Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo i Sprawiedliwoœć

Krystyna Pawłowicz przegrała proces z Agorš

Posłanka Prawa i Sprawiedliwoœci Krystyna Pawłowicz
PAP/ Leszek Szymański
Poseł PiS Krystyna Pawłowicz przegrała proces cywilny, wytoczony przez niš wydawcy "Gazety Wyborczej" za artykuł z 2013 r., który miał naruszać jej dobra osobiste.

Jak dowiedział się w czwartek dziennikarz PAP w Sšdzie Okręgowym w Warszawie, w œrodę sšd ten oddalił pozew Pawłowicz przeciw spółce Agora SA o ochronę dóbr osobistych. Wyrok jest nieprawomocny.

Przyczynš procesu - w którym powódka domagała się od Agory SA przeprosin i wpłaty 20 tys. zł zadoœćuczynienia - był artykuł Marcina Wójcika pt. "Ze mnš trzeba grzecznie", zamieszczony w 2013 r. w "Dużym Formacie", dodatku do "GW".

Pozew zarzucał autorowi artykułu manipulację i tendencyjne zbieranie oraz przedstawianie materiałów, a większoœć przytoczonych wypowiedzi Pawłowicz była "przerobiona lub zmyœlona" albo też bezprawnie ujęta jako dosłowne cytaty. Według pozwu, chodziło o odebranie jej wiarygodnoœci w oczach wyborców. Pawłowicz bezskutecznie domagała się od autora autoryzacji swych wypowiedzi. Twierdziła też, że Wójcik ukrywał prawdziwe miejsce pracy i przedstawiał się jako dziennikarz "Goœcia Niedzielnego".

Wójcik odpowiadał Pawłowicz, że rozmawiał z niš jako autor ksišżki o ludziach, którym bliskie sš idee głoszone przez o. Tadeusza Rydzyka i nie ukrywał swego prawdziwego miejsca zatrudnienia (podczas rozmów z niš był jeszcze dziennikarzem "Goœcia Niedzielnego", dopiero potem przeszedł do "GW"). Twierdził też, że poseł nie żšdała autoryzacji, a jej wypowiedzi nie zostały zmanipulowane.

Jak powiedział PAP pełnomocnik Agory radca prawny Piotr Rogowski, sšd nie dopatrzył się jakiegokolwiek naruszenia dóbr osobistych powódki. - Za bezzasadny sšd uznał zarzut naruszenia jej prywatnoœci; przypomniał że powódka sama spotykała z dziennikarzem i udzielała mu informacji - dodał.

- Sšd bardzo delikatnie zasygnalizował także, że pani Pawłowicz jest osobš publicznš i powinna być bardziej odporna na krytykę, zwłaszcza że sama też wypowiada się doœć zdecydowanie w rozmaitych kwestiach - podkreœlił Rogowski. Zaznaczył, że w ustnym uzasadnieniu sšd nie zajšł się kwestiš rzekomego ukrywania miejsca pracy autora, bo to był - jak się wyraził - "od poczštku groteskowy zarzut". - Tu nie było żadnego wprowadzenia w błšd, bo autor był podczas rozmów dziennikarzem "Goœcia Niedzielnego" - dodał prawnik.

Rogowski powiedział, że ewentualnš apelację Pawłowicz "uznałby za absurdalny krok ze strony powódki".

Mimo wielokrotnych prób PAP nie uzyskała komentarza pełnomocnika powódki mec. Artura Wdowczyka.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL