Rozmaitości

Koniec turecko-amerykańskiej wojny wizowej

Bloomberg
Departament Stanu USA ogłosił, że całkowicie wznowi wydawanie wiz w Turcji. Tureckie władze zapewniły wcześniej, że w kraju tym nie będą już zatrzymywani członkowie personelu placówek dyplomatycznych USA

"Departament Stanu jest przekonany, że nastawienie w sprawie bezpieczeństwa poprawiło się na tyle, by umożliwić pełne wznowienie usług wizowych w Turcji" - przekazało ministerstwo w oświadczeniu.

Jak wynika z komunikatu, USA zostały zapewnione przez władze Turcji, że w kraju tym nie są prowadzone żadne dalsze dochodzenia przeciw tureckim obywatelom zatrudnionym w amerykańskich placówkach dyplomatycznych i że nie będą oni zatrzymywani ani aresztowani za wypełnianie obowiązków służbowych.

Departament Stanu jednocześnie zastrzegł, że nadal ma "poważne obawy" co do zarzutów wobec zatrzymanych lokalnych członków personelu placówek USA oraz co do spraw wytoczonych obywatelom USA, którzy zostali zatrzymani w Turcji na mocy stanu wyjątkowego obowiązującego w tym kraju, odkąd w 2016 roku udaremniono zamach stanu.

Obecnie w Turcji przetrzymywanych jest co najmniej 11 obywateli amerykańskich.

W odpowiedzi na tę decyzję ambasada Turcji w Waszyngtonie również zapowiedziała zniesienie ograniczeń w usługach wizowych dla obywateli amerykańskich. Zaznaczyła jednak, że Ankara nie przekazała Waszyngtonowi zapewnień w sprawie personelu amerykańskich placówek dyplomatycznych w Turcji.

"USA niesłusznie twierdzą, iż otrzymały od Turcji zapewnienia (w tej kwestii), błędnie informując opinię publiczną w obu krajach" - głosi oświadczenie tureckiej ambasady. Turcja ma nadal poważne obawy co do spraw dotyczących tureckich obywateli w USA - dodano.

8 października ambasada USA za względów bezpieczeństwa zawiesiła wydawanie nieemigracyjnych wiz we wszystkich amerykańskich placówkach konsularnych w Turcji. Jako powód wskazano zatrzymanie pracownika konsulatu generalnego USA w Stambule z powodu jego rzekomych powiązań z udaremnionym przez władze zamachem stanu z lipca 2016 roku. Zatrzymany Metin Topuz, obywatel Turcji, oskarżony został o szpiegostwo i próbę obalenia władz konstytucyjnych swego kraju. Kilka godzin później analogiczne kroki w sprawie wiz podjęła ambasada Turcji w Waszyngtonie.

W listopadzie amerykańska ambasada w Ankarze ogłosiła częściowe wznowienie wydawania nieimigracyjnych wiz, na co turecka ambasada w Waszyngtonie zareagowała podobną decyzją. Także wówczas strona amerykańska przekazała, że decyzję o wznowieniu podjęto po otrzymaniu zapewnienia ze strony Turcji, iż pracownicy amerykańskich misji nie będą zatrzymywani za wykonywanie obowiązków służbowych, a premier Turcji Binali Yildirim dementował te doniesienia.

Cieniem na wzajemnych relacjach kładzie się także sprawa Fethullaha Gulena, którego wydania Ankarze odmówiły władze USA. Mieszkający w USA islamski kaznodzieja uznawany jest przez tureckie władze za inicjatora nieudanego wojskowego zamachu stanu z 2016 r.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL