Pierwsza dama Białorusi

aktualizacja: 13.07.2017, 13:14

21-letnia, śliczna modelka zajęła miejsce u boku 63-letniego prezydenta Aleksandra Łukaszenki

Białoruski przywódca przyjechał do leżącej nad Dnieprem wioski Aleksandria (po drugiej stronie rzeki znajduje się jego rodzinna Kopyś). Na odbywającym się tam festiwalu „Kupale" zajął oczywiście miejsce w pierwszym rzędzie. Wywołał jednak konsternację, ponieważ miejsce tuż obok niego zajęła ciemnowłosa modelka i aktywistka rządowego związku młodzieży Kristina Niewiero.

Po prawicy „Batki" zasiadł jego 13-letni syn Kola, a wokół – najwyżsi urzędnicy państwowi.

Formalnie białoruski prezydent jest cały czas żonaty z Galiną Rodionową. Ale od 20 lat mieszka ona w wiosce Ryżkowicze na wschodzie Białorusi, gdzie uprawia ogród, nigdzie nie wyjeżdża i nigdy nie była za granicą. Aleksander ma z nią dwóch synów.

W 2004 roku urodził się jego trzeci, najmłodszy, Nikołaj. Ale oficjalnie nigdy nie poinformowano kto jest matką ukochanego, prezydenckiego syna (którego Łukaszenka zabierał m.in. na państwowe wizyty w Wenezueli i do Watykanu). Prawdopodobnie jest nią Irina Abielskaja, młodsza o dziesięć lat od oficjalnej żony lekarka z kancelarii prezydenta (również osobista lekarka Łukaszenki). W przeciwieństwie do Rodionowej Abielskaja mieszka w willi w ekskluzywnej, mińskiej dzielnicy Drozdy, gdzie sąsiaduje z najwyższymi urzędnikami Łukaszenki.

Festiwal „Kupale" organizują w Aleksandrii z okazji „nocy Kupały", co wywołało dodatkowe komentarze na temat obecności aktywistki i przyszłej finansistki u boku głowy państwa. Nie jest jednak jasne czy Niewiero towarzyszyła Aleksandrowi, czy może jego synowi Koli.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE