Strzały na Kapitolu

aktualizacja: 29.03.2016, 08:33

Kongres i Biały Dom były wczoraj zablokowane, bo w punkcie informacyjnym dla zwiedzających Kapitol rozległy się strzały. Ranna została jedna z turystek

REDAKCJA POLECA

"Na Kapitolu miał miejsce odosobniony incydent. Nie ma czynnego zagrożenia dla ludzi" - podała waszyngtońska policja na Twitterze. Szef policji na Kapitolu, Matthew Verderosa, poinformował później, że mężczyzna wyciągnął broń i wycelował ją w stronę policjantów, gdy podczas kontroli przy wejściu do centrum obsługi zwiedzających rozległ się alarm detektora metalu. Funkcjonariusze zaczęli strzelać do uzbrojonego mężczyzny.

Sprawca incydentu został ranny. Przewieziono go do szpitala, gdzie przeszedł operację. Według policji jego stan jest "krytyczny, ale stabilny". Według wstępnych ustaleń działał sam, a incydent na Kapitolu nie miał jakiegokolwiek związku z terroryzmem.

Matthew Verderosa powiedział, że mężczyzna był już znany policji. Amerykańskie media poinformowały, że chodzi o 66-latka ze stanu Tennessee. Już w październiku zeszłego roku miał on zakłócać posiedzenie Izby Reprezentantów USA. Według dziennika "USA Today" wykrzykiwał wówczas, że jest prorokiem. Od tamtej pory miał zakaz wstępu na teren Kongresu.

Podczas strzelaniny nie ucierpiał żaden z policjantów. Natomiast odłamkiem raniona została kobieta stojąca blisko sprawcy incydentu.

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE