Partia Razem trzeci dzień przed KPRM

aktualizacja: 11.03.2016, 22:30
Partia Razem trzeci dzień przed KPRM
Partia Razem trzeci dzień przed KPRM
Foto: PAP/ Jacek Turczyk

Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w piątek trwał protest Partii Razem. Jego uczestnicy od trzech dni żądają publikacji środowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. noweli ustawy o TK. Wśród protestujących są także przedstawiciele KOD. Wieczorem pod kancelaria było ok. 150 osób.

REDAKCJA POLECA

Razem przewiduje, że protest potrwa co najmniej siedem dni. Później partia podejmie decyzję, czy zostanie przedłużony.

Jeden z liderów Partii Razem, Maciej Konieczny podkreślił w rozmowie z PAP, że piątkowa opinia Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału "tylko potwierdziła to, co mówiliśmy od dawna". "To znaczy, że Trybunał miał wszelkie prawo, żeby orzekać w oparciu o konstytucję i że powinien to zrobić" - dodał Konieczny.

Jak podkreślił, ugrupowanie poprzez swój protest chce przekazać, że rząd jest zobowiązany uznać środowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS.

"To nie jest kwestia wyboru. Pani premier Beata Szydło po prostu ma opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, bo to jest jej obowiązek. Inaczej łamie prawo i uznaje, że rząd ma prawo tego prawa nie przestrzegać" - ocenił Konieczny.

Na sobotę organizatorzy protestu zaplanowali wspólne czytanie konstytucji, a także spotkania z przedstawicielami związków zawodowych i służby zdrowia na temat artykułów, które według nich w Polsce nie są przestrzegane, m.in. dotyczących praw pracowniczych, praw pacjenta, czy praw kobiet.

"Nasza diagnoza jest taka, że kryzys konstytucyjny zaczął się o wiele wcześniej" - dodał Konieczny.

Przed KPRM w piątek wieczorem w proteście Razem uczestniczyło - jak mówią organizatorzy - około 150 osób. Obok stanęło też kilka namiotów Komitetu Obrony Demokracji.

Protestujący rozwiesili banery, cytujące konstytucję. "Dość łamania konstytucji - Art. 2: +Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej+" - napisali.

Na miejscu protestu są też tabliczki z hasłami: "Wszyscy są wobec prawa równi", "Kobieta i mężczyzna mają równe prawa", "Wolność sumienia i religii", "Państwo wspiera budownictwo socjalne", "Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna", "Ochrona środowiska = obowiązek władz".

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS jest niekonstytucyjnych. Uznał, że cała nowela jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji. 12-osobowy skład TK zakwestionował m.in. określenie pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów; wymóg większości 2/3 głosów dla jego orzeczeń; nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu; wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK; możliwość wygaszania mandatu sędziego TK przez Sejm oraz brak w noweli vacatio legis.

Premier Beata Szydło poinformowała, że podległe jej Rządowe Centrum Legislacji nie opublikuje w Dzienniku Ustaw środowego orzeczenia TK.

W piątek Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, przyjęła opinię w sprawie polskiego Trybunału. Oceniła, że osłabianie efektywności Trybunału Konstytucyjnego podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa w Polsce. Podkreśliła, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

O opinię do Komisji Weneckiej wystąpił w grudniu szef MSZ Witold Waszczykowski. W lutym w Polsce przebywała delegacja KW, aby sprawozdawcy mogli ją przygotować.

Stanowisko rządu w sprawie opinii KW zostanie ogłoszone w sobotę.

KOMENTARZ DNIA

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE