Prawo karne

Ziobro: będziemy egzekwować najwyższe standardy w poprawczakach

Zbigniew Ziobro
PAP
Będziemy działać stanowczo i egzekwować najwyższe standardy, jeżeli chodzi o zakłady poprawcze - podkreślił w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, pytany o odwołanie szefa zakładu poprawczego w Konstantynowie Łódzkim.

Ziobro był pytany na konferencji prasowej o powody odwołania dyrektora Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Konstantynowie Łódzkim, skąd w nocy z poniedziałku na wtorek uciekli trzej wychowankowie.

Minister poinformował, że na jego polecenie do zakładu została wysłana kontrola z resortu sprawiedliwości. "Jej wyniki upoważniły ministerstwo do podjęcia konsekwentnych, konkretnych działań, również personalnych, włącznie z odwołaniem dyrektora tej placówki" - powiedział Ziobro.

"Będziemy zawsze w takich sytuacjach działać stanowczo i będziemy egzekwować najwyższe standardy, zarówno jeżeli chodzi o zakłady karne, jak również zakłady poprawcze. To jest cel, jaki sobie stawiamy. Osoby, które kierują tymi jednostkami, muszą brać odpowiedzialność za ich prawidłowe funkcjonowanie. Jeżeli dochodzi do nieprawidłowości, to będę tutaj bardzo konsekwentny i stanowczy" - dodał minister.

Dopytywany do jakich nieprawidłowości doszło w Konstantynowie Łódzkim, Ziobro odparł, że należy poczekać na ostateczny raport w tej sprawie. "Te ustalenia, które już zostały poczynione, upoważniły mnie do podjęcia poważnej i uzasadnionej decyzji o zmianach personalnych".

Według źródeł PAP zbliżonych do MS, minister zdecydował o odwołaniu z dniem 9 sierpnia dyrektora zakładu Mariusza Wojasińskiego w wyniku m.in. stwierdzonych nieprawidłowości w sprawowaniu przez niego nadzoru.

Podopieczni placówki, za pomocą różnych przedmiotów, sforsowali drzwi, po czym z pierwszego piętra - gdzie znajdowały się ich sypialnie - zbiegli na parter. Następnie wybili szybę w portierni, wyszli z budynku i po przeskoczeniu ogrodzenia uciekli.

Na miejsce skierowano policyjne patrole i psy tropiące wraz z przewodnikami. Jeden z uciekinierów - 19-latek z Łodzi - został zatrzymany ok. godz. 2 w nocy i trafił z powrotem do zakładu. Jest pełnoletni, zatem może odpowiadać jak dorosły - prawdopodobnie za przestępstwo samouwolnienia i uszkodzenia mienia.

Nadal poszukiwani są dwaj 16-latkowie, pochodzący z Łodzi i Wrocławia.

Śledztwo w sprawie ucieczki nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pabianicach. Zapowiedziała zbadanie, czy pracownicy zakładu poprawczego zachowali się prawidłowo.

Wszyscy trzej uciekinierzy znaleźli się w placówce resocjalizacyjnej głównie za przestępstwa przeciwko mieniu.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL