Rodzina

Przepisy o wykonywaniu kontaktów z dzieckiem nie wymagają zmian - twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości

123RF
Nie ma potrzeby zmieniania przepisów dotyczących wykonywania kontaktów rodzica z dzieckiem - uważa Ministerstwo Sprawiedliwości. To jego odpowiedź na postulat Rzecznika Praw Obywatelskich, który uważa, że niewystarczająco chronione są prawa rodziców, którzy nie są w stanie skutecznie wyegzekwować kontaktów z dzieckiem od drugiego rodzica.

Jak informuje RPO, w 2016 r. sądy rozpatrywały łącznie 4058 spraw o wykonanie kontaktów z dzieckiem, zaś orzeczeń zapadło 3433. Tylko 186 orzeczeń dotyczyło nałożenia na osobę utrudniającą kontakty z dzieckiem kwot pieniężnych (czyli najdalej idącej „sankcji" za utrudnianie kontaktów). W przeważającej liczbie spraw sądowych dotyczących wykonywania kontaktów osobą utrudniającą kontakty z dzieckiem była matka. Wynika to z faktu, że wykonywanie władzy rodzicielskiej najczęściej sąd powierza matce.

Dlaczego Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o rozważenie zmian przepisów? Od 2011 r. jest tak, że jeśli – mimo ustaleń sądu – jeden rodzic nie pozwala drugiemu kontaktować się z dzieckiem, to najpierw trzeba złożyć do sądu wniosek o wydanie orzeczenia o zagrożeniu nakazaniem zapłaty określonej kwoty, a następnie drugi – o skorzystanie z tej „sankcji" majątkowej. To przedłuża załatwienie sprawy, co w relacji z malutkim dzieckiem grozi nawet zerwaniem więzi.

RPO powołuje się na opinie środowiska sędziowskiego (np. Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych), które krytycznie ocenia tę dwuetapowość postępowania (art. 59815-59822 Kodeksu Postępowania Cywilnego).

Zastrzeżenia Rzecznika wzbudza też  brak jednolitej praktyki sądów w zakresie orzekania o obowiązku zapłaty kwot pieniężnych. Sąd może orzec zapłatę na rzecz rodzica uprawnionego do kontaktów z dzieckiem od rodzica utrudniającego ich wykonywanie. Rzecznik otrzymuje skargi, że jest to wykorzystywane przez niektórych rodziców do „odzyskiwania" zapłaconych alimentów. Z drugiej strony zdarza się również, że wskutek słusznego dążenia sądów, by orzeczona kwota pieniężna była dotkliwa i doprowadziła do wykonywania kontaktów, przy wielokrotnym obciążaniu rodzica zobowiązanego do jej zapłaty, może dojść do zagrożenia potrzeb bytowych małoletniego dziecka, którego postępowanie dotyczy. Z kolei w odwrotnej sytuacji, gdy rodzic zobowiązany jest majętny, może wykonywać kolejne postanowienia nakazujące zapłatę oznaczonej kwoty pieniężnej i nadal nie wykonywać kontaktów orzeczonych sądownie.

Odpowiedzi udzielił Rzecznikowi wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

- Aktualnie nie są prowadzone ani planowane prace legislacyjne mające na celu zmianę przepisów dotyczących wykonywania kontaktów między rodzicami i dziećmi. Analiza danych statystycznych w zakresie spraw o wykonywanie kontaktów, które w 2016 r. wpłynęły do sądów, nie daje podstaw do twierdzenia, jakoby obowiązujące w tym przedmiocie regulacje nie są wystarczające i zachodzi konieczność wprowadzania zmian w Kodeksie postępowania cywilnego - napisał.

Jak wyjaśnił, dwuetapowość postępowania  można ominąć, jeśli zagrożenie nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej zamieści się już w postanowieniu ustalającym kontakty. A zatem stosując obowiązujące przepisy można ograniczyć postępowanie wykonawcze wyłącznie do jego „drugiego etapu".

Z danych statystycznych, których zebranie Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło w 2016 r. Instytutowi Wymiaru Sprawiedliwości (analiza 295 spraw rozpoznanych przez sądy w okresie od stycznia 2014 r. do listopada 2015 r.), wskazuje, że w co piątym przypadku osoba uprawniona nie mogła należycie realizować kontaktów mimo zagrożenia nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej i wnosiła o nakazanie zapłaty. Sądy jednak w 68 proc. tych spraw wnioski oddaliły. Większość spraw (71 proc.) stanowiły wnioski o wszczęcie postępowania od osób uprawnionych do kontaktów.

Wiceminister Marcin Warchoł napisał też, że nie trzeba zmieniać przepisów dotyczących kontaktów osób ubezwłasnowolnionych. Chodzi o nierzadkie sytuacje, kiedy opiekun prawny uniemożliwia osobie ubezwłasnowolnionej takie kontakty. Zdaniem min. Warchoła wystarczy, że w takiej sytuacji wypowie się sąd.

- W ramach nadzoru, powziąwszy wiadomość o nienależytym wykonywaniu opieki, w czym zawiera się również nieuzasadnione odmawianie kontaktu z innymi osobami, w trybie art. 168 w zw. z art. 175 i art. 155 § 1 i 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, może wydać odpowiednie zarządzenia, w tym zobowiązać opiekuna do określonego postępowania, wskazać, jakich czynności opiekun nie może dokonywać bez zezwolenia sądu lub poddać wykonywanie opieki stałemu nadzorowi kuratora sądowego. W razie niewykonania tych zarządzeń sąd może ukarać opiekuna grzywną. Sąd może także zwolnić opiekuna i ustanowić nowego – wyjaśnił min. Warchoł.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL