Przemysł Obronny

Patrioty po polsku - wyrzutnie z HSW, podwozia Jelcza

fot. Janek Skarżyński / AFP
W środę w centrum wojskowej elektroniki Polskiej Grupy Zbrojeniowej, czyli warszawskich zakładach PIT Radwar rząd podpisał umowę na dostawę pierwszych dwóch baterii Patriot uzbrojonych w superpociski PAC -3 MSE.

Szef MON, który w obecności prezydenta RP Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawickiego złożył podpis na dokumencie, nie krył satysfakcji, że w negocjacjach z Waszyngtonem udało się zbić cenę z pierwotnie proponowanych przez USA 10,5 mld dol. o ponad połowę - do 4,75 miliarda dolarów. 

- To nadal gigantyczne pieniądze, ale w tym przypadku mamy gwarancję, że wydajemy je na nowoczesną broń, która poprawi nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo sojuszników – krzepił po podpisaniu „wyjątkowego, bo największego w historii sił zbrojnych” kontraktu zbrojeniowego prezydent Andrzej Duda.

Sprzęt z polskich fabryk

Minister obrony Mariusz Błaszczak ujawnił, że część należności - ok. 700 mln zł za elementy systemu Wisła - zostanie wydana w polskich zakładach. W oparciu o przekazane nam amerykańskie technologie (wartość globalna amerykańskiego know - how gwarantowana w ramach pierwszej fazy zobowiązań offsetowych to ok. 1 mld zł), podkarpacka Huta Stalowa Wola zbuduje np. kompletne wyrzutnie do polskich patriotów. Większość podwozi i pojazdów towarzyszących dostarczy dolnośląski Jelcz, wspierany przez sanocki Autosan. 

Polskie firmy będą też odpowiedzialne za podstawowe systemy łączności zastosowane w rakietowych zestawach. Już w obecnej, pierwszej fazie zakupu Patriotów zaplanowano uruchomienie w skarżyskim Mesko laboratorium do kalibracji pocisków PAC-3 MSE produkcji Lockheed Martin. - Powstanie rakietowej jednostki badawczej wspieranej przez zbrojeniowego giganta z USA ma istotne znaczenie dla budowania zdolności polskiego przemysłu do przyjmowania za kilka lat nowych rozwiązań w dziedzinie konstrukcji przeciwlotniczej broni precyzyjnej. Kolejna II faza zakupu systemu Patriot przewiduje m.in. ulokowanie w Polsce produkcji niskokosztowych pocisków SkyCeptor, a do tego będziemy przyspieszać przygotowania do budowy przede wszystkim w krajowym przemyśle przeciwlotniczej tarczy krótkiego zasięgu Narew – mówi nam jeden z menedżerów PGZ, zaangażowany w negocjacje offsetowe.

Offset od Raytheona i Lockheeda za 950 mln zł

Według oficjalnych informacji MON umowa offsetowa dotycząca pierwszej fazy transakcji podpisana w zeszłym tygodniu w Warszawie z Raytheon Company, zawiera 31 zobowiązań (na okres 10 lat). Według zapewnień MON pozwoli ona na pozyskanie zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o rozwijany obecnie przez amerykański koncern Northrop Grumman moduł dowodzenia IBCS, a także na utworzenie certyfikowanego Centrum Administracji i Zarządzania Produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu „Wisła” i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej. Umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30 mm armat Bushmaster. Wartość kompensat to 224 121 788 złotych.

Analogiczna umowa z Lockheed Martin Global Inc. zawiera 15 zobowiązań offsetowych do zrealizowania także w ciągu najbliższej dekady. MON podkreśla, że pozyskane w jej ramach zdolności pozwolą na produkcję i serwisowanie wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE. W ramach kompensat Lockheed ma zapewnić także nowe zdolności związane z technicznym wsparciem przez polski przemysł samolotów F-16. Wartość umowy offsetowej z Lockheed Martin wynosi 724 764 000 złotych.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL