Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Publicystyka

James L. Jones Jr: Szanse Trójmorza

materiały prasowe
By Trójmorze stało się rzeczywistością, tworzące je kraje muszą podjąć trudne decyzje. Stany Zjednoczone mają zaś obowiązek okazać tej inicjatywie swoje wsparcie w sektorze publicznym i prywatnym – pisze były doradca Baracka Obamy.

W dniach 6 i 7 lipca w Warszawie spotkają się głowy państw z całej Europy Środkowej. Łączy ich dążenie do pogłębienia gospodarczych związków regionu z resztą Europy. Szczyt Trójmorza, którego uczestnicy reprezentują kraje położone pomiędzy Morzem Bałtyckim, Adriatykiem i Morzem Czarnym, rozmawiać będą o tym, w jaki sposób wykorzystać infrastrukturę energetyczną, transportową i komunikacyjną do uczynienia Europy bardziej zjednoczoną i połączoną. Udział amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w warszawskim szczycie dodatkowo podkreśla fakt, iż jest to dla krajów Trójmorza historyczna okazja, by przełożyć tę wizję na konkretne działania.

Inicjatywa Trójmorza to ważne strategiczne zamierzenie, które może przynieść korzyści Europie Środkowo-Wschodniej, całej Unii Europejskiej, a także szerszym stosunkom transatlantyckim. Wizja ściślejszego powiązania tego regionu z „pełną Europą" może wzmacniać w regionie dobrobyt, wzajemne powiązania i stabilność. Ściślejsze związki tych krajów z całą Unią Europejską to najlepsza droga do większego dobrobytu i realizacji wieloletniej transatlantyckiej wizji politycznej dla zjednoczonej Europy – pełnej, wolnej, pokojowej. Element infrastrukturalny inicjatywy Trójmorza może stać się nowym projektem transatlantyckim XXI wieku, akcentującym wzrost gospodarczy i dobrobyt jako niezbywalne uzupełnienie już mocnych związków w dziedzinie obrony istniejących dzięki NATO.

Kluczowe Forum Biznesu

By jednak Trójmorze stało się rzeczywistością, kraje reprezentowane na spotkaniu w Warszawie, jak i szerzej – Unii Europejskiej, muszą podjąć trudne decyzje i zdecydowane działania. Konieczne są trzy rodzaje działań politycznych. Po pierwsze, kraje regionu Trójmorza muszą uzgodnić wspólne priorytetowe projekty tej inicjatywy i wspólnym głosem prowadzić w UE lobbing, zabiegając o finansowe wsparcie dla takich projektów. Po drugie, region Trójmorza musi utworzyć forum biznesowe, które mogłoby posłużyć jako punkt pierwszego kontaktu dla inwestorów z zewnątrz i promować tę inicjatywę w Brukseli i w Waszyngtonie. Z kolei Unia Europejska i jej państwa członkowskie w całej Europie muszą poczynić kroki, by usprawnić infrastrukturę transgraniczną, co umożliwi pozyskanie wsparcia środowiska inwestorów. Bez tych trzech działań inicjatywa Trójmorza będzie miała trudności w przyciągnięciu zewnętrznych inwestycji, które są niezbędne, by wizję infrastruktury przełożyć na konkretne projekty.

Nadrzędnym celem szczytu Trójmorza powinna być jedność krajów wchodzących w skład tej inicjatywy. Stanowią one dużą i różnorodną część Europy – to 105 mln mieszkańców i 3,3 bln dol. PKB. Dzięki jedności, kraje Trójmorza mogą z większym powodzeniem ubiegać się w Brukseli o fundusze na wsparcie inicjatywy i pozyskiwać zewnętrzne inwestycje. Celem szczytu powinno być uzgodnienie przez te kraje priorytetowych projektów transportowych, energetycznych i telekomunikacyjnych, które inicjatywa będzie wspierać i promować w Brukseli jako jeden wspólny blok.

Aby osiągnąć wspólne cele, kraje Trójmorza powinny na szczycie uzgodnić powołanie Forum Biznesu Trójmorza, reprezentującego inicjatywę przed światem zewnętrznym. Inicjatywa Trójmorza wciąż jest dość mało znana w Waszyngtonie, Europie Zachodniej i w świecie zewnętrznym. Zakładając Forum Biznesu Trójmorza, finansowane przez europejskie przedsiębiorstwa prywatne i państwowe, inicjatywa przemówi jednym głosem w kontaktach z Brukselą, Waszyngtonem i inwestorami. Utworzenie takiego punktu kontaktowego dla zewnętrznego świata podniesie prestiż przedsięwzięcia i ułatwi działalność potencjalnym inwestorom i partnerom.

Z kolei Unia Europejska i jej państwa członkowskie muszą zrobić swoje, by pozyskać inwestycje zagraniczne dla europejskich transgranicznych projektów infrastrukturalnych tak, by włączyć w nie region Trójmorza. Należy podkreślić, że fundusze UE odgrywać będą kluczową rolę w realizacji infrastrukturalnych projektów Trójmorza. Dlatego też ważne jest, by inicjatywa ta była postrzegana jako zamierzenie uzupełniające w stosunku do Unii Europejskiej. Wszyscy członkowie UE, a w szczególności największe pod względem eksportu gospodarki Europy Zachodniej, skorzystają dzięki lepszym połączeniom i większemu dobrobytowi w regionie Trójmorza. Dlatego też projekt ten zasługuje na wsparcie wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.

Amerykańskie wsparcie

Środowisko inwestorów zewnętrznych niechętnie inwestuje w duże europejskie projekty infrastrukturalne, takie jak inicjatywa Trójmorza, jeśli nie są spełnione istotne warunki, które należy poruszyć na warszawskim szczycie. Inwestorzy chcą znać harmonogram realizacji ważnych projektów. Tak jak i późniejsi wykonawcy projektów chcą wiedzieć, kto bądź też jaki organ w Brukseli odpowiada za przyspieszenie procesu wydawania zezwoleń i określania regulacji dla transgranicznych projektów infrastrukturalnych. Wreszcie z zadowoleniem przyjęliby zaangażowanie Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Oprócz tych ważnych zobowiązań Stany Zjednoczone również mają obowiązek okazać inicjatywie Trójmorza swoje wsparcie w sektorze publicznym i prywatnym. Wsparcie USA dla tej inicjatywy powinno stanowić kolejny filar szerszej, aktywnej strategii Ameryki na rzecz wsparcia silnej i zjednoczonej Unii Europejskiej. Prezydent Trump powinien również przypomnieć o swoim wsparciu dla Forum Biznesu Trójmorza. Powinien włączyć inicjatywę do programu współpracy USA i UE, także w ramach Rady Energii USA-UE, oraz poprzeć otwarcie biura inicjatywy w Stanach Zjednoczonych w celu pozyskiwania amerykańskich inwestycji i udziału w projekcie na jak najwcześniejszym etapie.

Warszawski szczyt powinien zapisać się w historii jako moment, w którym wizja Trójmorza przełożyła się na działania i kiedy to rozpoczęto konkretne projekty, które mogą się przyczynić do większego dobrobytu i gospodarczej stabilności wspólnoty transatlantyckiej. ©?

James Jones Jr. to amerykański generał w stanie spoczynku, obecnie ekspert think tanku Atlantic Council. W latach 2003–2006 był naczelnym dowódcą sojuszniczym NATO na Europę, w administracji Baracka Obamy pełnił w latach 2009–2010 funkcję doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL