Ewakuacja na Bali, wulkan grozi erupcją

Ponad 10 tysiecy ludzi trzeba było ewakuować z domów na indonezyjskiej wyspie Bali z powodu wzmożonej aktywności wulkanu Gunung Agung. W piątek władze Indonezji podniosły poziom zagrożenia wulkanicznego na najwyższy

Publikacja: 23.09.2017 10:40

Ewakuacja na Bali, wulkan grozi erupcją

Foto: AFP

Gunung Agung od sierpnia wykazuje zwiększoną aktywność. W tym tygodniu w jego pobliżu zarejestrowano setki wstrząsów. Zdaniem wulkanologów mogą one zwiastować zbliżającą się erupcję.

Indonezyjskie władze ostrzegły, że nikt nie powinien znajdować się w promieniu 12 km od krateru wulkanu. Zapewniły jednocześnie, że nie ma zagrożenia dla osób przebywających na pozostałych częściach wyspy.

Jak podała agencja AFP, lotnisko w Denpasar, stolicy prowincji Bali, funkcjonuje bez zakłóceń, ale jego pracownicy monitorują dokładnie rozwój sytuacji.

Australijski rząd ostrzegł swoich obywateli przed odwiedzaniem Bali i zaapelował do nich, by "zachowali najwyższy stopień uwagi oraz stosowali się do instrukcji indonezyjskich władz".

Bali to wyspa popularna wśród turystów; co roku odwiedza ją miliony zagranicznych gości. Gunung Agung, stratowulkan i najwyższy szczyt wyspy (3142 m n.p.m.), znajduje się ok. 70 km od kurortu Kuta.

W wyniku erupcji Gunung Agung w 1963 r. zgięło ponad tysiąc osób. Od tego czasu wulkan nie wybuchał.

Gunung Agung od sierpnia wykazuje zwiększoną aktywność. W tym tygodniu w jego pobliżu zarejestrowano setki wstrząsów. Zdaniem wulkanologów mogą one zwiastować zbliżającą się erupcję.

Indonezyjskie władze ostrzegły, że nikt nie powinien znajdować się w promieniu 12 km od krateru wulkanu. Zapewniły jednocześnie, że nie ma zagrożenia dla osób przebywających na pozostałych częściach wyspy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek