Wrocław: 25 lat więzienia za zabójstwo 15-letniej Wiktorii

aktualizacja: 11.01.2017, 13:38
Foto: Flickr/miekcogh

Na karę 25 lat więzienia skazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu Artura W., oskarżonego o zabójstwo 15-letniej Wiktorii z Krapkowic (Opolskie). Sąd zaostrzył karę sądu pierwszej instancji, którzy skazał W. na 14 lat więzienia.

REDAKCJA POLECA
09.02.2017
Missisipi będzie wykonywać wyroki śmierci przez rozstrzelanie?
16.01.2017
Makabryczne odkrycie w Chabówce
09.01.2017
Morderca Iwony Cygan odpowie za mord sprzed 19 lat
27.11.2016
Porwanie króla Stasia
15.11.2016
Irlandia: Policja znalazła ciało 17-letniej Polki, jest śledztwo
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Wiktoria C. zaginęła 7 marca 2015 r. Jej ciało znaleźli po 11 dniach poszukiwań w przepompowni w Krapkowicach (Opolskie) pracownicy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Edyta Gajgał pokreśliła, że kara 25 lat więzienia jest karą jedynie słuszną i sprawiedliwą. - Wybór takiej kary uzasadnia wysoki stopień szkodliwości czynu, zawinienia, brak okoliczności łagodzącej, ale też wzgląd na charakter sprawcy, jego głęboką demoralizację; te wszystkie przesłanki w tej sprawie zostały spełnione - powiedziała sędzia.

Podkreśliła, że W. dopuścił się czynu o wysokiej szkodliwości społecznej. - Dokonał zabójstwa w zawiązku z rozbojem motywowanym chęcią posiadania telefonu komórkowego (…) Przeciwko oskarżonemu przemawia jego zachowanie przed popełnieniem zbrodni i po jej dokonaniu. Oddalił się z miejsca zdarzenia, po czym wrócił tam i podjął kolejne działania przyczyniające się do śmierci poszkodowanej, zrobił to bez żadnej refleksji, żadnego wahania - mówiła sędzia.

Pod koniec września Sąd Okręgowy w Opolu uznał Artura W. za winnego zabójstwa nastolatki. Sąd zakwalifikował ten czyn jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym (co znaczy, że sprawca miał świadomość, że w wyniku swego działania może pozbawić życia ofiarę). W chwili popełnienia zbrodni Artur W. miał 17 lat, więc z mocy prawa nie groziło mu dożywocie, lecz najwyżej 25 lat więzienia. Sąd wymierzył mu karę 14 lat pozbawienia wolności.

Apelację od wyroku złożyły zarówno prokuratura, jaki i obrona. Obrona domaga się zmiany kwalifikacji czynu na pobicie z obrażeniami skutkującymi śmiercią. Oskarżenie zaś wniosło o zaostrzenie kary do 25 lat więzienia.

Według ustaleń śledztwa i procesu, W., już wcześniej karany przez sąd rodzinny m.in., za kradzieże, napadł na wracająca do domu Wiktorię, bo chciał jej zabrać telefon komórkowy. Gdy szarpał dziewczynę, ta upadła, uderzyła głową o betonowe podkłady kolejowe i straciła przytomność. W. zabrał jej wtedy telefon i uciekł. Po chwili wrócił, by zatrzeć ślady rozboju. Przeciągnął nieprzytomną dziewczynę na teren przepompowni ścieków i wrzucił do kolektora ściekowego.

W. nigdy nie przyznał się do zabicia dziewczyny, a jedynie do dokonania rozboju, na skutek którego Wiktoria zmarła. Według pierwotnych ustaleń śledztwa, przyczyną zgonu dziewczyny były obrażenia doznane w wyniku upadku; później okazało się, że zmarła na skutek utonięcia po wrzuceniu jej do kolektora.

POLECAMY

KOMENTARZE