Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Promocja turystyczna

Polska wschodzšcš gwiazdš przemysłu spotkań

Anna Kłossowska
26 miliardów złotych, czyli 1 procent PKB, przyniósł polskiej gospodarce w 2015 roku przemysł spotkań – wyliczyli eksperci

Takš liczbę podaje pierwszy raport w tej sprawie „Wpływ ekonomiczny przemysłu spotkań na gospodarkę Polski – Poland Meetings Impact 2015" przygotowany przez zespół naukowo-branżowy pod kierownictwem Meeting Professionals International Poland Chapter i Poland Convention Bureau Polskiej Organizacji Turystycznej przy wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Został on zaprezentowany podczas dorocznej konferencji „Dokšd zmierza polski przemysł spotkań", otwierajšcej tydzień spotkań branżowych Meetings Week Poland 2017. To już pišta edycja tej imprezy.

Raport jakiego nie było

– To pierwszy tego typu dokument w Polsce – podkreœlał podczas jego prezentowania Krzysztof Celuch, kierownik Poland Convention Bureau, a zarazem jeden z głównych autorów i inspiratorów raportu. – Zgodnie z nim przemysł spotkań stanowił w 2015 roku 1 procent PKB, prawie 26 miliardów złotych wyniósł wkład naszej branży w gospodarkę, a stanowišca częœć tej liczby wartoœć dodana brutto prawie 12 miliardów złotych. W spotkaniach i wydarzeniach, które trwały œrednio dwa dni wzięło udział 12,4 miliona uczestników z kraju i zagranicy. Dało to 171 tysięcy miejsc pracy – podsumował Celuch główne wštki badania.

Dlaczego raport dotyczy stanu sprzed 15 miesięcy? Wynika to z trudnoœci, na jakie napotkał zespół badawczy. Główne to brak aktualnych danych statystycznych gromadzonych przez instytucje centralne, w tym GUS, nieistnienie centralnego rejestru organizatorów oraz brak zestawienia obiektów mogšcych goœcić spotkania i wydarzenia.

- Od przeszło miesišca mamy zatwierdzonš przez rzšd Strategię na rzecz Zrównoważonego Rozwoju – mówił wiceminister sportu i turystyki Dawid Lasek. - W jej ramach proponujemy państwu nowy format współpracy na rzecz rozwoju turystyki, czyli Dom Polskich Marek Terytorialnych połšczony z rewitalizacjš, rekonstrukcjš całego systemu wsparcia polskiej polityki turystycznej. Chciałbym, aby przemysł spotkań był ważnym elementem tej strategii wobec turystyki, punktem wejœcia do Domu Polskich Marek.

(Bardzo) dobry wynik

- Ponieważ mamy do czynienia z danymi z 2015 roku, sšdzę, że teraz udział branży w PKB może być nieco wyższy, i wynosić nawet 1,1 procent – sugerowała prof. Jadwiga Barbeka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie podczas dyskusji na temat raportu.

– Zważywszy, że od 2012 roku powstawało sporo obiektów konferencyjno-kongresowych, które się dopiero rozpędzajš, to wynik mówišcy o jednym procencie PKB jest bardzo dobry, jako punkt startowy, ale powinniœmy dšżyć do dynamicznego wzrostu – zauważył Kamil Szymański, prezes G2A Arena, centrum wystawienniczo-kongresowego województwa podkarpackiego w Jasionce, otwartego w czerwcu 2016 roku.

Celuch podkreœlał, że jesteœmy dopiero ósmym krajem na œwiecie, który pokusił się o stworzenie takiego raportu i na tle poprzedników wypadamy bardzo dobrze. Dania w 2010 roku też miała 1 procent PKB a Singapur w 2012 1,06 procent. Wyższy wkład przemysłu spotkań w PKB odnotowały Meksyk (1,32 procent w 2010 roku), Kanada (1,5 procenta w 2012 roku) i Malezja (1,78 procenta w 2015 roku). Niższy – Tajlandia (0,77 procent PKB w 2014 roku) – podał.

– Nasz wynik jest bardzo wysoki zważywszy, że startowaliœmy z innego pułapu niż pozostali, gdyż u nas przemysł spotkań rozwija się znacznie krócej, od zaledwie 25 lat – oceniała Barbeka.

– Jednak 2,9 procent PKB w Wielkiej Brytanii i 3,4–procentowy udział tamtejszego sektora spotkań w rynku pracy pokazuje, że mamy jeszcze sporo do zrobienia – studził emocje moderator spotkania Juliusz Kłosowski z „ The Warsaw Voice". Zwłaszcza, że dane angielskie pochodzš z 2011 roku, a od tamtego czasu sporo mogło się zmienić. Udział naszego sektora spotkań w rynku pracy wynosi 1,15 procent.

Na tak dobry dla nas rezultat złożyły się, jak podkreœla raport, między innymi: niższe niż w krajach wysokorozwiniętych koszty organizacji spotkań i wydarzeń i wysoka jakoœć w stosunku do ceny. Ważnym argumentem jest też opinia kraju wolnego od terroryzmu.

Centra konferencyjne już sš

- Na pewno mamy swoje pięć minut – oceniała prof. Jadwiga Barbeka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. – Polska jawi się teraz jako nowinka poœród miejsc do organizowania kongresów, konferencji, spotkań. Ale silnš konkurencję stanowiš wchodzšce z impetem na rynek kraje azjatyckie. Na naszš korzyœć przemawiajš dobrze przygotowani ludzie i œwietna infrastruktura.

Nie tylko hotelowa, jak pokazuje raport. Organizatorzy wszelkich imprez korzystajš zarówno z obiektów biznesowych, butikowych, ze spa czy dysponujšcych terenem dla wydarzeń plenerowych. Ponad 20 centrów wystawienniczych nadaje się do organizowania takich spotkań. Z myœlš o dużych wydarzeniach powstało ostatnio w Polsce wiele obiektów kongresowych i konferencyjnych – tych niezależnych czyli nie połšczonych z żadnym innym obiektem jest teraz 50, w tym liczšce sobie nie więcej niż dwa lata: ICE Kraków, G2A Arena w Jasionce koło Rzeszowa, Lubelskie Centrum Konferencyjne w Lublinie czy Międzynarodowe Centrum Konferencyjne w Katowicach.

Do tego dochodzš małe i œrednie sale konferencyjne w biurach (ponad 400) i na wyższych uczelniach (obecnie jest ponad 415 szkół wyższych), obiekty unikatowe jak zamki i pałace (ponad 500), teatry, opery, filharmonie (180), muzea (900) czy trudna do oszacowania liczba obiektów postindustrialnych. Statystykę zamyka ponad 2300 dużych stadionów i obiektów sportowych na największe wydarzenia i przeszło 500 mniejszych oraz 18 tysięcy miejsc kameralnych jak restauracje.

- Mnie się marzy dekoncentracja, dlatego dobrze, że powstajš takie obiekty jak w Jasionce czy Lublinie – zauważył Dawid Lasek. – Gdy dołšczymy do nich ofertę turystycznš z okolicznymi atrakcjami, a więc połšczymy branżę spotkań z turystykš i w jednym pakiecie pokażemy też polskie marki, wszyscy na tym zyskamy.

Biura polonijne przywiozš goœci

Zdaniem ministra podobny raport powinien ukazywać się co trzy lata.

– Coraz większe umiędzynarodowienie imprez, innowacyjnoœć i większa promocja mogš przełożyć się w przyszłoœci na wyższe PKB – prognozował Kamil Szymański z G2A Arena.

– Jakbyœmy za pięć lat osišgnęli wynik 1,5 procenta PKB, to byłoby bardzo dobrze – stwierdziła prof. Jadwiga Barbeka.

Nowy prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Marek Olszewski zapraszał branżę do współpracy. – Realia mamy bowiem takie, że najpierw cudzoziemiec musi odnaleŸć Polskę na mapie, potem zlokalizować miasta i produkty, jeœli więc POT ma przedstawić Polskę jako atrakcyjny kierunek w różnych obszarach, nie tylko przemysłu spotkań, to trzeba podjšć intensywne działania. Dlatego planuję w przyszłym roku reaktywację serii spotkań z polonijnymi biurami podróży, bo tamci touroperatorzy najlepiej znajš nasze walory i atuty i najbardziej sš skłonni do współpracy z krajem. Na takich spotkaniach połšczonych z warsztatami przedstawiciele różnych branż będš mogli nawišzywać kontakty przemysłowo–handlowe. Mam nadzieję, że do tych działań uda nam się włšczyć nie tylko placówki zagraniczne, ale też MSZ i Ministerstwo Rozwoju – dodał.

W rozmowie z Turystykš rp.pl wyjaœnił, że spotkania będš miały charakter konsultacji: - Touroperatorzy przedstawiš swoje oczekiwania względem POT, a my powiemy, co możemy dla nich zrobić.

Meetings Week Poland potrwa do pištku. Każdego dnia inna organizacja branżowa odpowiada za program warsztatów, wykładów, prezentacji i debat.

Turystyka.rp.pl jest partnerem medialnym wydarzenia.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL