Przestępczość

Zawartość przenośnego dysku twardego? Pyton

Twitter
Na lotnisku w Miami podczas rutynowego skanowania bagaży w jednym z nich wykryto "masę organiczną". Wewnątrz był pyton, którego jeden z pasażerów chciał przemycić na Barbados.

 Po wykryciu w bagażu "organicznej materii", do zbadania pakunku został wezwany wyspecjalizowany ekspert od ładunków wybuchowych. W trakcie sprawdzania bagażu wykrył, że "masa organiczna" jest żywym pytonem.

Zwierzę było "artystycznie" zapakowane we wnętrzu przenośnego dysku twardego.  Nie stanowiło zagrożenia terrorystycznego, ale gdyby znalazło się na pokładzie samolotu, mogłoby stanowić zagrożenie biologiczne.

Czytaj także: Pytony, piranie i wieloryby

Wąż, jak mówiła rzeczniczka Administracji ds. Transportu, nie dostał się na pokład samolotu wyłącznie dzięki starannej pracy kontrolerów.

Wąż został zidentyfikowany jako pyton królewski, inaczej nazywany kulowym. To najmniejszy gatunek pytona, osiąga zaledwie do półtora metra długości.

Ani pasażer, ani wąż nie polecieli na Barbados. Zwierzę trafiło pod opiekę fundacji zajmującej się dzikimi zwierzętami, a niedoszły przemytnik zostanie ukarany.

Przy okazji media przypominają inne próby przemytu dzikich zwierząt, które udaremniono na lotniskach. W 2011 roku mężczyzna taśmą przykleił sobie do ciała węże i żółwie, licząc na uniknięcie kontroli, a rok później w porcie lotniczym Fort Lauderdale/Hollywood zatrzymano kobietę, która węża przemycała w biustonoszu.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL