Rząd PiS

Bochenek: czekamy na odpowiedź lekarzy; liczymy na otwartość i rozmowy

rp.pl
Czekamy na odpowiedź lekarzy rezydentów na środową propozycję powołania zespołu, który pochyli się nad finansowaniem służby zdrowia; liczymy na ich otwartość i rozmowy - powiedział w czwartek rzecznik rządu Rafał Bochenek.

W czwartek, na wniosek klubu PO, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił w Sejmie informację na temat protestu głodowego rezydentów. Szef MZ apelował do lekarzy, by skończyli strajk i wraz z rządem usiedli do pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia. Burzliwej debacie na sali plenarnej przysłuchiwali się przedstawiciele głodujących.

W środę rezydenci spotkali się z premier Beatą Szydło; rozmowy nie przyniosły jednak przełomu. Szefowa rządu zaproponowała m.in. powołanie zespołu, który rozpatrzy postulaty protestujących. Będzie miał czas na wypracowanie rozwiązań do 15 grudnia.

Bochenek podkreślił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że rząd wciąż czeka na stanowisko młodych lekarzy. "Mamy nadzieję, że oczywiście rezydenci przystąpią do propozycji, która została im wczoraj złożona przez panią premier Beatę Szydło i będą chcieli pracować w zespole, który miałby pochylić się nad finansowaniem służby zdrowia" - powiedział rzecznik rządu.

Przypomniał, że efekty prac tego zespołu miałyby być znane "w okolicach 15 grudnia". "Warto również zwrócić uwagę, że od samego początku naszych rozmów pan minister Konstanty Radziwiłł, w imieniu pani premier Beaty Szydło, przedstawiał nasze kolejne propozycje. Modyfikowaliśmy nasze stanowisko, starając się iść na rękę rezydentom, wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom" - przekonywał Bochenek.

Jak podkreślił, kolejne specjalizacje, w ramach rezydentur, zostały objęte dodatkami na poziomie 1200 złotych. "Widać jednak, że z naszej strony była też jakaś otwartość. Chcieliśmy wypracować kompromis, natomiast do tanga trzeba dwojga. Liczymy na to, że druga strona też taką otwartość wykaże i będzie chciała z nami rozmawiać" - zaznaczył rzecznik rządu.

 

Pytany dlaczego to minister zdrowia, a nie sama premier, przedstawił czwartkową informację w Sejmie na temat protestu lekarzy, Bochenek powiedział, że taka informacja "rutynowo jest przedstawiana zawsze przez ministra resortowego, ministra merytorycznego". "I dzisiaj taką informację, w imieniu rządu, przedstawił pan Konstanty Radziwiłł" - dodał.

Zapewnił przy tym, że szef resortu zdrowia jest "w nieustannym kontakcie z młodymi lekarzami rezydentami". "Właściwie od pierwszych godzin protestu spotykał się z nimi, kontaktował - jeszcze przed protestem takich spotkań odbyło się prawie 20, także na bieżąco monitorujemy tę sytuację" - podkreślił Bochenek.

Rzecznik rządu został też zapytany o piątkowe, wyjazdowe posiedzenie komisji zdrowia, która ma się spotkać w Warszawie z protestującymi lekarzami. Szef komisji Bartosz Arłukowicz (PO) zaprosił też na obrady premier Szydło. Bochenek powtórzył, że rząd czeka obecnie na ostateczną odpowiedź rezydentów na środową propozycję dotyczącą powołania zespołu ds. finansowania służby zdrowia. "Młodzi lekarzy obiecali, że do końca dnia odniosą się do tej propozycji, aby przystąpić do prac w ramach rządowego zespołu" - dodał.

Około 20 lekarzy rezydentów od 2 października prowadzi głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Przerwali ją w środę rano, na czas rozmów z premier Szydło. Protestujący domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL