Prezydent USA

Co Donald Trump mówił o Korei Płn. w 1999 roku?

YouTube
- Po pierwsze negocjowałbym. Negocjowałbym jak szalony - tak w 1999 roku Donald Trump w rozmowie z NBC mówił o tym, jak powinna wyglądać polityka Waszyngtonu wobec Pjongjangu. Wypowiedź przypomniało CNN.

We wtorek Donald Trump zagroził władzom Korei Północnej, że jeśli te będą nadal grozić USA, ich kraj spotka "ogień i gniew, jakich świat nigdy nie widział". Wielu przedstawicieli Kongresu - w tym również politycy republikańscy - uznali te słowa za niepotrzebną eskalację napięcia. Po wypowiedzi Trumpa zanotowano też spadki na giełdach. 

Tymczasem w 1999 roku Trump przekonywał, że podejście do Korei Północnej powinno opierać się na negocjacjach.

- Największy problem jaki ma świat to proliferacja broni jądrowej - mówił też. Dlatego, jego zdaniem w 1999 roku należało negocjować z Koreą Północną, która pracowała nad stworzeniem bomby atomowej "nie dla zabawy, lecz z jakiegoś powodu" - jak mówił przyszły prezydent USA.

 

- Lepiej rozwiązać ten problem teraz, niż rozwiązywać go później. Ja to wiem, ty to wiesz, każdy polityk to wie i nikt nie chce o tym mówić - ubolewał Trump.

Trump w 1999 roku zarzucał też byłemu prezydentowi USA, Jimmy'emu Carterowi, który często reprezentował władze USA w rozmowach z Pjongjangiem (wypracował m.in. porozumienie ws. rozbrojenia nuklearnego z Kim Dzong Ilem), że ten "jest za miękki", a "ci ludzie" (Koreańczycy z Północy - red.) "śmieją się z nas".

Obecnie Korea Północna dysponuje bronią atomową, a także rakietami międzykontynentalnymi, w zasięgu których znajduje się przynajmniej część terytorium USA.

Źródło: CNN

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL