Premier: postępowanie wobec gen. Kraszewskiego nie powinno mieć wpływu na awanse generalskie

aktualizacja: 10.08.2017, 18:02
Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Prowadzone przez SKW postępowanie sprawdzające wobec gen. Jarosława Kraszewskiego nie powinno mieć wpływu na procedurę dotyczącą awansów generalskich, która leży w gestii prezydenta Andrzeja Dudy - uważa premier Beata Szydło.

REDAKCJA POLECA

Jak poinformował w oświadczeniu rzecznik rządu Rafał Bochenek, premier wysłuchała zastrzeżeń prezydenta "dotyczących opracowywanego w Ministerstwie Obrony Narodowej nowego systemu dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP oraz wiążącymi się z tym awansami generalskimi". Do spotkania - jak dodał - doszło "przed kilkunastoma dniami".

Według niego rozmowa dotyczyła też postępowania sprawdzającego wobec dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN gen. Jarosława Kraszewskiego. Jak poinformował w komunikacie premier wysłuchała zastrzeżeń prezydenta, a następnie poprosiła o wyjaśnienia szefa MON Antoniego Macierewicza oraz koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

"Powziąwszy informacje, że postępowanie względem generała Kraszewskiego jest w toku, Pani Premier wyraziła oczekiwanie, że zostanie ono zakończone bez zbędnej zwłoki" - napisał. "W opinii Premiera postępowanie to nie powinno mieć wpływu na procedurę dotyczącą awansów generalskich, która leży w gestii pana prezydenta" - dodał.

Premier Beata Szydło oczekuje, że BBN i MON - instytucje pracujące nad nowym systemem dowodzenia – będą pracować w duchu konsensusu i odpowiedzialności za rozwój armii oraz w trosce o bezpieczeństwo państwa - poinformował Bochenek.

Jak podkreślił w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej kancelarii premiera, w tak ważnej kwestii "instytucje nie mogą działać pod presją czasu, ani w atmosferze nadmiernych emocji".

"Zmiany w armii muszą być dokonywane spokojnie i z rozmysłem" - zaznaczył. "Nie możemy powtórzyć błędów do jakich doszło w czasie wdrażania obecnie obowiązującego sytemu dowodzenia i kierowania Siłami Zbrojnymi RP. Zbyt szybko wprowadzana, niedopracowana reforma, wywołała wtedy chaos w strukturach dowodzenia w Wojsku Polskim" - stwierdził.

Według rzecznika rządu, premier "stoi na stanowisku, że wszyscy ci, którym Polacy zaufali i powierzyli ster nad polskim sprawami, winni zapomnieć o wzajemnych animozjach, a kierować się wyłącznie odpowiedzialnością za teraźniejszość i przyszłość naszej ojczyzny".

POLECAMY

KOMENTARZE