Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Reprywatyzacja w Warszawie

Jaki: nie wykluczam, że Hannie Gronkiewicz-Waltz zostanš postawione zarzuty

Patryk Jaki
PAP/Radek Pietruszka
Praca komisji weryfikacyjnej doprowadziła do tego, że zarzuty stawiane sš różnym osobom zwišzanym z reprywatyzacjš; nie wykluczam, że będzie tak też w przypadku Hanny Gronkiewicz-Waltz - powiedział w czwartek wiceminister sprawiedliwoœci i szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

W pištek 22 grudnia komisja weryfikacyjna ogłosi decyzję ws. nieruchomoœci Noakowskiego 16. Prawa do częœci tej nieruchomoœci w 2003 r. nabył m.in. mšż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, Andrzej. Był on przesłuchiwany przez komisję 5 grudnia.

Jaki był pytany w czwartek rano w radiu RMF FM, czy rodzina prezydent stolicy bezie musiała oddać pienišdze za kamienicę przy Noakowskiego 16. "Niewykluczone, że jutro przyjdę z takš rekomendacjš na komisję weryfikacyjnš. Oczywiœcie komisja podejmie decyzje, ale w mojej ocenie rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz powinna oddać ponad 5 mln zł" - odparł. Dodał, że gdyby pienišdze te zostały zwrócone dobrowolnie, to mogłaby liczyć na "dużo większš łaskawoœć opinii publicznej".

Jak mówił, gdyby taka decyzja zapadła, to byłby to pierwszy tego typu przypadek w Polsce.

Wiceszef MS poinformował ponadto, że w sprawie Noakowskiego 16 komisja dotarła do niepublikowanych wczeœniej dowodów. Według niego, wynika z nich, "że ta kamienica pochodzi z najgorszego z najgorszych przestępstw, to znaczy +szmalcownictwa po Holokauœcie+".

Jaki został też spytany o to, czy Gronkiewicz-Waltz zostanš postawione zarzuty w zwišzku z aferš reprywatyzacyjnš. "Praca komisji weryfikacyjnej doprowadziła do tego, że skutecznie sš stawiane zarzuty różnym ludziom zwišzanym z reprywatyzacjš i nie wykluczam, że tak będzie w tym wypadku" - powiedział.

"Na tym polega silne państwo, które nie jest silne tylko wobec słabych, ale również wobec silnych" - oœwiadczył.

Przed wojnš właœcicielami Noakowskiego 16 były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny œwiatowej. W 1945 r. Leon Kalinowski, wraz z Leszkiem Wiœniewskim i Janem Wierzbickim, zaczšł posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właœcicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomoœciš; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego.

Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właœcicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na więzienie. Sšd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi się posługiwał.

Po wydaniu "dekretu Bieruta", Kępski i Szczechowicz wszczęli - jako pokrzywdzeni przez dekret - postępowanie o ustanowienie prawa własnoœci czasowej gruntu pod kamienicš, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorzšdowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomoœci na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza i jego córki. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. Według mediów, rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL