Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo karne

SN: w czerwcu kasacja ws. wypadku autokaru z licealistami w Podlaskiem

Fotorzepa,Jerzy Dudek
Sšd Najwyższy rozpozna w czerwcu kasację białostockiej prokuratury od wyroku w sprawie zwišzanej z wypadkiem autokaru z licealistami k. Jeżewa (Podlaskie). W 2005 r., w tej największej w regionie katastrofie drogowej, zginęło 13 osób, ponad 40 zostało rannych.

Chodzi o głoœny, trwajšcy pięć lat, proces właœcicieli biura turystycznego, z którego wynajęto autokar. Sprawa została wyznaczona do rozpoznania na 8 czerwca - wynika z e-wokandy Sšdu Najwyższego.

We wrzeœniu ub. roku Sšd Okręgowy w Białymstoku podtrzymał wyrok sšdu rejonowego i prawomocnie skazał małżonków Z. na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny za przestępstwa zwišzane z działalnoœciš biura (chodzi m.in. o przestępstwa przeciwko dokumentom). Do ponownego rozpoznania w I instancji odesłał odprysk sprawy zwišzany z dokumentami.

I sšd rejonowy i sšd odwoławczy orzekli, że oskarżonym nie można zarzucić przyczynienia się do wypadku - a taki zarzut - jako najpoważniejszy - postawiła właœcicielom biura turystycznego prokuratura.

Chodzi o sprowadzenie bezpoœredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej. Według prokuratury, miało ono polegać na dopuszczeniu - bez wczeœniejszych badań lekarskich potwierdzajšcych brak takich przeciwwskazań - do pracy kierowców, którzy z powodów zdrowotnych nie powinni mieć uprawnień zawodowych do prowadzenia autokarów i ciężarówek.

Okazało się bowiem, że kierowca miał padaczkę, a jego zmiennik - cukrzycę.

Sšd Rejonowy w Białymstoku, jako sšd pierwszej instancji, bioršc pod uwagę opinie biegłych różnych specjalnoœci uznał, że nie można jednoznacznie przesšdzić, iż kierowca prowadzšcy autokar miał atak padaczki wtedy, gdy doszło do wypadku. W postępowaniu odwoławczym sšd okręgowy również nie znalazł podstaw do odmiennej oceny tych dowodów.

Dlatego w tym zakresie Prokuratura Okręgowa w Białymstoku złożyła kasację na niekorzyœć małżonków Z.; chce uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sšdowi okręgowemu.

Œledczy uważajš bowiem, że sšd odwoławczy nie rozpoznał częœci zarzutów i argumentów z jej apelacji. Chodzi m.in. o przywoływane w kasacji wnioski z opinii biegłych, np. dotyczšce zachowania kierowcy autokaru tuż przed wypadkiem.

Do wypadku doszło 30 wrzeœnia 2005 r. koło Jeżewa, na trasie Białystok-Warszawa. W zderzeniu autokaru z ciężarowš lawetš zginęło dziesięcioro uczniów - białostockich maturzystów jadšcych do Częstochowy, dwaj kierowcy autokaru (prowadzšcy pojazd i jego zmiennik) oraz kierowca lawety; 42 osoby zostały ranne.

Samochody zderzyły się na pasie ruchu lawety, w czasie ryzykownego manewru wyprzedzania podjętego przez kierowcę autokaru. Po zderzeniu autokar spłonšł.

Postępowanie wobec właœcicieli biura, to drugi proces po tej katastrofie drogowej. Pierwszy zakończył się w 2009 r. Oskarżonych było wówczas osiem osób, m.in. lekarka, która wydała kierowcy autokaru zaœwiadczenie o zdolnoœci do pracy. Zapadło wtedy szeœć wyroków skazujšcych w zawieszeniu.

Lekarka broniła się argumentem, że kierowca ukrywał, iż ma epilepsję. Skazana została m.in. na czasowy zakaz wykonywania zawodu. Sšd przyjšł jednak, że między jej zaniedbaniami a wypadkiem nie było zwišzku przyczynowo-skutkowego.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL