Brak rąk do pracy tymczasowej

Adobe Stock
Agencje zatrudnienia, które wcześniej rywalizowały o firmowych klientów, teraz coraz ostrzej muszą konkurować o pracowników sezonowych.

– Na polskim rynku praktycznie już nie ma dostępnych pracowników. Są albo ludzie, którzy nie bardzo nadają się do pracy, albo ci, którzy już pracują. W praktyce trzeba albo przejąć pracowników od konkurencji, albo z zagranicy – mówi „Rzeczpospolitej" Tomasz Dudek, dyrektor operacyjny agencji zatrudnienia Otto Work Force w Europie Środkowej. Jego opinię potwierdzają dane Polskiego Forum HR, które zrzesza większość dużych agencji zatrudnienia działających w naszym kraju (w tym Otto Work Force). W I kwartale br. zatrudniły one 106 tys. pracowników tymczasowych – o 11 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jak szacuje PFHR, w skali całego rynku ten spadek był nawet większy, bo ponad 12 proc. I to nie ze względu na malejący popyt klientów na te usługi, a rosnące problemy ze zdobyciem chętnych do pracy. Nasiliły się one wiosną, gdy ruszyły prace sezonowe, a do konkurencji o pracowników, zwłaszcza tych bez kwalifikacji, ruszyli rolnicy i firmy budowlane. Część ag...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL