Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Promocja turystyczna

Milion Polaków wybrało wakacje w Chorwacji

Moje serce jest podzielone między Polskę i Chorwację - mówi Agnieszka Puszczewicz
archiwum prywatne
- Polacy w Chorwacji to więcej niż zwykli turyœci, to goœcie, prawie przyjaciele – mówi Agnieszka Puszczewicz, nowa dyrektor Narodowego Oœrodka Informacji Turystycznej Republiki Chorwacji w Warszawie

Prawie milion Polaków odwiedziło Chorwację w tym roku. To stawia Chorwację na pierwszym miejscu wœród krajów odwiedzanych przez turystów z Polski – indywidualnie i z biurami podróży.

To był rzeczywiœcie rekordowy rok. Do Chorwacji przyjechało odpoczywać prawie milion goœci z Polski. Byli więc czwartš narodowoœciš odwiedzajšcš Chorwację, po Niemcach, Słoweńcach i Austriakach. W dodatku w tym roku liczba goœci z Polski wzrosła o 23 procent. To dużo więcej niż œrednia, bo według systemu eVisitor od stycznia do końca listopada 2017 roku Chorwację odwiedziło ponad 18 milionów goœci, co dało wzrost o 13,1 procent w stosunku do roku poprzedniego. W sumie skorzystali ze 100 milionów noclegów. Mamy się więc czym chwalić!

Co powoduje, że Polacy sš gotowi pokonać tysišc i więcej kilometrów samochodem?

Wielu z naszych goœci nie wyobraża już sobie wakacji bez chorwackich plaż, przysmaków chorwackiej kuchni i uœmiechniętych chorwackich gospodarzy.

A z drugiej strony – czy Polacy sš dobrze widziani w Chorwacji?

Polscy goœcie sš bardzo lubiani, traktowani jak przyjaciele, co roku więc oczekiwani. Oba narody zbliża łatwoœć w porozumiewaniu się mieszaninš słów polskich i chorwackich z włšczeniem gestykulacji i œmiechu. Warto też podkreœlić, że angielski jest we współczesnej Chorwacji językiem codziennym. Więc kłopotów z dogadaniem się nie ma.

A jacy sš Chorwaci?

Ciepli, serdeczni, otwarci, skorzy do żartów, goœcinni, spontaniczni. Zarazem jednak sš bardzo dumni. Wcale nie tak łatwo trafić do ich serca i zdobyć ich zaufanie. PrzyjaŸń przychodzi po dłuższej znajomoœci, ale kiedy już zostanie się przez nich zaakceptowanym, to trochę tak jakby się nagle rodzina powiększyła.

Jak z chorwackiej perspektywy widać turystów z Polski?

Sš dwa rodzaje goœci. Jedni wybierajš na nocleg niedrogie apartamenty, pensjonaty, kempingi, hoteliki. Drudzy – przylatujš samolotami i zwykle nocujš w hotelach cztero- i pięciogwiazdkowych. Ale jedni i drudzy, oprócz cieszenia się słońcem i morzem, coraz częœciej poszukujš lokalnych atrakcji – wybierajš się na rowery, na rafting, idš na dobrš kolację do miejscowej restauracji. I coraz bardziej chwalš sobie jakoœć tych usług.

Widać też, że chcš wiedzieć coœ więcej o odwiedzanych miejscach. Coraz częœciej zwiedzajš miasta z przewodnikiem, nie tylko na własnš rękę, jak wczeœniej.

Na marginesie dodam, że choć Chorwaci nigdy nie traktowali Polaków jak goœci drugiej kategorii, teraz wyraŸnie patrzš na nich z większym respektem. Coraz częœciej zwracajš uwagę, jak dobrymi samochodami przyjeżdżamy i na co w ogóle nas stać.

Destynacja premium

Czy chorwacka turystyka nadšża za rosnšcymi oczekiwaniami turystów?

Jak najbardziej! W ostatnich latach powstało bardzo dużo nowych inwestycji. Odnawiane sš hotele przez co podnosi się ich standard, budowane sš nowe mariny, powiększane lotniska, przystosowuje się plaże do potrzeb osób niepełnosprawnych czy pracuje nad drogami dojazdowymi i parkingami. Wszystko po to, by goœcie w Chorwacji czuli się komfortowo.

Pracujemy też nad tym, by wydłużyć sezon. Chcemy pokazać, że Chorwacja nie jest tylko celem wyjazdu w lecie, ale że można do niej przyjechać także na jesień, w zimie i wiosnš. To idealny okres na wakacje dla wszystkich tych, którzy pragnš zwiedzać i cieszyć się odwiedzanymi miejscami. Nawet zima w Dalmacji jest przyjemna, teraz jest tam 15 stopni Celsjusza w cišgu dnia. To bardzo dobra odmiana w stosunku do tego, co mamy za oknem.

Skoro goœci coraz więcej, w dodatku sš coraz zasobniejsi, a ich wymagania rosnš, to i ceny idš w górę. Dawniej Chorwacja miała tę zaletę, że była stosunkowo tania na tle innych krajów europejskich z ciepłym morzem.

To się bardzo mocno zmieniło w ostatnich latach. Chorwacja nie jest już i nie chce być tanim krajem. Jest dzisiaj œwiatowej klasy destynacjš premium. Wpłynęły na to przede wszystkim bezpieczeństwo, ogromna liczba inwestycji i podniesienie jakoœci usług, a także popyt, o którym pan wspomniał.

Moje serce pół polskie, pół chorwackie

Jest pani pierwszym obcokrajowcem na stanowisku dyrektora zagranicznego biura Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej. Jak do tego doszło?

Moja przygoda rozpoczęła się w 1995 roku kiedy jeszcze w Chorwacji trwała wojna. Wtedy pojechałam do Chorwacji pierwszy raz. Zdałam sobie wtedy sprawę, że tak wielka tragedia rozgrywa się tak blisko mojego domu rodzinnego w Polsce, w którym bezpiecznie dorastałam. Ale to wszystko mnie również zafascynowało. Chciałam wniknšć głębiej, w to co zobaczyłam i dowiedzieć się więcej o ludziach i o ich kulturze, dlatego zaczęłam się uczyć chorwackiego.

Od tamtej pory moje serce jest podzielone między Polskę i Chorwację. Chorwacja stała się integralnš częœciš mojej własnej historii.

Młoda dziewczyna z Polski zamiast iœć na dyskotekę czy na randkę z chłopakiem siadała do ksišżek, żeby uczyć się egzotycznego języka?

Zakochałam się w Chorwacji! Znalazłam nauczycielkę, tłumaczkę przysięgłš języka chorwackiego i zaczęłam uczyć się języka. A jednoczeœnie coraz częœciej wyjeżdżałam do Chorwacji, gdzie miałam coraz więcej przyjaciół.

Przez ostatnie kilka lat mieszkałam w Splicie. Byłam dyrektorem chorwackiego biura podróży specjalizujšcego się w turystyce kulinarnej i kulturowej. Oprócz Polaków, z którymi współpracowałam, najczęœciej byliœmy również ekskluzywnym partnerem Urban Adventures – œwiatowej klasy biura specjalizujšcego się w nietypowych wycieczkach po miastach z lokalnymi przewodnikami. Kiedy Chorwacka Wspólnota Turystyczna ogłosiła, że szuka dyrektorów do przedstawicielstw w różnych zakštkach Europy, w tym w Warszawie, zgłosiłam się do konkursu. Okazało się, że moje wykształcenie, doœwiadczenie, miłoœć do Chorwacji i znajomoœć rynku polskiego sš tym czego Chorwaci poszukujš. Wygrałam ten konkurs! Ogromnie się z tego cieszę, ale czuję również ogrom odpowiedzialnoœci, który na mnie spoczywa.

Wiele do odkrycia

Pokazywała pani Polakom Chorwację w Chorwacji, a teraz będzie pani pokazywać Chorwację w Polsce. I to od razu milionom.

Mam nadzieję, że uda mi się pokazać Chorwację z innej niż dotychczas perspektywy. To, że Chorwacja ma przyjazny klimat, czyste morze, bogatš przyrodę i serdecznych mieszkańców – goœcie z Polski już wiedzš. Teraz chciałabym odkryć przed nimi miejsca, do których jeszcze prawdopodobnie nie dotarli. Chorwacja to przede wszystkim ludzie i ich bogata historia i tradycja, to również niezwykłe nieodkryte miejsca.

To brzmi intrygujšco.

Goœcie bardzo często ograniczajš się do oglšdania Parku Narodowego Jezior Plitwickich, Dubrownika, Splitu. Miejsca te sš niezwykłe ich wyjštkowoœć doceniło UNESCO wpisujšc je na listę œwiatowego dziedzictwa. W drugiej kolejnoœci docierajš do Parku Narodowego Krka z malowniczymi wodospadami na rzece Krka, zaglšdajš do Zadaru, gdzie słuchajš morskich organów, cudnie buczšcych, kiedy fale w nie uderzajš, i do stolicy – do Zagrzebia.

Tymczasem do odkrycia jest jeszcze bardzo dużo miejsc. Na przykład, jeœli goœcie sš w Splicie i przejadš kawałek w stronę granicy z Boœniš, dotrš do tajemniczej jaskini Vranjaca, czy do malowniczego Ÿródła rzeki Cetiny. Koło Zadaru jest maleńki Nin, do którego owszem turyœci zaglšdajš, ale już do pobliskiej Solany, gdzie od czasów rzymskich warzyło się morskš sól. Z kolei w Kuterevie zobaczš prawdopodobnie jedyne w Europie schronisko dla bezdomnych niedŸwiedzi.

Na półwyspie Istria jest bogactwo zabytków! Dla przykładu w jednym z koœciołów w Vodnjanie leżš w sarkofagach zmumifikowane naturalnie, niczym nie konserwowane, ciała œwiętych. Na wyspie Mali Losinj warto zobaczyć muzeum stworzone dla jednej tylko rzeŸby - wydobytej z morza greckiego imponujšcej postaci atlety, Apoksjomena.

Koło Plitwic, w rodzinnej wiosce Nicoli Tesli, słynnego wynalazcy, konstruktora silnika elektrycznego, można dowiedzieć się wszystkiego o jego dzieciństwie i wzišć udział w eksperymentach z użyciem pršdu.

Warto też odwiedzać winnice i próbować dań lokalnej kuchni. Przy tym trzeba poznać historię słynnego na cały œwiat Zinfandela, szczepu winogron pochodzšcego – co potwierdziły badania genetyczne – z Dalmacji i znanego lokalnie jako Pribidrag.

A już zupełnie nieodkryte pozostajš Slawonia i Baranja – dwa równinne regiony wciœnięte między Serbię, Węgry i Boœnię i Hercegowinę. Można tam znakomicie zjeœć, ich specjalnoœciš sš potrawy z najlepszej jakoœci mięs.

Warto pytać w biurach podróży

Czym najlepiej docierać do takich miejsc? Samochodem?

Doœwiadczenie pokazuje, że więcej można zobaczyć z biurami podróży. Biura, szczególnie polskie, przykładajš wielkš wagę do tego, co pokazać turystom, starajš się maksymalnie uatrakcyjnić programy wycieczek i dbajš o dobrych przewodników na miejscu. Majš także w programach rożne degustacje.

Można też samemu zaplanować wycieczki samochodem, ale trzeba na to poœwięcić trochę czasu. Warto wtedy zwrócić się do lokalnego biura podróży, które pomoże ułożyć intrygujšcš trasę dostosowanš do wymogów i potrzeb goœci.

Skšd o tym wszystkim majš się dowiedzieć polscy turyœci?

Od wielu już lat Chorwacka Wspólnota Turystyczna w Polsce szeroko promuje walory turystyczne Chorwacji. Już 25 stycznia odbędzie się warsztat dla polskich i chorwackich biur podróży. Podobnych tematycznych warsztatów planujemy w przyszłym roku jeszcze dwa. Liczymy, że dzięki nim w ofertach polskich touroperatorów znajdzie się sporo chorwackich nowoœci.

Poza tym będziemy docierać do Polaków różnymi sposobami – od współpracy z mediami, poprzez różne prezentacje i spotkania dla dorosłych i dla dzieci, dystrybucję materiałów promocyjnych, aż po akcje w mediach społecznoœciowych.

Kiedy spotkamy się za rok, żeby zrobić podsumowanie...

...to jestem pewna, że będziemy mogli powiedzieć, że mocno przekroczyliœmy liczbę miliona turystów z Polski, którzy odwiedzili Chorwację w 2018 roku. To jest realne, jeœli weŸmiemy pod uwagę potencjał Chorwacji, sympatię Polaków i nasze plany marketingowe.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL