Polak zadowolony z pracy i otwarty na zmiany

aktualizacja: 11.07.2017, 21:30
Foto: 123RF

Po raz pierwszy od siedmiu lat Polacy są w europejskiej czołówce pod względem satysfakcji z wykonywanej pracy.

REDAKCJA POLECA

Aż 77 proc. polskich pracowników deklaruje zadowolenie z pracy. Pod tym względem w Europie wyprzedzają nas tylko Duńczycy i Austriacy – wynika z najnowszej edycji badania Monitor Rynku Pracy, które już po raz 28. przeprowadziła agencja zatrudnienia Randstad. W maju tego roku internetowa ankieta objęła pracowników w 33 krajach świata, w tym 844 osoby w Polsce, w wieku 18–65 lat.

– Polacy nigdy wcześniej nie czuli się tak dobrze na swoich stanowiskach – komentuje Katarzyna Gurszyńska, menedżer ds. komunikacji w Randstad. Odsetek zadowolonych nie przekraczał dotąd 73 proc.

Wzrostowi satysfakcji sprzyja najlepsza od lat koniunktura na rynku pracy, która zmusza firmy do większych starań o zdobycie oraz o utrzymanie pracowników. Rosną więc szanse na poprawę warunków pracy – w obecnej lub nowej firmie. Co prawda zadowoleni pracownicy mają teraz mniej chęci do szukania nowej pracy (odsetek tych, którzy jej aktywnie lub biernie szukają, spadł do 29 proc. i jest najniższy od dwóch lat), ale nie odrzucają dobrych ofert.

Malejący od połowy ub. roku wskaźnik rotacji w maju ponownie poszedł w górę i już 27 proc. badanych twierdziło, że w ostatnich miesiącach zmieniło pracodawcę albo stanowisko, najczęściej chcąc poprawić warunki pracy. – To ogromne wyzwanie dla pracodawców, którzy bez inwestycji w poprawę jakości pracy mogą mieć trudności z utrzymaniem ludzi – ostrzega Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, komentując wyniki badania. Według niego narastająca konkurencja o pracowników zwiększy w najbliższych miesiącach presję na wzrost płac, na inwestycje w rozwój zawodowy pracowników, zmuszając też firmy do większej dbałości o zapewnienie ludziom równowagi między pracą i życiem prywatnym. Wszystko to powinno sprzyjać zwiększaniu satysfakcji pracowników i wyrównywaniu ich pozycji na rynku pracy.

– Dotychczas o potrzebie elastyczności mówiło się głównie w odniesieniu do pracowników. Dobrze, że teraz to oczekiwanie zaczyna się pojawiać także pod adresem pracodawców – twierdzi Łukasz Komuda, ekspert rynku pracy z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

Według niego pracownicy odrabiają teraz straty po latach wysokiego bezrobocia i braku podwyżek. Zaznaczał też, że na razie wzrost płac nie jest niebezpieczny dla gospodarki, a wręcz może jej sprzyjać. Rosnące koszty pracy są bowiem impulsem dla firm, by szukać sposobów na poprawę wydajności pracy, który bierze się m.in. z jej „uzbrojenia" oraz z inwestycji w pracowników. Przy łatwym dostępie do taniej siły roboczej takie inwestycje były mało opłacalne.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE