Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Przestępczość

Rosja chce aresztować czołowego polityka z Mołdawii

stock.adobe.com
Sąd w Moskwie wydał decyzję o aresztowaniu lidera rządzącej w Kiszyniowie Demokratycznej Partii Mołdawii (PDM) Władimira Płachotniuka jako podejrzanego o usiłowanie zabójstwa - poinformowano na stronie internetowej sądu. Płachotniuk przebywa w USA.

Od decyzji o areszcie, która zapadła 30 listopada, odwołano się, ale data rozpatrzenia odwołania nie została jeszcze wyznaczona. Płachotniuk dwukrotnie zasiadał w mołdawskim parlamencie, pełnił też funkcję wiceprzewodniczącego parlamentu.

Sąd podał, że Płachotniuk jest podejrzany o usiłowanie "zabójstwa z politycznej i ideologicznej nienawiści". Za popełnienie przestępstwa z tego artykułu rosyjskie prawo przewiduje dożywotnią karę pozbawienia wolności. Według agencji TASS za Płachotniukiem wystawiono międzynarodowy list gończy.

Rzecznik prasowy proeuropejskiej PDM Witalij Gamurar oświadczył, że dowiedział się o decyzji w sprawie aresztu dla Płachotniuka z mediów. Wyraził przekonanie, że sprawa jest umotywowana politycznie. - Najprawdopodobniej jest to jeden z niezliczonych ataków, które w ostatnim czasie są wymierzone w lidera Partii Demokratycznej. Ataki te są też prowadzone z Moskwy i są związane z działalnością polityczną. To nie pierwszy raz, kiedy wszczynane są sprawy przeciwko przedstawicielom władz w Kiszyniowie. Jest to próba wpłynięcia na kierunek polityki Kiszyniowa - oświadczył.

Rosyjska gazeta "Kommiersant" napisała w środę, że według niektórych źródeł zeznania w sprawie udziału Płachotniuka w organizacji morderstwa złożył mołdawski zabójca Witalij Proka, który odbywa karę 20 lat więzienia w Rumunii. Proka został zatrzymany w Moskwie w 2013 r., a następnie wydano go Mołdawii, a potem Rumunii, gdzie zaczął współpracować ze służbami śledczymi. Proka twierdzi, że na zlecenie Płachotniuka przeprowadził zamach na rosyjskiego bankowca Giermana Gorbuncowa. W 2012 r. do Gorbuncowa strzelano w Londynie, został ciężko ranny, ale przeżył. Płachotniuk już wcześniej odrzucał te oskarżenia, uznając je za sfabrykowane.

Mołdawia podzielona jest na zwolenników zbliżenia do UE i powrotu do rosyjskiej strefy wpływów. Prezydent Igor Dodon jest prorosyjski, a wielu mieszkańców opowiada się za bliskimi relacjami z Moskwą. Dodon musi dzielić się władzą z proeuropejskim rządem, który w sierpniu uznał wicepremiera Rosji Dmitrija Rogozina za persona non grata w związku z jego "obraźliwymi" wypowiedziami pod adresem Mołdawii i jej obywateli.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL