Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Rzońca: Fakty Grzegorza Kołodki

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Były wicepremier zdaje się uważać, że polski sukces ma tylko jednego ojca i akurat nie tego, który – przynajmniej w oczach obserwatorów z zagranicy – najbardziej przyczynił się do zreformowania kraju – pisze ekonomista.

Niebywały sukces osišgnęła III RP. Podnoszšc dochód na mieszkańca ponaddwuipółkrotnie, powtórzyła niemiecki cud gospodarczy z lat 1955-1980. Zwiększajšc wartoœć dodanš w przemyœle przetwórczym na mieszkańca prawie pięciokrotnie, uprzemysławiała się w podobnym tempie jak wczeœniej Korea Południowa. Potrajajšc swój udział w œwiatowym eksporcie, osišgnęła pozycję w globalnym handlu wyraŸnie wyższš niż wynikałoby z jej udziału w œwiatowym PKB. Budujšc, praktycznie od podstaw, sieć ponad 3 tys. km autostrad i dróg szybkiego ruchu, upodobniła się pod względem jej długoœci do Wielkiej Brytanii. Udało się jej też stworzyć porzšdny system edukacji, który (z wyłšczeniem kształcenia na poziomie wyższym) jest oceniany jako jeden z najlepszych na œwiecie itp. itd.

Nie bylibyœmy zielonš wyspš

Pod sukces zwykle podszywa się wielu ojców. Niemniej w przypadku III Reczypospolitej naprawdę wiele osób się do niego dołożyło. Poza jednym rzšdem, który chciał zastšpić III RP przez IV RP, wszystkie pozostałe, mimo poważnych różnic, wyrywały Polskę ze Wschodu, gdzie władza jest arbitralna i scentralizowana, i pchały jš na Zachód, gdzie szerokie sš indywidualne wolnoœci i działa lokalny samorzšd. Ale Grzegorz W. Kołodko zdaje się uważać, że polski sukces ma tylko jednego ojca i akurat nie tego, który – przynajmniej w oczach obserwatorów z zagranicy – najbardziej przyczynił się do zreformowania kraju. Leszka Balcerowicza przedstawia on właœciwie jako tego, który zaszkodził gospodarce.

Gdzie indziej uważa się, że szybkie ustabilizowanie zbankrutowanych finansów państwa, przywrócenie elementarnego zaufania do pienišdza, radykalna deregulacja i demonopolizacja w połšczeniu z presjš konkurencyjnš z zagranicy wynikajšcš z liberalizacji handlu zagranicznego przyspieszyły restrukturyzację przedsiębiorstw w Polsce. W jej wyniku zaœ, po dwóch latach spadku PKB, gospodarka zaczęła szybko rosnšć, podczas gdy w innych krajach posocjalistycznych, które wprowadzały wolnorynkowe reformy stopniowo, nadal się ona kurczyła i to pomimo tego, że z wyjštkiem Bułgarii nie odziedziczyły one po socjalizmie równie dużych nierównowag makroekonomicznych co Polska.

Grzegorz W. Kołodko uznaje, że płytsza i krótsza recesja w naszym kraju wzięła się stšd, że „nikt tak jak Polska (i Węgry) nie był przygotowany do transformacji ustrojowej w wyniku choć ograniczonych, to jednak liberalizujšcych gospodarkę i wprowadzajšcych pluralizm polityczny reform lat poprzedzajšcych historyczny rok 1989". Nie wyjaœnia jednak, dlaczego Węgry, skoro były równie dobrze przygotowane do transformacji co nasz kraj, a dodatkowo nie miały zbankrutowanych finansów państwa i zniszczonego pienišdza, a przede wszystkim Balcerowicza, zaliczyły dwa razy dłuższš i o prawie połowę głębszš recesję niż Polska (i w 2012 r. dały się jej wyprzedzić pod względem dochodu na mieszkańca, choć w 1990 r. miały nad niš przewagę prawie takš, jak teraz Niemcy).

Gdzie indziej podkreœla się wyjštkowš stabilnoœć wzrostu gospodarczego w naszym kraju i zwraca uwagę, że Balcerowicz miał ważny udział w jej zapewnieniu. W rzšdzie Jerzego Buzka w porę zaczšł hamować wzrost popytu krajowego ponad zdolnoœci wytwórcze gospodarki, ograniczajšc wydatki publiczne inne niż koszty obsługi długu łšcznie o 3,5 proc. PKB, oraz zredukował dług publiczny do najniższego poziomu w historii (36,5 proc. PKB z 42,3 proc. PKB w 1997 r.). Pomogło to Polsce przejœć suchš nogš przez kryzys azjatycki i rosyjski (które doprowadziły do recesji np. w Czechach i krajach nadbałtyckich), a póŸniej ustrzec się przekroczenia konstytucyjnego limitu długu w wysokoœci 60 proc. PKB, skšdinšd wprowadzonego do konstytucji za radš Balcerowicza.

Z kolei jako prezes NBP Balcerowicz nie tylko sprowadził inflację do niskiego poziomu, ale i przerwał wywołany przez wejœcie do Unii Europejskiej boom w gospodarce (który, nie przerwany, zawsze kończy się kryzysem). Ponadto, wbrew rzšdowi PiS, Samoobrony i LPR, hamował wzrost kredytów walutowych. Gdyby ów poakcesyjny boom nie został przerwany i kredyty walutowe rosły szybciej i dłużej, to Polska nie byłaby zielonš wyspš podczas globalnego kryzysu finansowego. Ale Kołodko obwinia Balcerowicza o „niepotrzebne przechłodzenie" gospodarki.

Możliwe w praktyce?

Gdyby to on – Grzegorz W. Kołodko – odpowiadał za politykę gospodarczš przez cały okres transformacji, to – jak twierdzi – PKB na mieszkańca wynosiłby teraz prawie 40 tys., a nie 27 tys. dolarów. Polska byłaby równie bogata jak Francja i wyraŸnie zamożniejsza niż Hiszpania, czy Włochy.

To nic, że tak szybko przez 27 lat nie rosła gospodarka żadnego kraju majšcego w 1989 r. podobny dochód na mieszkańca co Polska. Kołodko ma nie tylko swojš interpretację faktów, ale i swoje fakty. Według niego w trakcie potransformacyjnej recesji PKB spadł o prawie 20 proc., nie zaœ o niecałe 14 proc. (dane MFW); Donald Tusk z „nonszalancjš i konsekwencjš" lansował „nadwiœlański neoliberalizm", a nie „ciepłš wodę w kranie"; rzšdy PO służyły „wzbogacaniu nielicznych kosztem większoœci", choć według Eurostatu w latach 2007-2015 sytuacja materialna wszystkich grup w rozkładzie dochodu wyraŸnie się poprawiła, w tym biedniejszych bardziej niż bogatszych (w szczególnoœci każda kolejna jedna pišta gospodarstw domowych w rozkładzie dochodu zwiększyła swój udział w łšcznym dochodzie z wyjštkiem najbogatszej jednej pištej) itd. I to jest najpoważniejszy problem, jaki mam z jego tekstem.

Ekonomia nie jest naukš œcisłš. Nieuniknione sš różnice w interpretacji wielu zjawisk. By jednak dało się poważnie dyskutować, fakty powinny być wspólne dla uczestników debaty. To jest możliwe. Jeœli zaœ coœ jest możliwe w teorii, to – jak twierdzi Grzegorz W. Kołodko – „nie może to być niemożliwe w praktyce". Oby w odniesieniu do jakoœci debaty to twierdzenie się sprawdziło.

dr Andrzej Rzońca jest głównym doradcš Rady i Zarzšdu FOR, przewodniczšcym Towarzystwa Ekonomistów Polskich, wykładowcš w Szkole Głównej Handlowej, byłym członkiem Rady Polityki Pieniężnej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL