Rząd PiS

Antoni Macierewicz o zniszczeniu Sulejowa w 1939 r.: to nie byli hitlerowcy, tylko Niemcy

PAP/Grzegorz Michałowski
Nie da się żadnymi słowami opisać dramatu zniszczenia 80 proc. budynków Sulejowa i wymordowania tylu jego mieszkańców; to nie byli hitlerowcy, tylko Niemcy - powiedział w poniedziałek szef MON Antonii Macierewicz podczas uroczystości w 78. rocznicę bombardowania Sulejowa.

"Dziś to prawo przypominamy pani kanclerz (Niemiec), panu prezydentowi Francji, wszystkim, którzy chcą wytrzeć z pamięci historycznej Europy dramat Polski" - oświadczył.

Minister Macierewicz w poniedziałek wziął udział w uroczystościach związanych z 78. rocznicą bombardowania Sulejowa, które rozpoczęło się 4 września 1939 r. W wyniku trwających trzy dni niemieckich nalotów miasto zostało doszczętnie zniszczone; śmierć poniosło ok. 700 mieszkańców, głównie bezbronnych cywilów.

W rocznicę tamtych wydarzeń szef resortu obrony narodowej zaznaczył, że nie da się żadnymi słowami opisać dramatu zniszczenia 80 proc. budynków i wymordowania ludności Sulejowa. "Rozstrzeliwanej przez nadlatujące sztukasy, mordowanej, tropionej jak zwierzyna na drogach ich ucieczki" – przypomniał.

"Tak, to nie byli hitlerowcy, to byli Niemcy. To była, jak trafnie powiedziano, elita armii i tak wyglądał ich honor. Czy taki dostali rozkaz? Czy robili to dlatego, że uważali Polaków za podludzi? Trudno powiedzieć. Tak jak trudno zrozumieć, dlaczego są tacy urzędnicy w międzynarodowych organizacjach, którzy uważają, że Polska to jest jakiś +saisonstaat+, jakieś państwo, które podobno miało takie granice, jakie kiedyś wyznaczała Rosja, a potem wyznaczały Niemcy" - zaznaczył minister.

Zwrócił uwagę, że to jeden z przykładów na to, iż straszliwe cierpienia sprzed 78 lat i pamięć o tamtych wydarzeniach "gdzieś się w historii zagubiły".

"Gdzieś w historii Europy, Niemiec, historii innych państw nie istnieją. Nie ma ich. Sześć milionów wymordowanych Polaków zostało wyeliminowanych nie tylko z ich własnego doświadczenia i życia, ale także z pamięci narodów europejskich" – stwierdził szef resortu obrony narodowej. Jak wskazał, to jest dramat nie tylko przeszłości, ale to jest dramat dnia dzisiejszego.

Macierewicz podkreślił, że zniszczone wsie i miasta oraz naród polski mają prawo do prawdy o tym, jak wyglądała obrona Europy i wartości europejskich w 1939 roku. "Dzisiaj to prawo przypominamy urzędnikom UE, pani kanclerz (Merkel), panu prezydentowi Francji. Tym wszystkim, którzy chcą wytrzeć z pamięci historycznej Europy dramat Polski i dramat sześciu milionów obywateli polskich" – mówił.

"Bo chcemy żyć w prawdzie i razem budować jedną Europę, bo chcemy, żeby ta Europa była zdolna do obrony swoich wartości, z których powstała. A powstała i była zbudowana na wartościach chrześcijańskich. One jedynie gwarantowały współdziałanie, współpracę, pokój i przyjaźń między narodami. Gdy postanowiono je zakwestionować, gdy Niemcy i Rosja postanowiły je odrzucić i zniszczyć, zaczął się ten straszliwy pochód barbarzyństwa, którego cienie czasami powracają. I zbierają się znowu nad Europą" – podkreślił Macierewicz.

Jak dodał, zniszczone wsie i miasta mają prawo do rekompensaty finansowej, ale przyznał, że "żadna rekompensata nie odtworzy i nie odbuduje tego życia, które zostało zniszczone".

Minister przemawiając do zgromadzonych mieszkańców Sulejowa zapewnił, że rządząca partia będzie realizowała wszystkie niezbędne zmiany zgodnie z potrzebami narodu polskiego.

"Przyszła zmiana – dobrzy będą nagrodzeni, źli będą wskazani. Przyszła zmiana – naród odzyskał władzę nad swoim codziennym bytem. Będziemy realizowali wszystkie niezbędne zmiany zgodnie z potrzebami narodu polskiego. Będziemy je krok po kroku i zdecydowanie wcielali w życie. Tak jak zostały zrealizowane zapowiedzi dotyczące wsparcia rodzin, znane jako program 500 plus, czy zmiany dotyczące przywrócenia wieku emerytalnego" – zapowiedział szef MON.

Dodał, że rząd PiS będzie kontynuował realizację swojego programu mimo, że "tak niesprawiedliwie rozdzielane są pieniądze unijne przez tę partię, która słusznie jest miniona, bo nie potrafiła gospodarować, bo marnowała dobra narodu". "Ale nadal, nadal, decyduje ona o pieniądzach unijnych, o samorządowych pieniądzach w sposób niesprawiedliwy" - ocenił.

Minister Macierewicz podziękował burmistrzowi Sulejowa Wojciechowi Ostrowskiemu za przypomnienie "jak wygląda to na samym na dole, nie w deklaracjach sejmowych, kto naprawdę wspiera społeczność lokalną, a kto jedynie się nią zasłania".

"Polacy zasłużyli na sprawiedliwość świata, ale przede wszystkim zasłużyli na odbudowę sprawiedliwego państwa, sprawiedliwego ładu społecznego wewnętrznego. Tak jak tylko siła wojska da nam bezpieczeństwo zewnętrzne, da nam bezpieczeństwo naszych granic, tak tylko sprawiedliwy ład społeczny zagwarantuje nam, że będziemy jednością narodową, że będziemy razem pracowali i razem budowali nasza ojczyznę" - oświadczył szef resortu obrony narodowej.

Główne uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed 78 lat odbyły się przed Pomnikiem poległych podczas II wojny światowej w Sulejowie. Minister Macierewicz złożył pod nim kwiaty. Wcześniej odbyła się msza św. w intencji ofiar bombardowania. Szef MON odwiedził też sulejowski cmentarz, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła, w której pochowano poległych w czasie bombardowania.

Atak niemieckich bombowców na Sulejów, w którym nie stacjonowały polskie jednostki wojskowe, rozpoczął się 4 września 1939 r. o godz. 17 i trwał do 6 września. Wskutek niemieckich nalotów miasto zostało zniszczone w ponad 80 procentach, a dokładna liczba ofiar do dziś pozostaje nieznana. Szacuje się, że zginęło ok. 700 osób, głównie ludności cywilnej.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL