Inwestowanie przed podzieleniem majątku za zgodą małżonku - wyrok Sądu Najwyższego

aktualizacja: 27.09.2016, 20:02
Foto: 123RF

Gdy były mąż chce ryzykownie zainwestować jeszcze przed podzieleniem majątku, musi mieć zgodę byłej żony. Inaczej straci podwójnie.

REDAKCJA POLECA

Nielojalne zachowanie byłego małżonka nie może prowadzić do pogorszenia sytuacji majątkowej drugiego – wskazał Sąd Najwyższy. Warto o tym pamiętać, gdy do podziału majątku małżeńskiego dochodzi po kilku latach od rozwodu. W tym czasie bowiem byli małżonkowie są jego współwłaścicielami. A w sprawie o podział tego majątku sąd rozstrzyga o ich roszczeniach (przychodach, nakładach, spłacie długów) z okresu przed rozwodem, jak i po nim.

Obracał po rozwodzie

Kwestia ta wynikła w sprawie między Anną i Andrzejem K. o podział majątku wspólnego po rozwodzie, którą zajmował się Sąd Najwyższy.

Na znaczny majątek (3,15 mln zł) składały się dwa auta, wyposażenie domu, a przede wszystkim oszczędności, które stały się kością niezgody. Mąż zaczął nimi obracać ze stratą po rozwodzie, który nastąpił w 2005 r., ale przed podziałem majątku – do tego doszło 11 lat później. Mąż zainwestował 2,3 mln zł w spółce pośrednictwa finansowego, ale bez wiedzy byłej żony. I choć na początku miał zyski, ostatecznie stracił 1,4 mln zł na skutek oszustwa wspólników owej spółki. Zresztą dotknęło ono kilkuset innych klientów, za co wspólnicy zostali prawomocnie skazani. Sądy Rejonowy i Okręgowy w Warszawie uznały, że fakt ten nie ma wpływu na rozliczenia między byłymi małżonkami, gdyż mężczyzna rozporządzał pieniędzmi bez zgody kobiety. Przyjęły bowiem, że te pieniądze wciąż należą do majątku wspólnego i podlegają podziałowi.

Granica ryzyka

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który werdykt utrzymał. Wskazał, że po rozwodzie dysponowanie udziałem w majątku wspólnym wymaga zgody byłego współmałżonka. Jej brak oznacza bezskuteczność czynności, która naruszałaby jego uprawnienia przy podziale majątku wspólnego. Sąd zatem dokonuje podziału tak, jakby rozporządzenia tego nie było – biorąc pod uwagę stan majątku z chwili rozwodu.

Nie ma więc znaczenia, jaką zapłatę za sprzedaż czy z inwestycji uzyskał były małżonek, skoro podjęte przez niego czynności traktuje się jako niebyłe w stosunku do drugiego. Ta zasada oznacza, że nielojalne zachowanie nie może prowadzić do pogorszenia sytuacji majątkowej eksmałżonka.

– Obrona byłego męża, że skoro przyczyną utraty pieniędzy było przestępstwo skazanych wspólników spółki, więc nie ponosi on winy za stratę, można by ewentualnie rozważać, gdyby rozdysponowanie wspólnych środków bez zgody nastąpiło w czasie małżeństwa – wskazała w uzasadnieniu wyroku Agnieszka Piotrowska, sędzia Sądu Najwyższego. – Dlatego że szkoda wyrządzona przez lekkomyślność lub niestaranność jednego małżonka nie ma wpływu na podział majątku wspólnego, gdyż jest to konsekwencja wspólnoty majątkowej. Jest to więc swoiste ryzyko życia w rodzinie.

Powstaje więc pytanie, kiedy najlepiej dzielić wspólny majątek.

– Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, czy zrobić to szybko, czy też może lepiej odwlekać, gdy np. wspólny sklep przynosi dochody – ocenia Przemysław Adynowski, adwokat zajmujący się sprawami rozwodowymi. – Zazwyczaj są to jednak trudne spory, ale po latach jest już mniej emocji i byli małżonkowie nieraz wręcz współpracują, aby ustalić składniki majątku i to, do kogo one należą, co jest niezbędne do dokonania podziału.

Sygn. akt ?I CSK 458/15

Opinia dla „Rz"

Zbigniew Krüger, ?adwokat z Poznania

Bez wątpienia uregulowanie kwestii majątkowych między byłymi małżonkami powinno nastąpić jak najszybciej, ale nie zawsze jest to możliwe. Jeżeli małżonkowie nie zawarli intercyzy i w małżeństwie panował ustawowy ustrój majątkowy, z chwilą rozwodu on ustaje, a do majątku małżeńskiego stosuje się przepisy o współwłasności. Różnica jest zasadnicza. Po rozwodzie do dokonania czynności dotyczącej majątku wymagana jest zgoda współwłaścicieli – byłych małżonków, a w braku zgody taka czynność jest nieważna. Warto zatem jak najszybciej dokonać rozliczeń majątkowych, gdyż przedłużający się zbytnio stan, w którym byli małżonkowie są współwłaścicielami majątku, znacznie utrudnia zarząd nim. Gdy w grę wchodzą dodatkowo silne emocje, zarząd majątkiem, zwłaszcza sprawny, może się okazać wręcz niemożliwy.

POLECAMY

KOMENTARZE