Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Rząd PiS

Koncepcja Obronna RP: Rosja głównym zagrożeniem

123RF
Członkostwo w NATO i UE pozostaje kluczowe dla bezpieczeństwa Polski. Głównym źródłem niestabilności w regionie jest Rosja - stwierdza Koncepcja Obronna RP, która przewiduje zwiększenie zdolności do obrony terytorium i do odstraszania oraz zmianę systemu dowodzenia.

Minister wraz z kadrą kierowniczą MON ma przedstawiać we wtorek w Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie koncepcję, która powstała na podstawie zakończonego w tym miesiącu Strategicznego Przeglądu Obronnego. Dokument jest już dostępny na stronie MON.

Koncepcja zakłada też modernizację obrony powietrznej, wzmocnienie artylerii i środków rozpoznania, za priorytet uznaje obronę własnego terytorium, ale uwzględnia też konieczność udziału w operacjach zagranicznych z sojusznikami; kładzie nacisk na budowę środków antydostępowych - utrudniających przeciwnikowi działania przeciw Polsce i na jej obszarze.

Siły zbrojne kluczem do bezpieczeństwa

Koncepcja za podstawowe narzędzie zapewnienia bezpieczeństwa Polsce uważa siły zbrojne. Wskazuje jednocześnie, że bezpieczeństwo państwa zależy nie tylko od jego zdolności obronnych, ale i np. pewności dostaw energii.

Wywołanie przez Moskwę konfliktu o skali regionalnej, z udziałem jednego lub kilku państw członkowskich NATO, jest realną perspektywą - uważają autorzy Koncepcji Obronnej RP.

Do głównych zagrożeń i wyzwań Koncepcja zalicza agresywną politykę Rosji, dążącej do wzmocnienia swojej pozycji przez łamanie prawa międzynarodowego, użycie siły i przymusu wobec innych państw próby destabilizacji zachodnich struktur takich jak NATO i UE i osłabienie więzi transatlantyckich. "Szczególny niepokój wzbudzają przypadki użycia przez Rosję sił zbrojnych do realizacji celów politycznych" – oceniają autorzy, wymieniając wojnę z Gruzją i aneksję części terytorium Ukrainy.

Konflikt Rosji z krajami NATO - możliwy

"Wywołanie przez Moskwę konfliktu o skali regionalnej, z udziałem jednego lub kilku państw członkowskich NATO, jest realną perspektywą" – stwierdza dokument. Wskazuje, że Rosja zmniejsza asymetrię sił w stosunku do NATO przez ataki cybernetyczne lub groźby użycia taktycznej broni nuklearnej.

Według Koncepcji "Federacja Rosyjska pozostaje głównym źródłem niestabilności w sąsiedztwie wschodniej flanki NATO", wpływając na kraje dawnego ZSRR – Ukrainę, Białoruś, Mołdawię i kraje Kaukazu.

Choć Koncepcja za główne źródło zagrożeń dla Polski uznaje sytuację w Europie Wschodniej, to zwraca uwagę także na "niestabilne sąsiedztwo południowej flanki NATO" – Bliski Wschód i Afrykę Północną. Zdaniem autorów opracowania szanse na stabilizację w tej części świata są niewielkie z powodu sprzecznych interesów państw regionu i ingerencję Rosji, która w ten sposób wywiera dodatkową presję na Zachód.

Czołgi wciąż będą ważne

W perspektywie 2032 roku i dalszej wciąż główną rolę będzie odgrywać "konwencjonalny" sprzęt wojskowy, taki jak czołgi, transportery opancerzone czy wielozadaniowe samoloty załogowe" – prognozują autorzy Koncepcji Obronnej RP. Przewidują jednocześnie wzrost znaczenia walki informacyjnej, w której zaciera się granica między pokojem a wojną.

Za niezbędny uznają rozwój systemów utrudniających przeciwnikowi dostęp i działania na terytorium Polski. "Chcemy być zdolni do obrony Polski i, w razie potrzeby, niesienia pomocy sojusznikom" – definiują autorzy Koncepcji priorytetowe zadania, przed jakimi stoją Siły Zbrojne RP. Mają one za 15 lat posiadać nowoczesny sprzęt, wyszkolonych ludzi i przećwiczone procedury. Dokument za niezbędny uznaje "klarowny i gotowy do szybkiej reakcji w czasie kryzysu i wojny" system dowodzenia.

Wojsko ma być zdolne współdziałać z innymi służbami krajowymi i sojuszniczymi. Mimo skupienia na zadaniach obronnych Polska ma być gotowa do udziału w operacjach zagranicznych.

Wojsko dotąd nie chroniło Polski?

- Konstytucyjny zapis, że obowiązkiem wojska jest ochrona niepodległości nie był nigdy realizowany, także po po roku 1989 - powiedział szef MON Antoni Macierewicz, prezentując Koncepcję Obronną RP. Minister zwrócił uwagę, że wszystkie konstytucje RP, począwszy od Konstytucji 3 maja, jasno definiowały zadania sił zbrojnych, nakazując wojsku - jak to jest obecnie - ochronę niepodległości państwa i niepodzielności terytorium oraz zapewnienie bezpieczeństwa i nienaruszalności granic.

- Wydawałoby się, że trudno o jaśniejszy, prostszy, bardziej oczywisty zapis, który powinien być jedyną i główną dyrektywą w działaniu sił zbrojnych RP. Nie jest to żadne specjalne odkrycie, ale jest niestety prawdą, że ten zapis nie był nigdy realizowany, także po roku 1989 - ocenił Macierewicz. Jak dodał, wojsko nie tylko nie było w stanie zrealizować konstytucyjnego obowiązku, ale - zdaniem ministra - "nie było planowane do tego, by ten obowiązek wypełnić". Po raz kolejny powtórzył, że gdy w 2015 r. obejmował stanowisko szefa MON, siły zbrojne nie były zdolne do wypełnienia swojego podstawowego obowiązku. Dlatego minister - jak sam powiedział we wtorek - podjął decyzję o przeprowadzeniu Strategicznego Przeglądu Obronnego, na podstawie którego powstała Koncepcja Obronna RP.

- Wyniki tej pracy zostały przekazane panu Prezydentowi RP, a także zostały z nimi zaznajomione najważniejsze osoby w państwie - poinformował szef MON.

Błędny rozwój sił zbrojnych

Podstawowym narzędziem zapewnienia bezpieczeństwa Polsce są siły zbrojne, które w ostatnich latach rozwijały się w oparciu o błędne założenia – uważa szef MON Antoni Macierewicz. Zdaniem ministra brakowało rzetelnej oceny geopolitycznej i właściwej prognozy.

- Podstawowy problem, przed którym stanęła Rzeczpospolita i siły zbrojne, związany był z błędnym zdefiniowaniem: warunków, w jakich rozwija się państwo polskie, i zagrożeń, przed jakimi stoi państwo polskie - powiedział minister w ASW. - Nie rozumiano tych zagrożeń. Uważano, że przez najbliższe dziesiątki lat Europa będzie kontynentem stabilnym, a Rzeczpospolitej i Europie nie zagrozi żadna większa zawierucha wojenna – dodał.

Szef MON wskazał, że "można powiedzieć, iż jest to błąd, który nie tylko my popełnialiśmy". - Podobne diagnozy formułowane były gdzie indziej, to prawda. Tylko inne jest zagrożenie dla państw leżących w znacznej odległości od epicentrum agresji, a inne jest zagrożenie dla Polski, która leży na granicy, jest państwem w pewnym sensie frontowym, jest głównym państwem flanki wschodniej NATO i z tego punktu widzenia jest narażona na największe zagrożenie – dodał.

W słowie wstępnym do koncepcji szef MON napisał, że podstawowym narzędziem zapewnienia bezpieczeństwa jej obywatelom pozostają Siły Zbrojne RP. Jak ocenił, w ostatnich latach rozwijały się one jednak w oparciu o błędne założenia. "Skutkiem tego było błędne przeświadczenie, że ryzyko konfliktu zbrojnego w naszej części Europy jest minimalne, zaś zagrożenia należy upatrywać głównie wśród aktorów niepaństwowych" - napisał minister.

Koncepcja prezentuje ogólne wyniki SPO – szczegółowe wnioski są niejawne – pokazując wyzwania w perspektywie 15 lat i kierunki zmian, które autorzy uznają za niezbędne, by tym wyzwaniom sprostać.

Lotnictwo, piechota, artyleria

Kluczowe dla polskiej obronności pozostają jednostki Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych – oceniono w Koncepcji Obronnej. Wzmocnione będą Wojska Specjalne, z którymi jako lekka piechota mają współdziałać Wojska Obrony Terytorialnej.

Obrona terytorialna ma być przeznaczona także do odpierania działań nieregularnych i wsparcia zarządzania kryzysowego. Marynarce Wojennej wyznaczono zadanie obrony wybrzeża i uniemożliwienia przeciwnikowi panowania nad południowym Bałtykiem.

Według Koncepcji, zwiększyć ma się rola wojsk inżynieryjnych i oddziałów wsparcia. Przewidziano także rozwój wojsk cybernetycznych.

Dokument przewiduje odtworzenie roli dywizji jako bojowego związku taktycznego, a nie tworu administracyjnego. Koncepcja, przewiduje sformowanie czwartej dywizji wojsk operacyjnych. Armia ma dysponować zautomatyzowanymi, odpornymi na zakłócenia systemami dowodzenia. Rozbudowane mają zostać zarazem własne środki walki radioelektronicznej. Zakłada się też, że "informacje będą zdobywane m. in. przez rozwinięte zdolności do rozpoznania, które będą działać (…) w bardziej przyjaznym otoczeniu prawnym". Koncepcja przewiduje też rozbudowę artylerii lufowej i rakietowej dalekiego zasięgu oraz zakup śmigłowców szturmowych.

Pięć dowództw zamiast jednego

Zadania dowództwa generalnego przejmie pięć osobnych dowództw rodzajów sił zbrojnych, w miejsce dowództwa operacyjnego ma powstać Inspektorat Szkolenia i Dowodzenia - przewiduje zaprezentowana we wtorek Koncepcja Obronna RP.

Koncepcja zapowiada zmiany systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. "Priorytetem stało się uproszczenie całego systemu, jasne rozdzielenie odpowiedzialności, a także zwiększona hierarchiczność i jednoznaczne wskazanie najwyższego rangą dowódcy" - napisano w dokumencie. Rolę "pierwszego żołnierza" ma pełnić szef Sztabu Generalnego WP, któremu będą podlegać odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych. Szef SG WP ma dowodzić wojskami w kraju i za granicą oraz planować ich strategiczne użycie.

Wprowadzone przez ostatnią reformę dwa główne dowództwa rodzajów sił zbrojnych – generalne i operacyjne – mają zostać rozformowane. Zadania dowództwa generalnego przejmie pięć dowództw rodzajów sił zbrojnych, w miejsce dowództwa operacyjnego ma powstać Inspektorat Szkolenia i Dowodzenia. Wraz z Inspektoratem Wsparcia SZ będzie on podlegał szefowi Sztabu Generalnego WP.

Koncepcja wskazuje również, że skuteczna obrona narodowa wymaga współdziałania wojska z innymi elementami państwa, a do mobilizacji muszą być gotowe Rada Ministrów, organy centralne, władze samorządowe i przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Podstawa prawna do tych przygotowań ma zostać ujęta w jednej ustawie. Koncepcja przewiduje także uproszczenie systemu zakupów i eksploatacji sprzętu wojskowego, a także zasad współpracy z organizacjami paramilitarnymi.

Polska armia sama obroni Polskę?

- Długofalowe bezpieczeństwo może zapewnić tylko własna armia - podkreślał szef MON podczas prezentacji Koncepcji Obronnej RP. Jak mówił, wcześniejszy plan modernizacji sił zbrojnych nie wynikał z rzeczowej diagnozy, ale z oddziaływania różnych lobby. Szef MON podkreślał też, że "żyjemy w świecie, w którym kolektywna obrona, wspólna obrona sojusznicza, jest naturalnym zjawiskiem, na które możemy liczyć".

- Ale jak państwo wiecie, do roku 2016, do wyników szczytu NATO, na który złożył się przecież olbrzymi wysiłek programowy i polityczny partii rządzącej PiS - i za to trzeba posłom i senatorom oraz kierownictwu tej partii podziękować - nigdy szczyt NATO nie przebiegłby tak, jak przebiegł - powiedział Macierewicz. Zaznaczył, że wyrazy szacunku należą się też prezydentowi Andrzejowi Dudzie, "którego zaangażowania dyplomatyczne było nie do przecenienia" oraz MON, generałom i szefom sztabu.

- Jesteśmy bezpieczni dzięki osiągnięciu tego celu. Ale wszyscy wiedzą, że prawdziwe, długofalowe bezpieczeństwo może zapewnić tylko własna armia - podkreślił minister.

Według Macierewicza, wcześniejszy "plan modernizacji sił zbrojnych nie był oparty na rzeczywistej, naukowej, precyzyjnej i konsekwentnej analizie i diagnozie". - Niestety trzeba powiedzieć sobie jasno, że w dużym stopniu był wynikiem oddziaływania najróżnorodniejszych lobby i to też trzeba wprost powiedzieć: lobby krajowych, ale i lobby zagranicznych - dodał.

- W tej chwili właśnie odbywa się taki lobbing na rzecz uniemożliwienia zrealizowania zakupu samolotów dla najważniejszych osób w państwie, bezpiecznych samolotów, chociaż przez ponad 10 lat dotychczas nie można było tego zrealizować. Dzisiaj, kiedy kontrakt jest już podpisany próbuje się go - pod naciskiem działań, które w sposób bezsporny można nazwać aferalnymi - uniemożliwić. A to tylko jeden z przykładów takiej właśnie sytuacji, kiedy to lobby zewnętrzne decydują o kształcie modernizacji polskiej armii, polskiego wysiłku zbrojeniowego - powiedział minister obrony.

Macierewicz mówił, że jednym z problemów w realizacji programów modernizacyjnych były "nieustanne opóźnienia, odkładanie realizacji, bądź konieczność rezygnacji z nich w trakcie realizacji". Według ministra "marnotrawiono gigantyczne sumy pieniędzy" nie uzyskując "żadnych efektów".

Szef MON podkreślił, że publikowana właśnie Koncepcja Obronna RP, która powstała na bazie prac zespołu, kierowanego przez wiceministra Tomasza Szatkowskiego właściwie definiuje zarówno zagrożenia, jak i sposoby przeciwdziałania.

- W efekcie otrzymaliśmy wynik, który sprawia, że możemy powiedzieć: już niedługo w trakcie naszych działań, w perspektywie, którą możemy zarysować nieomal na wyciągnięcie ręki nie przekraczającej 12 lat, Polska będzie mogła zostać obroniona przez własne siły zbrojne, a fakt pozostawania w największym i najskuteczniejszym sojuszu świata jedynie tę naszą własną zdolność będzie ubezpieczał i wzmacniał - powiedział Macierewicz.

Będzie 250 tys. żołnierzy

Rozbudowa wojska, zarówno zwiększenie liczby żołnierzy, jak i wydatków obronnych, będzie się odbywała z naciskiem na wojska operacyjne - zapowiedział Macierewicz.

Po prezentacji Koncepcji Obronnej RP szef MON był pytany, czy zakładany wzrost liczebności wojska będzie oznaczał głównie rozbudowę Wojsk Obrony Terytorialnej, czy wojsk operacyjnych, gdzie służą żołnierze zawodowi. - Przyrost WOT będzie taki, jak państwu (wcześniej - PAP) przedstawiliśmy, tj. 53 tys. żołnierzy do roku 2019 i być może niewielkie korekty w przyszłości, ale nie przewidujemy żadnego skokowego wzrostu. Łącznie 250 tys. żołnierzy z naciskiem na wojska operacyjne - odpowiedział Macierewicz. Dodał, że nacisk na wojska operacyjne będzie dotyczył także wydatków MON. Wcześniej, podczas prezentacji wiceszef MON Tomasz Szatkowski, kierował Strategicznym Przeglądem Obronnym, na podstawie którego powstała Koncepcja Obronna RP, powiedział, że zdecydowana większość wydatków MON będzie skierowana do wojsk operacyjnych.

Wiceminister poinformował, że program zakupu samolotów wielozadaniowych piątej generacji (wojsko nadało mu kryptonim "Harpia") przewiduje zakup co najmniej dwóch eskadr. Zapowiedział, że wśród priorytetów będzie rozwój artylerii lufowej i rakietowej (tu wydatki mają wzrosnąć kilkukrotnie), zakup śmigłowców szturmowych (przy mniejszym nacisku na śmigłowce wielozadaniowe), budowa wielowarstwowej obrony powietrznej i "zwielokrotnienie potencjału przeciwpancernego" wojska, zarówno w oparciu o zakupy przeciwpancernych pocisków kierowanych, jak i o projekt nowego czołgu. W przypadku obrony wybrzeża Szatkowski zapowiedział w budowę pierwszej kolejności zdolności uniemożliwiających dostęp przeciwnikowi, a dopiero później rozbudowę systemów projekcji siły.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL