Rynek pracy

„Poeci kodowania” wypełnią lukę w podaży informatyków

Uczestnicy debaty nie mieli wątpliwości, że wszystkie dzieci w Polsce muszą mieć te same możliwości wykorzystywania platform i materiałów edukacyjnych.
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Ogólnopolska Sieć Edukacyjna połączy polskie szkoły szerokopasmowym internetem.

Przejście z edukacji analogowej (książki) na edukację cyfrową, powszechna nauka kodowania, szeroki dostęp do nowoczesnych źródeł wiedzy, który pozwoli wyrównać szanse edukacyjne, czy transfer doświadczeń między szkołami, z wykorzystaniem nowoczesnych technologii – to główne cele Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE). W ubiegłym tygodniu rząd dał zielone światło dla jej budowy.

Projekt „100 Mega na 100-lecie" zakłada, że wszystkie szkoły w Polsce (ok. 30,5 tys.) będą połączone siecią szybkich łączy internetowych.

Rząd sfinansuje abonament

Tematowi cyfrowej szkoły przyszłości poświęcona była debata „Rzeczpospolitej". Jej uczestnicy nie mieli wątpliwości, że wszystkie dzieci w Polsce muszą mieć te same możliwości wykorzystywania platform i materiałów edukacyjnych, żeby nie tylko kształcić się i rozwijać, ale też bawić się i kontaktować online z rówieśnikami z innych stron świata.

Dziś niestety jest z tym duży problem, bowiem niewiele ponad 3 tys. szkół ma dostęp do szybkiego internetu. To istotna bariera edukacyjna. Usunąć ma ją OSE – sieć wirtualna oparta na istniejącej infrastrukturze szerokopasmowej (wybudowanej ze środków komercyjnych i przy udziale dofinansowania ze środków publicznych, w szczególności programu operacyjnego „Polska cyfrowa" – PO PC).

Równolegle do prac nad siecią OSE prowadzone będą działania zmierzające do zapewnienia szkołom niezbędnego dostępu do nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Spośród 19,5 tys. lokalizacji szkół w Polsce Ministerstwo Cyfryzacji (MC) zidentyfikowało 3,3 tys. lokalizacji znajdujących się w zasięgu lub posiadających dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s; kolejne 5,7 tys. lokalizacji planują podłączyć ze środków prywatnych operatorzy telekomunikacyjni.

Pozostałe 10,5 tys. lokalizacji zostanie podłączonych przez beneficjentów II konkursu na dofinansowanie projektów budowy sieci szerokopasmowych w ramach działania 1.1 PO PC. Szkoły będą traktowane priorytetowo, dlatego szacuje się, że proces ich podłączania zakończy się w 2018 r.

Jak tłumaczy Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, 19 maja zakończono ocenę w naborze na dofinansowanie z funduszy unijnych w ramach PO PC. Ze 144 wniosków o dofinansowanie złożonych na 67 obszarów konkursowych, wyłoniono projekty w 57 obszarach (ponad 73 proc. wszystkich udostępnionych obszarów).

Jednak, jak podkreśla minister Streżyńska, lista wygranych na dane obszary nie okazała się stabilna.

– Mamy do czynienia ze znaczącym procesem wycofywania się z inwestycji z uwagi na nieopłacalność. Szkoły zostają bez inwestora, który podłączy je do szerokopasmowego internetu. Musimy zebrać te lokalizacje, a sądzimy, że będzie to co najmniej kilkanaście procent szkół, i je przyłączyć. Nie możemy zostawić żadnej szkoły bez dostępu do sieci – kontynuuje Streżyńska. – Program zakłada 100 proc. szkół w sieci ze 100-Mb internetem. W ramach prac nad ustawą o OSE zdecydujemy też o poziomie dofinansowania użytkowania tej sieci po jej wybudowaniu – dodaje Anna Streżyńska.

Resort cyfryzacji wnioskuje o rządowe finansowanie abonamentu przez dziesięć lat.

200 szkół w pilotażu

Przed startem projektu instytut badawczy NASK rozpoczął na zlecenie MC pilotaż, który obejmuje 36 szkół, w tym większość na Mazowszu (13) i Podlasiu (11).

– Nawiązaliśmy współpracę z operatorami regionalnych sieci szkieletowych. To umożliwiło nam praktycznie bezinwestycyjne podłączenie szkół do internetu. Dołączyli do tego operatorzy mobilni, umożliwiając wsparcie szkół geograficznie rozsianych po Polsce. 14 szkół podłączonych zostało przy użyciu łączy radiowych, a jedna – łącza satelitarnego – wylicza Wojciech Kamieniecki, dyrektor NASK. – To pozwala nam testować rozwiązania technologiczne, optymalne dla placówek – dodaje.

Pilotaż ruszył w kwietniu ubiegłego roku. – Realizujemy w nim dwa zadania: badamy jednostkowe koszty rozwoju infrastruktury technicznej oraz udzielamy wsparcia edukacyjnego związanego z bezpiecznym korzystaniem z zasobów internetu przez dzieci i młodzież szkolną – tłumaczy dyrektor NASK.

Jak dodaje, do końca tego roku liczba szkół w sieci OSE wzrośnie z obecnych 36 do ok. 200.

W ramach projektu inwestycje rozłożą się do 2020 r.

– W przyszłym roku, z uwagi na skomplikowane procesy inwestycyjne, wymóg wielu uzgodnień formalnych, operatorzy skupią się na generowaniu pozwoleń. W 2019 r. liczymy, że już 13 tys. lokalizacji będzie podłączonych – szacuje Anna Streżyńska.

Zawodowa przyszłość

Uczestnicy debaty „Rzeczpospolitej" zastanawiali się również nad tym, jakie będą efekty zaplanowanych inwestycji i czy dostarczony do szkół szybki internet przyniesie przełom w edukacji.

Według prof. Jacka Pyżalskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, potencjał ten nie zostanie wykorzystany, jeśli nie zbudujemy sensownej koncepcji pedagogicznej, adresowanej do poszczególnych grup wiekowych i nauczycieli.

– Czy uczniowie potrafią korzystać z internetu twórczo i wykorzystują go nauki czy działań prospołecznych? Badania pokazują, że sensownie z sieci korzysta kilka do kilkunastu procent populacji – zaznacza prof. Jacek Pyżalski.

Dariusza Jemielniaka, profesora w Akademii Leona Koźmińskiego, w ogóle to jednak nie niepokoi. – Większość ludzi jest przeciętna, czy jeśli chodzi o wzrost, czy o skłonność do edukacji. Możemy zastanawiać się, dlaczego większość z nas nie pisze wierszy. Bo większość konsumuje treści, a tworzy wąska grupa – komentuje. – Należy jednak pokazywać możliwości wymagające wysiłku zaangażowania w internet. Ale do tego potrzeba nauczycieli. A niestety i oni w większości populacji są przeciętni. Taka jest ludzkość – dodaje.

Jak przekonuje, warto jednak podjąć wysiłek inwestycyjny, bo w skali budżetu państwa jest on znikomy – rzędu 100 mln zł rocznie.

Potwierdza to szefowa resortu cyfryzacji. – Edukacja za pomocą nowych technologii to otwarcie szansy dla kodowania. Oczywiście kodować w sposób zaawansowany będą tylko nieliczni. Większość nauczy się tylko minimum – mówi Anna Streżyńska. – Ale liczymy również na efekt przyrostu ludzi zdolnych, potrafiących zarówno wykonywać informatyczne rzemiosło, jak i tych będących prawdziwymi „poetami kodowania" – podkreśla.

Według niej to stworzy szansę, by ci zdolni poszli dalej tą drogą zawodową.

– To nadzieja, że dołączą do wielkich informatycznych mózgów, którymi Polska tak się szczyci i których tak bardzo potrzebuje. Należy pamiętać, że w naszym kraju wciąż jest gigantyczna luka w podaży informatyków na rynku. Dzięki dostępowi do szybkiego internetu zaoferujemy więc uczniom zawodową przyszłość. Często dzieciom z małych miejscowości, które nie miałyby takiej możliwości rozwoju – dodaje Streżyńska.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL