Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Reprywatyzacja w Warszawie

Świadek: znamy trzy przypadki zgonów z powodu postępowania ws. Noakowskiego 16

PAP/Jacek Turczyk
Znamy trzy przypadki zgonów z powodu postępowania ws. Noakowskiego 16; m.in. jedna pani zmarła po zawiadomieniu o podwyżce czynszu - powiedział w poniedziałek były mieszkaniec kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, Krzysztof Lewandowski.

Komisja weryfikacyjna bada w poniedziałek reprywatyzację kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, do której części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Świadek zeznał, że przed przekazaniem kamienicy przy Noakowskiego 16 nowym właścicielom, zamieszkiwało ją 80 rodzin, wśród nich m.in. osoby niepełnosprawne, powstańcy warszawscy, weterani II wojny światowej.

Lewandowski został zapytany przez członka komisji Bartosza Opalińskiego (PSL), co stało się ze starszymi mieszkańcami kamienicy po reprywatyzacji. "My rejestrujemy trzy przypadki zgonów z powodu tego toczącego się postępowania. Jedna pani niepełnosprawna, która cierpiała od wielu lat na padaczkę i po zawiadomieniu o podwyżce czynszu umarła. Takich przypadków były trzy, w tym dwie dotyczyły osób zdrowych i dużo młodszych" - powiedział świadek.

Szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki pytał świadka, czy jest możliwość, aby prezydent Warszawy nie wiedziała o nieprawidłowościach i wątpliwościach związanych z reprywatyzacją kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. "To bardzo mało prawdopodobne. Musielibyśmy założyć, że pani prezydent w ogóle nie czyta prasy" - ocenił świadek.

Jak zeznał, lokatorom "wydawało się, że wszystkie instytucje działają w zmowie". Dopytywany, w zmowie z kim, odpowiedział, że z beneficjentami decyzji reprywatyzacyjnej.

Przyznał, że mieszkańcy byli zdziwieni, że wśród beneficjentów była rodzina prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Liczyliśmy na to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz, jako osoba pełniąca taką funkcję będzie chciała wszystko wyjaśnić" - mówił Lewandowski. Poinformował, że lokatorzy starali się spotkać z prezydent stolicy, ale bez powodzenia. Jak mówił, udało się spotkać tylko z jednym z zastępców prezydent stolicy, którego nazwiska świadek jednak nie podał.

Lewandowski powiedział, że bez powodzenia okazały się też interwencje u innych organów, w tym u ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Według świadka, mieszkańcy informowali ratusz o nieprawidłowościach ws. Noakowskiego 16. Jak ocenił, urzędnicy ratusza byli jednak w tym przypadku "ślepi, niemi i głusi".

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL