Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Trwa konflikt Andrzeja Dudy z Antonim Macierewiczem.

PAP
Podczas obchodów Œwięta Wojska Polskiego z całš mocš uwidocznił się konflikt Andrzeja Dudy z ministrem obrony Antonim Macierewiczem.

To było jedno z najbardziej oczekiwanych przemówień prezydenta Andrzeja Dudy w ostatnich miesišcach. Politycy, dziennikarze i obserwatorzy sceny politycznej od wielu dni spekulowali, czy w dzień Œwięta Wojska Polskiego prezydent odniesie się do sporu z ministrem Macierewiczem. Tak się stało, chociaż w swoim przemówieniu prezydent Duda unikał bezpoœrednich nawišzań do sytuacji politycznej. Nie ma jednak wštpliwoœci, że przesłanie prezydenta – zwłaszcza o tym, że armia jest armiš RP, a nie prywatnš – mocno wybrzmiało wœród elity obozu rzšdzšcego, która zebrała się 15 sierpnia w Warszawie.

Prezydent Duda wysłał jednoznaczny sygnał pod adresem MON, jeœli chodzi o reformę armii i realizację swoich konstytucyjnych uprawnień. I wbił kilka szpil Antoniemu Macierewiczowi.

– Oczywiœcie sš różne koncepcje, sš różne wizje, ale jestem przekonany, że wszyscy politycy w Polsce – i ci, którzy sprawujš dzisiaj władzę, i ci, którzy sš w opozycji – rozumiejš, że najważniejszš sprawš jest dobro wspólne, a dobro wspólne to przede wszystkim Rzeczpospolita, której absolutnie niewyjętš częœciš jest polska armia. I jest to armia Rzeczypospolitej Polskiej, a nie czyjaœ armia prywatna – mówił prezydent.

To była najbardziej komentowana częœć przemówienia. Słowa o „prywatnej armii" odebrano jednoznacznie: prezydent będzie realizował swoje uprawnienia jako zwierzchnik sił zbrojnych, a armia nie powinna być przedmiotem bieżšcej polityki.

Według osób z otoczenia Andrzeja Dudy, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita", prezydent będzie konsekwentny. I nie ma mowy o tym, że zmieni swoje podejœcie, jeœli chodzi o realizację swoich uprawnień zwierzchnika sił zbrojnych, jakie daje mu konstytucja.

– Wierzę także głęboko, że w tym procesie zachowamy jednoœć jako politycy, ale że będziemy umieli również zachować jednoœć w ramach polskiej armii. Bo polska armia jest jedna i nie można jej różnicować poprzez rodzaje wojsk czy jakškolwiek innš klasyfikację – mówił prezydent Duda o reformie armii.

To jednoznaczny sygnał, że Duda będzie odgrywał aktywnš rolę w procesie reformy systemu dowodzenia, ale odebrano to również jako sygnał, że nie będzie zgody na faworyzowanie przez kierowany przez Antoniego Macierewicza resort Wojsk Obrony Terytorialnej.

Po defiladzie generał Ben Hodges, dowódca sił amerykańskich w Europie i dowódca sił NATO, odebrał z ršk prezydenta Order Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. W przemówieniu w ogrodach Belwederu podkreœlił znaczenie sojuszu polsko-amerykańskiego. Jak wynika z naszych informacji, Hodges stwierdził, Polska jest „centrum grawitacyjnym sił odstraszania" USA w Europie.

Odznaczenie gen. Hodgesa interpretowano jako dowód na to, że prezydent Duda i jego doradcy majš znakomite relacje z amerykańskimi sojusznikami i chcieli to podkreœlić w najważniejszym dla polskiego wojska dniu. Po defiladzie Hodges długo rozmawiał z prezydentem Dudš. I było jasne, że dobrze się rozumiejš. Na spotkaniu zabrakło za to ministra Macierewicza czy jego doradców.

Jak wynik z informacji „Rzeczpospolitej", prezydent Duda spotkał się po defiladzie z premier Beatš Szydło i marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim.

Kilka minut póŸniej premier udała się do miejscowoœci Rytel w województwie pomorskim, w powiecie chojnickim, epicentrum szkód wyrzšdzonych przez nawałnice. Brak szybkiej reakcji KPRM na kataklizm był też jednym z tematów kuluarowych rozmów w Warszawie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL