Jakub Stefaniak: Listy prezydenta Dudy to krzyk rozpaczy

aktualizacja: 19.04.2017, 12:08
Foto: tv.rp.pl

Największym "beneficjentem" kłótni "w rodzinie PiS-owskiej" jest polska armia - twierdzi rzecznik PSL Jakub Stefaniak. Polityk uważa, że "to co nam dziś broi pan minister i tak idzie na konto prezydenta". - On bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się w armii - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE.

REDAKCJA POLECA
26.05.2017
Listy Andrzeja Dudy do Antoniego Macierewicza. Jak zareagowała Beata Szydło?
21.04.2017
Szefernaker: wymiana listów między prezydentem a szefem MON to sprawa historyczna
19.04.2017
Jacek Sasin: Antoni Macierewicz ma pełne zaufanie PiS
19.04.2017
Polowanie na Tuska - przegląd prasy Jeremiego Jędrzejkowskiego
19.04.2017
Sławomir Neumann: Przesłuchanie to próba upokorzenia Tuska. To konfabulacje Macierewicza
19.04.2017
Paweł Grabowski: Mogą zrobić z Tuska przestępcę
19.04.2017
Tusk: chcę wykazać jak najlepszą wolę
19.04.2017
Tusk przyjechał do Warszawy
19.04.2017
Donald Tusk: Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co dzieje się dziś w naszej ojczyźnie
19.04.2017
Rafał Kostrzyński: Uchodźcy potrzebują tego co my
19.04.2017
Gorące powitanie Tuska w Warszawie
19.04.2017
Macierewicz: Kaczyński poległ w obronie Rzeczpospolitej
19.04.2017
MON: Attaché obrony w USA objął obowiązki
19.04.2017
Prezydent upamiętnił ofiary katastrofy wojskowej Casy w Mirosławcu
19.04.2017
Dąbrowska: Prezydent Andrzej Duda pisze listy do M. Odpowiedzi brak…
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

Rzecznik zauważył, że wojna, którą PiS "rozpoczął w Polsce, czyli podzielił Polskę na kilka obozów" teraz przenosi się w szeregi partii. - Teraz zaczyna się kłótnia w rodzinie PiS-owskiej, na górze. I myślę, że te ostatnie wydarzenia związane z asystentem pana ministra Macierewicza, pokazują, że coś jest na rzeczy - powiedział.

 

O co toczy się wojna? - Chodzi o poparcie wyborcze - uważa Stefaniak. - Myślę, że pan prezes Kaczyński jest niejako w potrzasku. Z jednej strony ma część polityków nawet PiS-u, którzy chodzą, ciągną go za rękę i mówią "weź już zwolnij tego Macierewicza, weź go wyrzuć z tego rządu bo on nam szkodzi". Ale z drugiej strony ma pana ministra Macierewicza, który jest ikoną w pewnej części rdzennego elektoratu PiS-u - trzeba to powiedzieć jasno. I pan prezes kalkuluje nie dla dobra Polski - tylko kalkuluje dla dobra swojej partii politycznej. Nie chce stracić tych iluś procent, które ma za sobą pan minister Macierewicz, więc go trzyma - powiedział polityk PSL.

Według niego najwięcej na konflikcie traci wojsko. - Niestety największym beneficjentem - oczywiście w cudzysłowie "beneficjentem" - jest polska armia, która ulega demontażowi od dłuższego czasu. Nawet nie tylko armia, bo i spółki zbrojeniowe. I uczelnie, bo przecież Akademia Obrony Narodowej też dostała "po łapach" - mówił Stefaniak.

Czy Andrzej Duda będzie się starał "odbić" resort obrony z rąk Antoniego Macierewicza? - Bardziej traktowałbym jego listy w formie takiego krzyku rozpaczy - skomentował rzecznik. - On bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się w armii. To co nam dziś broi pan minister i tak idzie na konto prezydenta. I te listy to może jest też próba wytłumaczenia się przed częścią społeczeństwa, że próbuje coś robić. Ale widać, że niestety możliwości ma bardzo ograniczone - powiedział.

- Natomiast tutaj też trzeba powiedzieć jasno i skrytykować pana prezydenta, że sam też nie jest do końca w porządku - zaznaczył.

Zdaniem Stefaniaka przesadzony jest stereotyp mówiący o tym, że "PSL się z każdym dogada". - Gdyby PSL chciało się dogadać z PiS-em, to by się próbowało dogadywać. Nie dogaduje się i nie chce się dogadywać bo widzi, co PiS robi - powiedział gość Zuzanny Dąbrowskiej. - Ludzie widzą tę dobrą zmianę, która tak naprawdę nastąpiła w PSL-u, a nie w PiS-ie - dodał.

Stefaniak jest spokojny o współpracę partii opozycyjnych. - W opozycji wiadomo, że nie ma koalicji i pewnie nigdy nie będzie. Natomiast są pewne wspólne wartości, wspólne mianowniki - uznał. - Jeżeli chodzi o te sprawy związane chociażby z samostanowieniem, z ograniczeniem Polakom praw wyborczych, to nie ma ugrupowania w opozycji, które by się sprzeciwiało  i nie chciało przystąpić do takiej koalicji na rzecz Polaków, na rzecz demokracji - powiedział rzecznik PSL.

POLECAMY

KOMENTARZE