Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Postępowanie podatkowe

Ekspertów nie dziwi, że fiskus nie korzysta z "in dubio pro tributario"

123RF
W 2016 r. fiskus skorzystał z zasady "in dubio pro tributario" nakazujšcej rozstrzyganie wštpliwoœci na korzyœć podatnika tylko 41 razy. Eksperci podatkowi nie sš jednak zaskoczeni, przypominajš kontrowersje zwišzane z wprowadzaniem tej klauzuli.

Zasadę "in dubio pro tributario", nakazujšcš rozstrzygać wštpliwoœci prawne na korzyœć podatników wprowadziła nowelizacja Ordynacji podatkowej uchwalona w sierpniu 2015 r., która zaczęła obowišzywać 1 stycznia 2016 r. Zgodnie z niš "niedajšce się usunšć wštpliwoœci co do treœci przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyœć podatnika". Projekt zgłosił ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.

O przedstawienie danych w sprawie zastosowania klauzuli na rzecz polskich przedsiębiorców przez urzędy skarbowe w 2016 r. pytał w interpelacji poselskiej Jan Szewczak (PiS). Chciał wiedzieć, czy nowa administracja celno-skarbowa w ramach Krajowej Administracji Skarbowej będzie skuteczniej stosować tę zasadę.

"Z informacji uzyskanych przez Ministerstwo Finansów z izb administracji skarbowej wynika, że od czasu wejœcia w życie przepisu (...), według stanu na koniec 2016 r., w 41 przypadkach ww. zasada została zastosowana w wydanych rozstrzygnięciach (decyzjach, postanowieniach) naczelników urzędów skarbowych" - odpowiedział wiceminister finansów Marian Banaœ.

Zaznaczył, że zasada ta jest logicznš konsekwencjš zasad konstytucyjnych i zasad ogólnych postępowania podatkowego. "Klauzula ta jest zatem stosowana nie tylko od momentu zapisania jej we wskazanej na wstępie normie Ordynacji podatkowej, ale również była stosowana wczeœniej" - dodał.

Wskazał, że zasada ta jest realnie stosowana w czynnoœciach sprawdzajšcych, postępowaniach kontrolnych i podatkowych przez organy podatkowe, choć w praktyce organy rzadko się na niš powołujš. Według wiceministra jej zastosowanie często sprowadza się do odstšpienia od wydania niekorzystnego dla przedsiębiorcy rozstrzygnięcia lub odstšpienia w ogóle od podjęcia działań wobec firmy. Takie przypadki nie podlegajš jednak ujęciu w żadnych ewidencjach.

Partner w firmie MDDP Paweł Mazurkiewicz powiedział PAP, że bioršc pod uwagę tysišce decyzji administracyjnych wydawanych co roku, liczba zastosowania "in dubio pro tributario" jest niewielka, niemniej nie jest dla niego zaskoczeniem.

"Trzeba pamiętać, że wprowadzaniu tej zasady do Ordynacji podatkowej towarzyszyły kontrowersje; istnienie wštpliwoœci co do stosowania przepisów prawa podatkowego jako przesłanki zastosowania przepisu już samo w sobie jest niejasne. Programowo administracja podatkowa, jak każda inna, nie ma wštpliwoœci co do stosowania prawa" - powiedział Mazurkiewicz.

Dodał, że powszechne były komentarze, iż przepis jest bardziej kwestiš deklaracji dobrej woli, niż konkretnym narzędziem w sporach z fiskusem. "Dlatego fakt, że klauzula ta jest rzadko wykorzystywana nie dziwi mnie. Nie po to jš wprowadzono, aby była często używanym instrumentem" - zaznaczył.

Także ekspert z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Radosław Piekarz nie jest zaskoczony danymi MF. "Od poczštku byłem negatywnie nastawiony do wprowadzania klauzuli w treœci zaproponowanej przez prezydenta. Lepsze pomysły miało ministerstwo finansów. Jestem raczej zaskoczony tym, że w ogóle zastosowano tę zasadę. Przypuszczam, że dotyczyło to naprawdę mało znaczšcych spraw" - powiedział PAP Piekarz.

Piekarz uważa, że nie można winić za to administracji. Według niego urzędnik rozstrzygajšcy sprawę podatkowš będzie częœciej czytał przepisy na korzyœć budżetu, bowiem inna interpretacja naraziłaby go na postępowanie prokuratorskie. "Znam przypadki, kiedy pozytywna decyzja dla podatnika kończyła się takim postępowaniem" - powiedział.

Jego zdaniem dane pokazujš, że przepisy te sš w praktyce martwe - nie warto było jej wprowadzać, bowiem niczego nie zmieniła. "Zasada taka i tak obowišzuje w Konstytucji, więc nie jest to kwestia wprowadzenia przepisu tylko zmiany kultury prowadzenia postępowań i zmiany procedur" - ocenił.

Nowelizację Ordynacji podatkowej z zasadš "in dubio pro tributario" prezydent Komorowski podpisał ostatniego dnia urzędowania, a zaproponowany przez niego zapis stał się elementem kampanii wyborczej. Goršco popierany przez pracodawców budził jednak wštpliwoœci nie tylko niektórych ekspertów, ale także ministerstwa finansów. Ówczesny wiceminister finansów Janusz Cichoń komentował po uchwaleniu zmiany, że daje ona duży margines dowolnoœci zastosowania. "W skrajnym przypadku można sobie wyobrazić - przy samoobliczeniu podatku - interpretację na własnš korzyœć, w przypadku wštpliwoœci, które nie miałyby pokrycia, jeœli chodzi o wykładnię" - mówił.

Częœć ekspertów ostrzegała, że klauzula może zostać przepisem martwym lub będzie miała praktyczne zastosowanie w niewielu przypadkach - dotyczy bowiem tylko wštpliwoœci co do treœci przepisów, a nie stanu faktycznego. Niektórzy konstytucjonaliœci zwracali uwagę, że obowišzek rozstrzygania wštpliwoœci na korzyœć podatnika obowišzuje organy władzy publicznej od dawna - zgodnie z konstytucyjnš zasadš zaufania obywateli do państwa i standardami państwa prawnego.

Opinie zlecone przez Biuro Analiz Sejmowych mówiły natomiast, że regulacja "budzi zastrzeżenia z punktu widzenia reguł przyzwoitej legislacji i dostatecznej okreœlonoœci tworzonych przepisów prawa", może spowodować "dalsze obniżenie standardów kultury politycznej i prawnej procesu prawodawczego". Zwrócono uwagę, że można odnieœć wrażenie, iż rozwišzanie to "ma charakter instrumentalizacji politycznej prawa podatkowego (...) służyć ma realizowaniu doraŸnych interesów politycznych".

Po podpisaniu noweli przez Komorowskiego Pracodawcy RP pisali, że o zmianę przepisów walczyła wielka koalicja „antyfiskusowa", do której przystšpiły największe organizacje pracodawców oraz skupiajšce m.in. przedsiębiorców poszkodowanych przez fiskusa. Wskazywano, że mimo oporu resortu finansów udało się wywalczyć sprawiedliwoœć dla podatników. Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski wyrażał nadzieję, że zasada ta "raz na zawsze wytršci bat z ręki fiskusa, którym to batem okładano zwykłych przedsiębiorców".

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL