

Przyszły pogromca c.k. armii Aleksiej Brusiłow urodził się w gruzińskim Tyflisie, czyli obecnym Tbilisi, w 1853 r. Po ojcu generale carskiej armii odziedziczył zamiłowania wojskowe. Matka, Maria Luiza Nastojemska, pochodziła natomiast z polskiej rodziny szlacheckiej, co zaowocowało miłoœciš do kawalerii. Zresztš rodzice bardzo wczeœnie zmarli, dlatego opiekę nad Aleksiejem przejšł dalszy krewny, który umieœcił chłopca w elitarnym Korpusie Paziów pełnišcym rolę gimnazjum przygotowujšcego szlachetnie urodzonych wychowanków do oficerskiej służby w imperium. Po ukończeniu Korpusu Brusiłow został skierowany do Pułku Dragonów Twerskich, a istota przydziału do prowincjonalnego garnizonu leżała w nieco przeciętnych wynikach nauki młodego junkra.

Aleksiej pišł się po szczeblach oficerskiej kariery, obejmujšc na przełomie lat 70. i 80. XIX w. stanowisko adiutanta pułku, co pozwoliło mu wzišć udział w wojnie rosyjsko-tureckiej (1879–1881) na froncie kaukaskim. Brusiłow odznaczył się odwagš podczas szturmów tureckich twierdz Ardagan i Kars, co oprócz orderu oznaczało skierowanie do petersburskiej szkoły dowódców kawalerii. W stolicy Brusiłow zatrzymał się aż na 20 lat, ponieważ po ukończeniu szkoły został najpierw jej wykładowcš, a następnie komendantem. Wtedy także nad obiecujšcym oficerem roztoczył opiekę wielki ksišżę Mikołaj Mikołajowicz, sam zapalony kawalerzysta. To dzięki niemu w 1906 r. Brusiłow już w generalskiej randze objšł dowództwo elitarnej 2. Dywizji Kawalerii Gwardii, co zapewniło wejœcie do grona najbardziej perspektywicznych dowódców rosyjskiej armii. W kolejnych latach kariera generała sięgnęła stanowiska zastępcy dowódcy warszawskiego okręgu wojskowego, a w chwili wybuchu I wojny œwiatowej Stawka, czyli kwatera głównodowodzšcego, zadecydowała o powierzeniu Brusiłowowi dowodzenia 8. Armiš na froncie austro-węgierskim. Jednak o mały włos, a generał nie wzišłby w ogóle udziału w wojnie.

Gdy w latem 1914 r. serbscy spiskowcy zabili arcyksięcia Ferdynanda Habsburga, Brusiłow wraz z żonš wypoczywał w niemieckich uzdrowiskach i tylko szybka decyzja o powrocie do kraju pozwoliła uniknšć internowania z chwilš wybuchu europejskiego konfliktu. Nieszablonowoœć myœlenia w połšczeniu z kawaleryjskimi nawykami była szczególnš cechš Brusiłowa. Jego strategia zawierała się w powiedzeniu: błyskawiczne przełamanie na podobieństwo końskiego galopu i równie szybkie rozwijanie osišgniętego powodzenia. Z drugiej strony Brusiłow był zawistnikiem, który oskarżał innych generałów o kopanie pod nim dołków. Zazdroœcił także innym wszelkich sukcesów, dlatego generał był trudny i oschły we współżyciu, a przyczyna leżała w uporczywym przekonaniu, że wszyscy dookoła chcš ukraœć należnš mu sławę. Mimo to był lubiany w wojskach, którymi dowodził, bo dbał o żołnierzy. Z kolei odważne decyzje taktyczne i operacyjne niosły poważanie wœród oficerów. Miarš wzajemnego zaufania był rozkaz dla generała Aleksieja Kaledina, dowódcy 12. Dywizji Kawalerii, wydany podczas trudnego odwrotu 1915 r., który brzmiał: „pozwalam dywizji umrzeć, ale dopiero wieczorem, po wypełnieniu zadania”.

Sukcesy 8. Armii

To Aleksiejowi Brusiłowowi Rosja zawdzięczała w głównej mierze powodzenie w tzw. pierwsze bitwie galicyjskiej 1914 r. W chwili wybuchu wojny sytuacja układała się po myœli Rosjan. Doskonała praca wywiadu pozwoliła nie tylko spenetrować austro-węgierski sztab generalny, ale także ukryć przed wrogiem fakt istnienia dwóch armii – 3. generała Nikołaja Ruzskiego i 8. – Brusiłowa, o których Wiedeń nie miał bladego pojęcia. Dlatego gdy 5 sierpnia oba zwišzki operacyjne przeszły do ofensywy na wschodnim skrzydle frontu galicyjskiego, c.k. armia nie miała żadnych odwodów i była zmuszona do bezładnego odwrotu za przełęcze karpackie. Tymczasem 8. Armia odegrała kluczowš rolę w zdobyciu Lwowa, a także wspomogła decydujšco natarcie oddziałów Ruzskiego. Tym niemniej cały laur zwycięstwa dostał się właœnie temu generałowi, który odtšd stał się œmiertelnym wrogiem Brusiłowa. Co więcej, ambitny dowódca 8. Armii obraził się na samego cara. Bo Mikołaj awansował go do stopnia generała adiutanta, z formułš: „na pamištkę mojej inspekcji w walecznej armii”, co Brusiłow potraktował niemal jak potwarz. Przez rok nie pojawiał się w Stawce pod Baranowiczami, by odebrać nominację.

Tym niemniej urażona ambicja generała nie wpłynęła negatywnie na jego działania bojowe. Gdy austro-węgierska armia wsparta kajzerowskimi dywizjami przeszła jesieniš 1914 r. do kontrofensywy, 8. Armia jako jedyna nie wycofała się z Karpat, uniemożliwiajšc tym samym odblokowanie największej twierdzy przeciwnika w Przemyœlu. Upadek Przemyœla w marcu 1915 r. i ponad 150 tys. jeńców to także w największej mierze zasługa Brusiłowa. Ale na tym nie koniec, bo generał nie ograniczył się wówczas do biernej obrony. Kontrataki jego armii pozwoliły otworzyć drogę na Nizinę Węgierskš, co wywołało panikę w Budapeszcie i Wiedniu. Co prawda, sukces okazał się chwilowy, ale przez całš wojnę Brusiłow usiłował realizować strategię zwycięstwa poprzez wyeliminowanie najsłabszego ogniwa sojuszu państw centralnych, czyli Austro-Węgier. Zdaniem generała taka koncepcja leżała w możliwoœciach rosyjskiej armii, a skłonienie Wiednia do wycofania się z wojny stawiałoby Berlin i zwišzany z nim Stambuł na z góry przegranych pozycjach. Z czasem generał przekonał do takiego planu głównodowodzšcego, księcia Mikołaja Mikołajowicza, lecz z chwilš, gdy dowodzenie przejšł osobiœcie car, koncepcja chwilowo upadła, a sam front galicyjski otrzymał drugorzędne zadanie wsparcia frontu niemieckiego.

Mikołaja II można zrozumieć, bo to właœnie armia Kajzera zadała Rosji największš klęskę 1915 r. Tak zwany wielki odwrót spowodowany przerwaniem frontu pod Gorlicami, kosztował rosyjskš armię 500 tys. zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Ponadto utracono wszystkie zdobycze terytorialne 1914 r., a także Królestwo Kongresowe. Front zatrzymał się dopiero na linii jeziora Narocz, rzeki DŸwina i miast Kowel i Łuck, również zdobytych przez Niemców, choć przyczynš nie był strach rosyjskich żołnierzy przed nieprzyjacielem. Prawdziwym sprawcš okazał się tzw. głód amunicyjny, szczególnie odczuwalny w artylerii. Armia nie miała po prostu czym strzelać, bo wyczerpała zapasy mobilizacyjne. Tym niemniej 8. Armia potrafiła wycofywać się w porzšdku i powstrzymywać przeciwnika w zorganizowany sposób. Taki był bilans półtorarocznych walk i dorobek Brusiłowa u progu 1916 r.

Przełomowy 1916 r.

Dla państw ententy 1916 r. zaczšł się nader dramatycznie. W styczniu ewakuowano desant spod Galipoli. Przez kilka miesięcy Australijczycy próbowali zdobyć Cieœniny Dardanelskie i otworzyć morski szlak zaopatrzenia Rosji w zachodnie uzbrojenie, a Anglii i Francji – w rosyjskie zboże. W tym samym czasie załamał się ostatecznie opór armii serbskiej, która po zimowym marszu do Albanii została ewakuowana przez okręty brytyjskie.

21 lutego 1916 r. rozpoczęła się najkrwawsza bitwa tej wojny, czyli obrona francuskiej twierdzy Verdun. Całoroczna operacja kosztowała życie miliona żołnierzy francuskich i niemieckich. W maju fatalnš klęskę poniosła armia włoska. Rzym, który w 1915 r. wypowiedział wojnę państwom centralnym, przeprowadził osiem nieudanych ofensyw własnych, w trakcie których zginęła kadrowa armia. Nic dziwnego, że gdy Wiedeń odpowiedział własnym uderzeniem, Włosi poszli w rozsypkę, a sytuację uratowały posiłki brytyjsko-francuskie. Dlatego cała nadzieja ententy leżała w ofensywie rosyjskiej, która odcišżyłaby front zachodni. Tym bardziej że Rosja jako jedyny aliant odniosła w styczniu 1916 r. znaczšce zwycięstwo na froncie tureckim. Armia generała Nikołaja Judenicza rozbiła 3. Armię Enwer Paszy i zdobyła ważnš twierdzę Erzerum, a następnie czarnomorski port Trapezunt. Z drugiej strony, pod koniec poprzedniego roku aliancka konferencja sztabowa uzgodniła skoordynowany plan ofensywny na wszystkich frontach, aby uniemożliwić przeciwnikom manewrowanie rezerwami. O słusznoœci takiego rozwišzania wiedziano od czasu bitwy nad Marnš 1914 r., gdy kajzerowski sztab generalny z powodu ówczesnej ofensywy rosyjskiej w Prusach Wschodnich musiał wycofać spod Paryża 8 dywizji.

Niepokój powodowany obrotem wydarzeń na Zachodzie wyrażała carska Stawka. Sztabowcy Mikołaja II wiedzieli doskonale, że w przypadku załamania Francji i Włoch Niemcom wystarczš trzy, cztery miesišce na ostateczne pokonanie Rosji. Ponadto pod wpływem klęski włoskiej do wojny po stronie państw centralnych włšczyła się Bułgaria, dopełniajšc geostrategicznego okršżenia Rosji. Zatem podczas kwietniowej narady zwołanej przez cara zarysowano plany letniej kampanii 1916 r. Jednak z trzech dowodzšcych frontami, dwóch – gen. Aleksiej Ewert (front niemiecki) i gen. Aleksiej Kuropatkin (front północny) – opowiedziało się za pasywnš obronš. Tylko Brusiłow mianowany dowódcš frontu południowo-zachodniego wyraził zdecydowane poparcie dla ofensywy. Pod wpływem apeli zachodnich aliantów o pomoc car wydał rozkaz uderzenia na całej linii od Morza Bałtyckiego po Karpaty. Szczególne nadzieje wišzano z wojskami gen. Ewerta i tam skierowano wszystkie rezerwy. Front Brusiłowa miał wykonać uderzenie pomocne, które uniemożliwiałoby Niemcom i Austro-Węgrom przerzucanie wojsk.

Tyle plany, bo praktyka okazała się zupełnie inna. W odróżnieniu od akademickich kanonów strategii, które nakazywały koncentrację całych sił w celu przełamania wšskiego odcinka frontu, Brusiłow postanowił zaatakować nieszablonowo. Uderzać miały wszystkie cztery armie jednoczeœnie. Ponadto sztabowcy zastosowali nowš taktykę ataku, nazwanš póŸniej falowš. Piechota miała uderzać pięcioma falami, bo taki szyk uznano za konieczny ze względu na cztery linie nieprzyjacielskich umocnień. Pierwsza fala przechodziła zatem pierwszš linię okopów i atakowała od razu kolejnš. Fala druga zajmowała pierwszš linię, a trzecia, czwarta i pišta, przechodzšc bez przeszkód przez już zdobyte okopy, podejmowała analogiczny atak na pozostałe linie umocnień. Był też wstępny warunek powodzenia, czyli przerwanie 20 rzędów zasieków drutu kolczastego. Tym miała zajšć się artyleria, której powierzono także obezwładnienie gniazd karabinów maszynowych i wrogich baterii. Skuteczny ogień artyleryjski zależał z kolei od dokładnego rozpoznania celów, w czym wyróżnił się zwiad lotniczy. Jak wspominał w pamiętnikach sam Brusiłow, tym razem rosyjskiej armii udało się skoordynować wszystkie elementy skutecznego szturmu, włšcznie z przydzieleniem zadań każdej kompanii piechoty i każdej baterii artyleryjskiej. Generałowi udało się także osišgnšć zakładany stopień przewagi strategicznej. Miał pod swoim dowództwem 534 tys. bagnetów, 70 tys. szabel oraz 1770 dział polowych i 180 ciężkich. Przeciwnik dysponował 450 tys. bagnetów, 40 tys. szabel oraz 1300 działami polowymi i 380 ciężkimi, zgrupowanymi w czterech armiach c.k. i dwóch kajzerowskich.

Skuteczna strategia Brusiłowa

W ostatniej chwili przed atakiem zaplanowanym na 22 maja największym wrogiem okazał się car. Mikołaj II nie mógł zaakceptować odstępstwa od strategii, dlatego nakazał wybór głównego odcinka przełamania. A jednak Brusiłow w porozumieniu z szefem Stawki gen. Michaiłem Aleksiejewem obszedł carski rozkaz i postšpił zgodnie ze swoim planem, choć na osobistš odpowiedzialnoœć. Sukces był jednak ogromny, bo dziewięciogodzinne przygotowanie artyleryjskie utorowało drogę ataku przez zasieki oraz obezwładniło większoœć celów. Uderzenie wzdłuż całej linii frontu zwišzało wszystkie siły nieprzyjaciela, a falowa metoda udowodniła swojš skutecznoœć. 8. Armia, tym razem pod dowództwem gen. Kaledina, zdobyła Łuck oraz rozgromiła 4. Armię arcyksięcia Józefa Ferdynanda Habsburga. Natomiast 9. Armia dowodzona przez gen. Płatona Leczyckiego zdobyła Czerniowce, rozbiła 7. Armię przeciwnika i w poœcigu zajęła Bukowinę.

Ostatecznie, po zdobyciu Brodów, rosyjskie natarcie zatrzymało się na przedpolach Lwowa i Kowla. Łšcznie w trakcie ofensywy trwajšcej etapami do połowy sierpnia, wojska Brusiłowa przesunęły front o 80 do 120 km, w zależnoœci od odcinka. Armie państw centralnych utraciły grubo ponad milion żołnierzy, w tym 300 tys. zabitych i zaginionych oraz 500 tys. wziętych do niewoli, za cenę pół miliona strat rosyjskich. Dla porównania francuska ofensywa nad Sommš, która rozpoczęła się w czerwcu 1916 r., przesunęła front o 10 km, co uznano za oszałamiajšcy sukces. Najważniejszym skutkiem ofensywy Brusiłowa była jednak przepastna dziura w liniach przeciwnika, dla której załatania Berlin i Wiedeń musiały przerzucić z innych teatrów działań 31 dywizji, w tym aż 11 z frontu włoskiego. O pomoc poproszono nawet Turcję, która oddała dwie dywizje.

Niestety, rosyjski sztab generalny nie umiał wykorzystać ogromnego powodzenia, a więc zrealizować idei Brusiłowa o strategicznym natarciu na Węgry w celu wyeliminowania państwa Habsburgów z wojny. Car przykładał największš wagę do bezpoœredniego pokonania Niemiec. Tymczasem wojska gen. Ewerta po krwawej ofensywie nie ruszyły do przodu ani o metr. Podobnym wynikiem zakończyło się natarcie Kuropatkina. Gdy przejrzano na oczy i oddano korpusy gwardyjskie do dyspozycji Brusiłowa, było już zbyt póŸno. Niemiecki głównodowodzšcy na froncie rosyjskim gen. Erich Ludendorff zdołał uszczelnić obronę. Oczywiœcie, był wymierny rezultat polityczny. Pod wpływem rosyjskiego sukcesu do wojny po stronie ententy przyłšczyła się Rumunia, ale jak się szybko okazało z równie fatalnym rezultatem jak Włochy. Ponadto już od końca 1916 r. następca Franciszka Józefa na wiedeńskim tronie rozpoczšł sondowanie warunków separatystycznego pokoju. Planujšc zatem kampanię 1917 r., wzięto tym razem pod uwagę strategię Brusiłowa oraz zbieżny projekt dowódcy frontu tureckiego gen. Judenicza. Plan był prosty: fronty zachodni i północny wišżš siły przeciwnika, a wojska Brusiłowa i front kaukaski skrzydłowymi uderzeniami biorš w kleszcze Austro-Węgry i desantem morskim zdobywajš Cieœniny Dardanelskie. Tym samym odcinajš Berlin i Wiedeń od tureckiego, bułgarskiego i węgierskiego zboża, bez których dalsze prowadzenie wojny przez państwa centralne będzie niemożliwe. Blokada morska W. Brytanii i Francji już wywołała w Niemczech i Austrii ogromny głód, odcięcie dostaw bałkańskich i bliskowschodnich uniemożliwiłoby ostatecznie wyżywienie milionowych mas wojsk na wszystkich teatrach europejskich działań.

Bolszewicka rewolucja

Od 1916 r. carski dwór i parlament (Duma) znajdowały się w ostrym sporze o prawo formowania rzšdu, a zatem odpowiedzialnoœci za klęski i zwycięstwa wojenne. Ponadto rosyjskie społeczeństwo wobec milionowych strat krwawej wojny oraz bytowych skutków konfliktu znalazło się na progu kryzysu moralnego. Wszystkie negatywne czynniki dały o sobie znać, paradoksalnie, na progu bardzo prawdopodobnego zwycięskiego przesilenia militarnego 1917 r. Wczeœniej jednak kryzys polityczny przerodził się w bunt uliczny Petersburga, a w obaleniu władzy cara czynny udział wzięli sami generałowie. Wszyscy dowódcy frontów opowiedzieli się za abdykacjš Mikołaja II, oczekujšc tym samym nowego zrywu patriotycznego i zwiększonego wysiłku wojennego społeczeństwa. Wyjštkiem nie był i Brusiłow, który czynnie poparł generalski pucz, a następnie został mianowany przez Rzšd Tymczasowy głównodowodzšcym armii. Na krótko, ponieważ premierowi Aleksandrowi Kiereńskiemu nie spodobała się idea oddziałów zaporowych zapobiegajšcych siłš masowym dezercjom.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL