Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzšd PiS

Bartłomiej Sienkiewicz: PiS wszedł w okres przyspieszonej ścieralności

Bartłomiej Sienkiewicz
rp.pl
- O Platformie Obywatelskiej mówiło się, że rozbudzało aspirację, ale propaganda sukcesu, która wylewa się z kanałów kontrolowanych przez PiS, w pewnym momencie zderza się z takimi sytuacjami jak protest osób niepełnosprawnych - mówi w programie #RZECZoPOLITYCE były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

"Rzeczpospolita": Co trwajšcy w Sejmie protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych mówi o kondycji obozu władzy?

Bartłomiej Sienkiewicz: Zacznijmy od tego, że jest to sytuacja, która nabrzmiała przez ponad 30 lat w Polsce i nikt tutaj nie jest bez winy. Poprzedni rzšdzšcy wykazywali się jakimœ stopniem empatii i nawet jeœli nie można było rozwišzać problemu w całoœci, to był zupełnie inny rodzaj dialogu. Tu wydaje się, że PiS wzišł sobie do pomocy posła Żalka i biskupa Hosera, by tych ludzi upokarzać, tzn. wpisywać ich w działania polityczne, uruchamiać całš kampanię. Widać, że ugrupowanie, które mówiło, że jest z ludŸmi, że rozumie ich potrzeby, że jest po to by ochraniać najbliższych, w kluczowym momencie wykazuje się brakiem empatii i arogancjš graniczšcš czasem z chamstwem, którš potem trzeba dramatycznie naprawiać. Przypomnę te kwiaty posła Żalka, które nie zostały przyjęte. Jednym słowem wyglšda to Ÿle, bo mam wrażenie, że strona rzšdowa nie docenia determinacji ludzi, którzy sš po drugiej stronie.

Z drugiej strony strona rzšdowa przeprowadziła w Sejmie dwie ustawy i twierdzi, że postulaty sš spełnione. Jednoczeœnie mówiš, że postulat o 500 zł dla osób nie będšcych w stanie samodzielnie egzystować, nie jest spełniony. Z jednej strony rzšd mówi, że wszystko się udało zrobić, z drugiej informuje, że pewnej rzeczy nie da się zrobić. To nie jest sprzecznoœć?

Ta sprzecznoœć coraz bardziej wychodzi, ale to nie jest problem. Jestem zdumiony, że rzšdzšcym brakuje wyobraŸni w tej sprawie. Jeœli jednym z głównych postulatów jest to, jak utrzymywać ludzi z niepełnosprawnoœciš w życiu dorosłym, że jednym z głównych problemów jest praca, otóż sš to ludzie, którzy sobie na wolnym rynku nie dajš rady i nie dadzš sobie rady. Jest taka instytucja jak asystent niepełnosprawnego. Mamy w każdym z 300 powiatów 300 urzędów pracy, które się w tej chwili kompletnie niczym nie zajmujš. Nie jest absurdalnym rozwišzaniem rozwišzanie urzšdów pracy, czego domaga się Kukiz'15, ale zmuszenie do tego, aby ci urzędnicy byli asystentami osób niepełnosprawnych, wprowadzanie ich w ten sposób do pracy, państwo może w ten sposób dać im pracę, można to zrobić w pewnym sensie w sposób niekosztowy. Tymczasem rzšd cały czas próbuje obejœć tę sytuację kryzysowš udajšc, że wszystko załatwił.

Od poczštku roku rzšd ma kryzysy. Były kryzysy dotyczšce kary dla TVN24, póŸniej była ustawa o IPN, teraz jest protest w Sejmie. Jednoczeœnie rzšd ma wysokie wyniki w sondażach. Jak to tłumaczyć?

Władze w Polsce się zużywa bardzo szybko. Moim zdaniem PiS wszedł w okres przyspieszonej œcieralnoœci. Zawsze z opóŸnieniem się to przekłada na sondaże, które nie sš zasadniczym elementem, bo uważam, że sš przesadzone w kwestii sił poszczególnych ugrupowań. Ważne sš trendy, a nie sondaże. Ta œcieralnoœć jest zauważalna, bo poczštkowa pycha Prawa i Sprawiedliwoœci, która mówi, że jeœli spotykamy œcianę, to jš przesuwamy, że wszystko jesteœmy w stanie rozwišzać, że mamy państwo silne, sprawcze i bogate, w pewnym momencie zaczyna się obracać przeciwko PiS-owi. O PO mówiło się, że rozbudzało aspirację, ale ta propaganda sukcesu, która się wylewa z kanałów kontrolowanych przez PiS i rzšdzšcych, o tym, że Polska jest krajem miodem i mlekiem płynšca i na wszystko nas stać , w pewnym momencie się zderza np. z niepełnosprawnymi.

Ten ton nie stał się groŸny dla samego obozu rzšdzšcego? 

Właœnie o tym mówię. Ta propaganda zaczyna być największym problemem rzšdzšcych, ponieważ skoro jest tak pięknie, to dlaczego Kowalski nie czuje tego w swoim portfelu. Rzšd oczywiœcie powtarza jak mantra 500+, 500+, 500+, ale nie rozwišzuje problemów. Teraz będziemy mieli podwyżki ceny benzyny, które już sš odczuwalne na stacjach, a niedługo także w szeregu innych towarów. Miało być bogato i œlicznie. Nie jest bogato i zaczynajš się kłopoty. To sobie sam PiS sprokurował własnš propagandš. Za chwilę pojawiš się górnicy. 

Mówi pan, że każda władza się zużywa i tak samo jest z PiS. Z czego wynika, że taka teza już się pojawia? PO rzšdziła osiem lat i dopiero w ostatnich latach pojawiła się teza o zużyciu, tutaj minęło dwa i pół roku.

Zobaczymy jaki będzie finał. Póki nie mamy wyników wyborów do parlamentu, które nas czekajš za półtora roku, doœć łatwo stawiać takie hipotezy. Ostatecznym momentem weryfikacjš sš wybory. Mam wrażenie, że zaczęli ze zbyt wysokiego C i teraz strasznie im trudno dobyć podobny głos. Coraz bardziej wychodzšcy marketing polityczny, a nie rzeczywistoœć. Cały problem polega na tym, że Kaczyński mówił Polakom, że teraz będzie państwo sprawcze, że teraz ludzie będš mieli wpływ na sytuację. Rzeczywistoœć jest dokładnie odwrotna.  

Politycy PiS odpowiadajš, że wprowadzono 500+, że uszczelniono system podatkowy, że obniżono wiek emerytalny. PiS uważa, że sprawczoœć jest. Niedługo ma powstać Centralny Port Komunikacyjny. 

Jeszcze kupimy helikoptery, jeszcze zrobimy parę innych rzeczy. Ta rozmowa zaczyna przypominać słynny tekst zamieszczony w Krytyce Politycznej, który jest testem na robota. Co pan sšdzi o służbie zdrowia? 500+. Jak pan widzi przyszłoœć polskich miast i samorzšdów? 500 +. Jak sobie radzi państwo polskie na arenie międzynarodowej, bo sš wštpliwoœci, że tak naprawdę pogrzebaliœmy stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i z Europš? 500+. Nie da się, to jest rozmowa z robotem. Za chwilę to będzie widoczne nie tylko dla mnie, nie tylko dla Warszawy, ale głębokiej Polski. Szczególnie, gdy dojdš do tego podwyżki benzyny. PiS staje się ofiarš własnej polityki. 

To jest perspektywa najbliższych miesięcy czy roku, że tematy o których pan mówi dotrš do Polski opisywanej w raporcie dr. Gduli?  

Mam wštpliwoœci co do tego raportu. 38 ankiet trudno uznać za poważne badanie. To sš odkrycia raczej warszawskie. Polska jest zróżnicowana i to jest kolejna rzecz, którš chciałem powiedzieć. To jest o wiele bardziej nowoczesne społeczeństwo niż się politykom wydaje. O wiele bardziej zróżnicowane, o wiele bardziej płynne, o wiele bardziej œwiadome swoich interesów i gotowe o nie walczyć. To wcale nie znaczy, że ono jest całoœciš i monolitem. Tak jak monolitem nie sš wyborcy opozycji, tak monolitem nie sš wyborcy PiS. To nowoczesne społeczeństwo zaczyna coraz œmielej domagać się tego, co w obrębie poszczególnych grup wydaje się korzystne. Mam wrażenie, że wobec tego PiS będzie coraz bardziej bezradny, bo jego odpowiedŸ nie jest odpowiedziš sektorowš. Jego odpowiedŸ jest "ale Polska wstaje z kolan". To jest cišgłe wchodzenie na metapoziom, który już nikogo nie interesuje.

Mówi pan o języku wobec Brukseli? 

Tak, ale to jest problem rozmowy, bo tutaj jest kwestia podwyżek benzyny, co przełoży się na ceny żywnoœci i mówienie o tym, że Polska za 10 lat będzie krajem know-how i nowoczesnych technologii. To ma się nijak do tej sytuacji. Nikogo nowoczesna technologia za 10 lat nie interesuje, interesuje to, że podrożały ceny w sklepiku. To jest ta różnica. 

Gdyby miał pan przewidywać prawdopodobieństwo, że PiS przegra wybory parlamentarne. Ono wzrasta czy maleje? 

Pierwszym momentem, gdy będziemy mogli o tym powiedzieć z jakšœ dozš prawdopodobieństwa, będš wyniki wyborów samorzšdowych. One pokażš skalę niezadowolenia i poparcia obozu rzšdzšcego. To będš twarde wyniki. To nie będš sondaże robione pod wpływem kolejnych. wydarzeń z czołówek mediów, tylko to będzie realny wybór. To będzie pierwszy sondaż, który da nam mapę politycznš.  

Strategia Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej mówi o tym, że najważniejsze sš wybory samorzšdowe, bo one rozpocznš marsz do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. To jest słuszna strategia?  

To jest strategia całej opozycji. Włodzimierz Czarzasty, który w wielkim stylu wraca z SLD, ma identycznš strategię. To jest tak oczywiste, że o nadmiar geniuszu w tej sytuacji opozycję nie można oskarżać. To naturalne, bo to pierwsze wybory po trzech latach. One będš sprawdzianem odpornoœci rzšdzšcych i gotowoœci do objęcia władzy przez opozycję. 

Mówi pan o wielkim powrocie Włodzimierza Czarzastego. Skšd ten powrót się bierze? Jest kilka teorii. Jedna z nich dotyczy tzw.elektoratu Ludowego Wojska Polskiego. To wyczerpuje? 

Nie wiem czy to nie jest to wariant propagandy stosowanej przez portale prawicowe. Mówienie, że Czarzasty to UB-cy i Berlingowcy. To jest fajna łatka, ale ona nic nie mówi. Siła SLD bierze się ze zdumiewajšcej umiejętnoœci PiS-u do upokarzania całych grup społecznych. Zupełnie bez przyczyny i bez powodu. Ludzie, którzy majš po 60 lat i spędzili ileœ lat w PRL-u, to nie sš zabójcy z katowni UB, ale bardzo często inżynierowi, dyrektorzy, zwykli pracownicy. Oni nie majš ochoty, by ich życie było szargane jako jakaœ czarna dziura. PRL był ułomnym, zależnym, idiotycznie zbudowanym i opresywnym państwem, ale był państwem polskim. Ludzie w dobrej wierze mogli wzišć udział w życiu zawodowym, traktujšc to jako państwo polskie. Robienie z nich wszystkich zdrajców jest nieporozumieniem. A czy oni sš częœciowo wojskowi, czy sš emerytami z zakładów pracy, czy sš z innych wypadków, to nie ma znaczenia. Wahadło idzie w drugš stronę. Ten rodzaj upokorzenia, który był serwowany PiS, teraz się zwraca przeciwko nim. 

Wahadło, o którym pan mówi, pojawia się w kontekœcie lewicy. Mówi się, że teraz przyjdzie czas lewicy. Widzi pan coœ takiego w dyskusji politycznej? 

Nie wiem, czy wraca do lewicy. Wiem, że rozmowa o lewicy to najczęœciej wymienianie wówczas partii Razem, która niezmiennie ma 2-3 proc. poparcia albo nadziei polskiej lewicy, skšdinšd bardzo sympatycznej i mšdrej osoby, jakš jest Barbara Nowacka, to opowieœć o czymœ, co nie istnieje politycznie. To nie jest żadna lewica, nic za tym nie stoi. To nie jest lewica, która może sięgnšć po cokolwiek. Lewicš jest 10 proc. SLD w obecnych wyborach. Nie ma innej lewicy i nie będzie. Albo młoda lewicy potrafi się pogodzić ze starš lewicš, albo nie. Jest paradoksem, powiedzmy to sobie otwarcie, że wielokrotnie słyszałem ludzi po zwycięstwie PiS-u, którzy mówili "ten PiS wygrał, będš kłopoty, ale przynajmniej mamy z głowy postkomunistów". Prawda jest taka, że minęło 2,5 roku, a polityka PiS-u powołuje postkomunistów na 10 proc., a moim zdaniem oni majš szansę na 15 proc. To jest dowód wprost tezy, o której mówiliœmy na poczštku. Istnieje suma błędów, pychy politycznej, która na poczštku nie jest widoczna, ale potem przyspiesza. Pojawienie się SLD na rynku politycznym jest tego najlepszym dowodem. SLD stworzył PiS. 

Uważa pan, że powstanie wspólna lista SLD-PO-Nowoczesna-PSL? Często mówi się o takim wariancie. 

To jest wariant i niedoœcigłe marzenie, ale nie wiem, czy to nie jest tak, jak z tym słynnym powiedzeniem o generałach, którzy przygotowujš się do wojny na podstawie ostatniej wojny i zawsze ich zaskakuje ta następna. To naprawdę jest zróżnicowane i nowoczesne społeczeństwo. Nie da się go obsługiwać za pomocš dwóch wielkich bloków. To jest niemożliwe, bo jest sprzeczne z tym, co się w tym społeczeństwie dzieje. Wierzę w wariant, który był przez 10 lat, ale on na naszych oczach się powoli kończyć.

Może się realizować wariant mówišcy o tym, że społeczeństwo wybierze wyjœcie awaryjne. Pan uważa, że duopol się kończy. 

W tej sprawie społeczeństwo jest bierne. Głosuje na te propozycje, które sš mu przedstawione. Mam wrażenie, że nie da się stworzyć dwóch bloków monolitycznych, które stoczš ze sobš bój o wszystko w 2019 roku. Będziemy mieć po jednej stronie obgryziony bloku PiS-u, który będzie ostatniš takš jednorodnš formacjš i ugrupowania opozycyjne, ale nie będzie to jedna koalicja.  

PiS będzie ostatniš takš szerokš formacjš? 

Powiedziałbym inaczej. PiS-owi grozi sytuacja, której życzę, bo nie będę udawał, że jestem bezstronnym obserwatorem, że będzie dinozaurem, który zostanie obgryziony przez małe, sprytne ssaki. Tak sobie mogę wyobrazić wybory w 2019 roku. Poczekajmy jednak na wybory samorzšdowe, bo one nam dadzš twarde dane. 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL