Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo i Sprawiedliwoœć

Czarnecki: Rytualne wrzaski nie robiš wrażenia

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Założę się o wszystko, że Komisja Europejska nie przegłosuje sankcji wobec naszego kraju – mówi Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS.

Rzeczpospolita: W œrodę w Parlamencie Europejskim kolejna debata dotyczšca praworzšdnoœci w Polsce. Czego się po niej spodziewać?

Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczšcy pe: Nihil novi sub sole. Nie dowiemy się nic nowego poza rytualnymi wrzaskami, że w Polsce nie przestrzega się demokracji, a praworzšdnoœć jest zagrożona. Będš to mówić przedstawiciele krajów, w których istniejš identyczne lub nawet dalej idšce rozwišzania ustrojowe, które gwarantujš władzy wykonawczej istotny wpływ na władzę sšdowniczš. Będš mówić przedstawiciele lewicy, którzy wcišż emocjonalnie reagujš na to, że Polska jest jedynym spoœród – wcišż jeszcze 28 – państw UE, które nie ma jakiejkolwiek lewicy w parlamencie.

Nie grozi nam uruchomienie słynnego artykułu 7, czyli unijnej broni atomowej? W PE słychać głosy, że czas ku temu najwyższy.

Do tego potrzeba zgody 22 państw Unii Europejskiej. Pewnie szereg œrodowisk lewicowych, postkomunistycznych, liberalnych czy zielonych, które sš w europarlamencie, chętnie by w tym pomogło. Natomiast nie jest powiedziane, że oni takš większoœć na poziomie Rady uzbierajš.

Jest jeszcze kilka sposobów na ukaranie Polski.

Stwierdzam w sposób autorytatywny, jestem gotów założyć się o wszystko, że nie ma najmniejszych szans na to, aby Komisja Europejska przegłosowała sankcje wobec naszego kraju. Do tego potrzeba jednomyœlnoœci, a jej nie będzie. Nie dlatego, że nas kochajš, ale dlatego, że wiele krajów, np. Hiszpania i kraje z naszego regionu, dobrze wie, że dziœ my, a jutro oni. We własnym interesie nie zgodzš się na tak dalekš ingerencję Brukseli w wewnętrzne sprawy innego kraju członkowskiego.

To po co w takim razie debatować o Polsce?

Trudno się z tego wszystkiego ot tak po prostu wycofać. Poza tym szereg polityków nieprzyjaznych Polsce uważa, że nawet jeœli nie ma formalnoprawnych możliwoœci zaszkodzenia Polsce, to można jš szantażować naciskami medialnymi, propagandowymi i stricte politycznymi na forum europarlamentu. Tylko że polski rzšd dawno pokazał, że te naciski spływajš po nas niczym woda po – nomen omen – kaczce.

Za ten nasz upór nie zapłacimy zmniejszeniem œrodków w kolejnej perspektywie?

Mieli nas ukarać za nieprzyjęcie imigrantów islamskich i okazało się, że Komisja Europejska z proponowanych kar ćwierć miliona euro za każdego nieprzyjętego zrezygnowała. Mówiono, że uderzš nas po budżecie, tymczasem w przyjętym niedawno przez PE projekcie budżetu na 2018 rok nie ma ani jednego euro mniej dla naszego kraju. To jest tylko presja psychologiczno-propagandowa mocno odstajšca od rzeczywistoœci.

Inna sprawa, że widać u nas wyraŸny wzrost PKB per capita i niezależnie od tych pogróżek w kolejnej perspektywie na lata 2021–2027 będzie to zapewne skutkować zmniejszeniem œrodków dla Polski. Nie w wyniku kary, ale dlatego, że jesteœmy po prostu coraz zamożniejszym krajem.

Nie ma się zatem czym przejmować?

Nie, ale trzeba uważnie przyglšdać się tym harcom, które przeciwnicy Polski, przeciwnicy wartoœci tradycyjnych i konserwatywnych w tej chwili uskuteczniajš. Trzeba zatem siedzieć „plecami do œciany", choć podkreœlam, że poza nagonkš medialno-politycznš nie ma żadnych możliwoœci ukarania naszego kraju w wymiarze finansowym.

rozmawiał Tomasz Krzyżak, Strasburg

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL