Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Promocja turystyczna

Nowy Jedwabny Szlak pokaże pięknš Polskę

archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Liczšcš 10 tysięcy kilometrów trasę z Chin do Polski przemierzy wiosnš 2018 roku wyprawa Nowy Jedwabny Szlak. Jej organizator, podróżnik Jacek Pałkiewicz, chce w ten sposób promować nasz kraj w stulecie odzyskania niepodległoœci
- Tym przedsięwzięciem chciałem nagłoœnić historyczny Jedwabny Szlak przemierzony przez Marco Polo, jako œwiatowe dziedzictwo oraz jego niebagatelny wpływ na kulturę i rozwój cywilizacji - wyjaœniał podczas konferencji prasowej Jacek Pałkiewicz. - Poza tym w nawišzaniu do przypadajšcego w 2018 roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległoœci chciałem też „sprzedać" jej korzystny wizerunek na trasie od Pacyfiku po Białoruœ. Nie bez znaczenia jest też odœwieżenie œladów polskiej diaspory – chociażby tej w Kazachstanie, umocnienie jej tożsamoœci i identyfikacji z ojczyznš – dodał.

60 dni w drodze

Tyle ma trwać sama wyprawa, zorganizowana, zaplanowana, promowana i finansowana przez Fundację Pałkiewicza, choć niewykluczone, że wesprš jš prywatni sponsorzy. – Nie mamy natomiast funduszy rzšdowych – podkreœlał podróżnik. Trasa ma przebiegać przez szeœć krajów: Chiny, Kirgistan, Uzbekistan, Kazachstan, Rosję i Białoruœ. – Nie mamy jeszcze ustalonego punktu startowego, ale podróż zakończy się w Warszawie – mówił Pałkiewicz. Wyprawa potrwa od kwietnia do czerwca 2018 roku i będzie miała formę konwoju samochodów terenowych. WeŸmie w niej udział do 12 osób. – W każdym z krajów będziemy dołšczać do ekipy jednš stację telewizyjnš i redakcję gazety, których zadaniem będzie relacjonowanie wyprawy w lokalnych mediach – informował podróżnik. Wyprawa przemierzy w dużej częœci historyczny Jedwabny Szlak.

Z husarzem przez azjatycki step

Głównym punktem promocji Polski będš konferencje prasowe, organizowane wespół z lokalnymi instytucjami rzšdowymi we wszystkich stolicach na trasie. Także wystawy, prezentacje wizualne w formie "Jarmarku obwoŸnego", nawišzujšcego do karawan kupieckich. Nasz kraj ma być w trakcie tych prezentacji pokazywany jako kierunek atrakcyjny turystycznie, ale też gospodarczo, otwarty na współpracę w wielu dziedzinach. - Perłš w działaniach promocyjnych, zwielokrotniajšcych siłę wizerunku Polski, będzie „zdobywanie serc i umysłów" – zaznaczał Pałkiewicz. - To na wzór strategii „zdobywania umysłów klientów", tworzonej przez wielkie korporacje szkolšce menedżerów odpowiedzialnych za poszerzanie rynku zbytu. Idšc tym tropem postawimy przed salš konferencyjnš polskiego husarza, z najsławniejszej jazdy œwiata, dumy polskiej wojskowoœci – wyjaœniał. – Uzbekistan odwiedza miesięcznie 150-200 Polaków – wyliczał na spotkaniu Bakhrom Babaev, ambasador Uzbekistanu. - Liczymy, że wyprawa promowana w mediach w Polsce zaowocuje wzrostem przyjazdów z waszego do naszego kraju, dlatego projekt wsparło nasze ministerstwo spraw zagranicznych, Państwowy Komitet ds. Turystyki, Ministerstwo Kultury i sam prezydent – dodał. – Wyprawa Pałkiewicza jest bardzo ważna, bo rusza on szlakiem „polskiego Marco Polo", ponownie przybliżajšc zachodowi œwiat Orientu – zauważył ambasador Kazachstanu Margułan B. Baimukhan, nawišzujšc do postaci Michała Boyma, polskiego ambasadora ostatniego cesarza z dynastii Ming, prekursora badań Orientu w XVII wieku. – Ten dawny szlak ponownie nabiera mocy, ożywiajšc kontakty i promujšc znajdujšce się na nim kraje, w tym Kazachstan. Zwłaszcza, że mamy teraz bezpoœrednie loty z Warszawy do Astany, a w styczniu tego roku zostały zniesione wizy dla Polaków – dodał. - Mało kto wie, że przez Polskę w czasach piastowskich przebiegały dwa szlaki: z północy na południe bursztynowy, a ze wschodu na zachód przedłużenie Jedwabnego Szlaku – przypominał Pałkiewicz. -Ta wyprawa jest ukoronowaniem mojej aktywnoœci podróżniczej – dodał.

Pod patronatem UNESCO i "Rzeczpospolitej"

Projekt wspiera wiele urzędów państwowych krajów, przez które przebiega wyprawa. Ze strony Polski – cztery resorty: rozwoju, infrastruktury i budownictwa, sportu i turystyki oraz spraw zagranicznych. - Liczyłem na poczštku na wsparcie Polskiej Organizacji Turystycznej, która walczy teraz o przeżycie, ale gdy zobaczyłem, jaki ma stosunek do mojej wyprawy to zrezygnowałem – informował Pałkiewicz. –Zwróciłem się też do ministra kultury, ale dostałem odpowiedŸ, że „takie projekty nas zupełnie nie obchodzš". Wybrałem się więc do Paryża, gdzie zyskałem patronat UNESCO – dodał. Wœród patronów medialnych przedsięwzięcia jest „Rzeczpospolita".
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL