Pokolenie Z może być zastąpione robotami

aktualizacja: 29.08.2017, 21:20
Foto: materiały prasowe

W marcu pisałem, że w ciągu pięciu–siedmiu lat zniknie zawód przedstawiciela handlowego ds. detalu. Oczywiście to tylko mikroskopijny fragment całości rynku, niemniej rzucający się w oczy. Okazało się, że moja prognoza robotyzacji rynku pracy była tylko częściowo prorocza – będzie znacznie gorzej. Oczywiście dla ludzi.

Informatyzacja postępuje w takim tempie, że przewidywanie w biznesie w okresie dłuższym niż rok jest pozbawione sensu. W tym czasie znajdzie się bowiem rozwiązanie lepsze, tańsze i bardziej przyjazne dla użytkownika. To samo dotyczy przyszłości poszczególnych zawodów. Pewna światowej klasy uczelnia przeprowadziła badanie, w których wzięło udział kilkuset nauczycieli akademickich o profilu IT oraz specjalistów z biznesu informatycznego.

Według nich za mniej niż siedem lat zniknie potrzeba korzystania z żywego tłumacza, zaś za niecałe dziewięć wypracowania będą pisały specjalne programy. W tym ostatnim przypadku będzie to raj dla uczniów i nowe wyzwanie dla nauczycieli, jak określać, czy praca została napisana samodzielnie. W przypadku translatorów pozostanie jeszcze kwestia, czy programy będą na tyle zaawansowane, aby zastąpić również grupę przysięgłych tłumaczy. Czas pokaże. Pisarze nie zostaną aż tak szybko zastąpieni, gdyż dopiero za ponad 30 lat będzie możliwe, aby program sam napisał jakiś bestseller.

Postęp w rozwoju pojazdu bez kierowcy nabiera coraz większego tempa, szczególnie w branży transportowej, gdzie znacznie łatwiej zaplanować trasy. Nie minie dziesięć lat, a automatyczne ciężarówki zaczną zastępować te kierowane przez żywych kierowców. Pracownicy handlu detalicznego na razie nie muszą się bać robotyzacji ich pracy, która nie nastąpi wcześniej niż za 15 lat. Kontakt z żywym człowiekiem w czasie zakupów ciągle jest dla drugiej istoty ludzkiej bardzo ważny.

Maszyny wkroczą również do medycyny i najprawdopodobniej za niecałe 40 lat pacjenci mogą spotkać przy stole operacyjnym srebrnego chirurga, który bez najmniejszych emocji i z niezwykłą precyzją przeprowadzi zabieg. Eksperci są zdania, że za niecałe 50 lat tzw. high-level machine intelligence będą mogły zastąpić ludzi w praktycznie wszystkich zawodach. Oczywiście z lepszym lub gorszym skutkiem. Do pełnej robotyzacji zawodów mamy jeszcze ponad 100 lat. Ale jak wspomniałem na wstępie – przy takim tempie rozwoju strefy IT ciężko przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za kilka lat. Równie dobrze ta zmiana może nastąpić znacznie szybciej.

Bartłomiej Piwnicki, dyrektor zarządzający firmy doradczej UBP Consulting z wieloletnim doświadczeniem w rekrutacji specjalistów i menedżerów

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE