Rząd PiS

Radziwiłł do rezydentów: skończcie protest i usiądźmy razem do pracy

PAP/Jacek Turczyk
Nasza propozycja wspólnej pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia jest nadal aktualna; zapraszam państwa, skończcie protest i usiądźmy razem do pracy - apelował w czwartek do rezydentów minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

W czwartek w Sejmie minister zdrowia przedstawia informację w sprawie protestu głodowego lekarzy rezydentów, trwającego od 2 października.

"Każdy lekarz rezydent w Polsce może liczyć na stopniowe podwyżki, które zostaną wypłacone z mocą obowiązującą od 1 lipca 2017 r. i będą realizowane kolejne co roku, od stycznia 2018 r., czyli już bardzo niedługo, aż do 2021 r. Mogę stwierdzić jednoznacznie, że na koniec 2021 r. nie będzie w Polsce lekarza rezydenta, który by zarabiał mniej niż 5 tys. 250 zł." - Powiedział minister zdrowia. Podkreślił, że to o ponad 2 tys. złotych więcej niż obecna pensja minimalna rezydenta wynikająca z rozporządzenia.

Minister przypomniał także, że rząd przygotował środki na wsparcie rezydentur w tych dziedzinach, które są priorytetowe z punktu widzenia systemu i przede wszystkim pacjentów. "Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że rezydentura jest narzędziem w rękach ministra zdrowia, narzędziem prowadzenia aktywnej polityki zdrowotnej. Dotychczas różnicowanie specjalności na zwykłe i priorytetowe praktycznie nie miało żadnego odzwierciedlenia w zakresie wyboru lekarzy, których to dotyczyło" - zaznaczył Radziwiłł.

"Chodzi nam przede wszystkim o takie specjalności jak pediatria, interna, medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, chirurgia ogólna, onkologia kliniczna, hematologia - specjalności, których lekarze po ukończeniu stażu praktycznie w ogóle nie chcą wybierać. Proponujemy każdemu rezydentowi, który rozpocznie taka specjalizację, w jednej z tych dziedzin, 1200 zł dodatku motywacyjnego miesięcznie" - powiedział szef resortu zdrowia.

"To rozwiązanie prowadzi do tego, że co drugi lekarz - dokładnie 53 proc. - rozpoczynający rezydenturę już od jesieni będzie dostawał o 1300 zł, a od 1 stycznia 2018 r. o 1450 zł więcej" - dodał.

Wcześniej minister odniósł się do zarzutów, że nie spotyka się z rezydentami. Poinformował, że Porozumienie Rezydentów OZZL zostało reaktywowane w październiku 2015 r., czyli na niespełna miesiąc przed końcem władzy sprawowanej przez koalicję PO-PSL. "Była to odpowiedź tego środowiska na brak podwyżek uposażeń od 2009 r." - powiedział. Przypomniał, że od początku jego urzędowania kierownictwo Ministerstwa Zdrowia rozpoczęło dialog z rezydentami. "Do czasu rozpoczęcia protestu w poprzednim tygodniu, odbyło się co najmniej 18 spotkań z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów i wielokrotnie sam brałem udział w tych spotkaniach" - zapewnił Radziwiłł.

Minister zdrowia powiedział, że rząd w 2018 r. przeznaczy 1 mld 179 mln zł na wynagrodzenia lekarzy rezydentów i stażystów. "To o 40 proc. niż wydatkowano na ten cel za naszych poprzedników w 2015 r. Zwiększamy także liczbę miejsc rezydentów, bo zdajemy sobie sprawę, jak ważny dla polskich pacjentów ważny jest dostęp do lekarza specjalisty" - powiedział Radziwiłł.

Jak mówił, "w niecałe dwa lata rząd udostępnił ponad 10 tys. miejsc rezydenckich".

"Krzyczący przed chwilą pan przewodniczący Bartosz Arłukowicz rozdzielił ich mniej w czasie swojego 3,5-rocznego zasiadania w gabinecie ministra zdrowia" - dodał Radziwiłł.

Odnosząc się do postulatu rezydentów o zwiększeniu wydatków na ochronę zdrowia, Radziwiłł powiedział, że w 2017 r. zwiększono wydatki na służbę zdrowia do ponad 87 mld zł, czyli o ponad 8 mld zł więcej niż w 2016 r. Jak mówił, w roku 2018 r. będzie więcej pieniędzy o kolejne 6 mld zł.

Radziwiłł powiedział, że z raportu NIK podsumowującego kształcenie kadr medycznych w latach 2013-2015, wynika, że ówczesny minister Bartosz Arłukowicz "nie zrobił nic dla polepszenia sytuacji". "Ograniczał pan miejsca rezydenckie, nie zwiększał naboru na studia lekarskie, źle rozdzielał rezydentury. Dziś pozuje pan na przyjaciela rezydentów, a to pan uwarzył to piwo, które dzisiaj wszyscy pijemy" - powiedział.

Minister powiedział, że młodzi lekarze odmówili udziału w posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, która w środę zajmowała się m.in. wynagrodzeniami pracowników medycznych. "Niestety również odmówili jak na razie odpowiedzi pozytywnej na zaproszenie pani premier do wspólnej pracy nad naprawą sytuacji" - zaznaczył.

Radziwiłł zwrócił się do rezydentów "o rozsądny dialog". "Wczorajsze spotkanie z udziałem pani premier Beaty Szydło to przykład dobrej woli i zaangażowania z obu stron, ale przede wszystkim ze strony rządu. Nasza propozycja wspólnej pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia jest nadal aktualna. Zapraszam państwa. Skończcie protest i usiądźmy razem do pracy.

"Pan mówi, że rezydenci odmówili pracy z panią premier - oni mają swoją robotę, oni chcą ją wykonywać, to jest pana praca i pan nie dokonał czynności, które powinien dokonać" - komentował Bartosz Arłukowicz (PO). "To pan dopuścił do tego, że ludzie głodują od 10 dni, a pan się w Sejmie tłumaczy, cytując wyniki NIK-u sprzed 5 lat. (...) Ma pan cokolwiek konkretnego dla tych ludzi? Pana obowiązkiem jest z nimi się spotykać, a nie dopuszczać do głodówki" - mówił Arłukowicz

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL