Mazurek o kampanii PFN: trzeba przekonywać urzędników europejskich

aktualizacja: 13.09.2017, 14:12
Foto: materiały prasowe

Trzeba przekonywać urzędników europejskich, co do tego, że proponujemy i chcemy wprowadzić zmiany w sądownictwie, które funkcjonują w wielu krajach UE - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek odniosła się do kampanii medialnej Polskiej Fundacji Narodowej "Sprawiedliwe Sądy".

REDAKCJA POLECA

Mazurek pytana przez dziennikarzy w Sejmie o kwotę 19 mln zł, za którą ma być sfinansowana kampania medialna PFN odparła, że "nic nie jest za darmo, każda kampania kosztuje". Jednak, jak dodała, należy skupić się nie tylko na finansach, ale także na celach.

"Cele są takie, żeby przekonać opinię publiczną, opinię zagraniczną, że reforma, którą chcemy przeprowadzić, jest słuszna, pożądana i że rozwiązania, które proponowaliśmy - nie wiadomo, co teraz będzie proponował prezydent - są rozwiązaniami, które funkcjonują w wielu krajach europejskich" - zaznaczyła Mazurek.

"To, co my proponujemy to nie jest nic nowego, nic, co nie funkcjonuje w różnych krajach europejskich. Wzorujemy się na tym, co już funkcjonuje, czego Komisja Europejska nie kwestionuje" - zauważyła rzeczniczka PiS.

Jak podkreśliła ponad 80 proc. Polaków źle ocenia wymiar sprawiedliwości, a obowiązkiem PiS jest przeprowadzanie tych reform, które zapowiadali w kampanii wyborczej.

Pytana, czy kampania skierowana do opinii publicznej w Polsce nie jest "przekonywaniem przekonanych" Mazurek odpowiedziała, że trzeba przekonywać dziś tych, którzy "wychodzą na ulice". "Trzeba przekonywać urzędników europejskich, co do tego, że proponujemy i chcemy wprowadzić te zmiany, które funkcjonują w wielu krajach europejskich" - zaznaczyła.

Mazurek była także pytana o pismo skierowane przez warszawski ratusz do Polskiej Fundacji Narodowej, w którym ratusz domaga się wyjaśnień ws. kampanii medialnej dotyczącej sądów. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz chce, żeby PFN nadesłała odpisy uchwał fundacji dotyczące przygotowania i realizacji kampanii "Sprawiedliwe Sądy".

"Chcieliśmy, żeby Hanna Gronkiewicz-Waltz stanęła przed komisją weryfikacyjną i jakoś to nie zrobiło na niej wrażenia. Złodziejstwo, z którym mieliśmy do czynienia w Warszawie było tak olbrzymie, że dobrze byłoby, żeby najpierw odpowiedziała na pytania członków komisji weryfikacyjnej, a potem zajmowała się fundacją, które realizuje swoje cele statutowe" - oświadczyła Mazurek.

Dopytywana, czy statut PFN jest niejawny stwierdziła, że nie jest członkiem fundacji i odsyła w tej sprawie do jej prezesa.

Rzecznik PiS pytana o zagraniczną kampanię PFN odpowiedziała, że widziała jedynie kampanię w Polsce. "Widziałam kampanię w Polsce, nie widziałam kampanii zagranicą, co wcale nie oznacza, że jej nie ma, więc nie będę się wypowiadała na ten temat" - podkreśliła.

"Uważam, że kampania informacyjna jest potrzebna, jest pożądana z uwagi na to, że wiele rzeczy do opinii publicznej po pierwsze się nie przebija, po drugie jest zmanipulowane. Więc każda informacja, która może przybliżyć cel i idee tej reformy jest dobra" - dodała.

Mazurek pytana o krytykę kampanii prowadzoną przez polityków Nowoczesnej, według których członkowie rady Fundacji zasiadający jednocześnie w organach spółek Skarbu Państwa działali na szkodę spółek i skierowali sprawę do prokuratury odpowiedziała, że trzeba poczekać na ocenę prokuratury. "Ja uważam, że jeżeli Fundacja w statucie ma określone zadania i je realizuje to postępuje zgodnie z prawem" - oceniła.

Polska Fundacja Narodowa przedstawiła w piątek szczegóły kampanii informacyjnej "Sprawiedliwe Sądy", która ma na celu m.in. wyjaśnienie polskiej i światowej opinii publicznej znaczenia reform wymiaru sprawiedliwości. W konferencji prasowej uczestniczyły m.in. władze PFN oraz premier Beata Szydło. Fundacja powstała z inicjatywy 17 prezesów spółek Skarbu Państwa.

Kampania - zdaniem jej twórców - ma na celu wyjaśnienie polskiej i światowej opinii publicznej potrzebę reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz pokazanie, że znajdują się one w nurcie światowego dziedzictwa demokratycznego. Częścią kampanii są strony internetowe: sprawiedliwesady.pl i takjakbylo.pl. Kampania ma się toczyć w telewizji, Internecie i na ulicach, gdzie pojawiły się pierwsze billboardy z hasłem "Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?". Powstały też profile "Sprawiedliwe sądy" na Facebooku i Twitterze oraz kanał na Youtube.

Misją powołanej latem zeszłego roku Polskiej Fundacji Narodowej jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą.

W sprawie PFN krytycznie wypowiadali się posłowie opozycji. W ubiegłym tygodniu poseł Nowoczesnej Adam Szłapka wnioskował do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę PFN za "działalność niezgodną ze statutem" oraz do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej o kontrolę i sprawdzenie, czy nie dochodzi do złamania ustawy o partiach politycznych i finansowaniu partii politycznych.

W środę Szłapka poinformował, że Nowoczesna zawiadomi prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków rady PFN zaangażowanej w kampanię "Sprawiedliwe Sądy". Zdaniem Nowoczesnej wątpliwości budzi fakt przekazania na fundację środków ze spółek Skarbu Państwa.

Monika Wielichowska (PO) poinformowała we wtorek, że Platforma składa wniosek do CBA o zbadanie rzekomych nadużyć w PFN. "Polska Fundacja Narodowa powinna zajmować się budowaniem polskiej marki gospodarczej za granicą. Zamiast na tę misję, środki przeznacza na walkę polityczną PiS-u z opozycją, a także z prezydentem Andrzejem Dudą" - mówiła posłanka.

POLECAMY

KOMENTARZE