Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Zachód nie cieszy się z wygranej Putina

AFP
Znajdujemy się w stanie zimnej wojny – mówi „Rzeczpospolitej" Fiodor Łukjanow, szef wpływowej rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej

Rzeczpospolita: Władimir Putin po raz czwarty został prezydentem. Czy to oznacza, że polityka zagraniczna Kremla odpowiada Rosjanom i pozostanie bez zmian?

Fiodor Łukjanow: Nic się nie zmieni. Nie ma ku temu żadnych przesłanek. Człowiek pozostał ten sam i poglšdów nie zmienił. Rosja nie zmienia swojego stanowiska w relacjach z Zachodem, Zachód też nie zamierza tego robić.

Chiński przywódca Xi Jinping był wœród pierwszych, którzy złożyli gratulacje rosyjskiemu prezydentowi, ale zdecydowana większoœć zachodnich przywódców milczała.

Oczywiœcie, że na Zachodzie nikt się z tego powodu nie cieszy. Nikt tam nie ukrywa tego, że na miejscu prezydenta Rosji chcieliby widzieć innego człowieka. Nie chcš mieć do czynienia z Putinem i majš nadzieję, że sytuacja polityczna w Rosji się zmieni. To, że zachodni przywódcy nie składajš gratulacji, nie jest problemem Putina. On się tym nie przyjmuje. To dylemat dla państw zachodnich. Nie wszyscy przywódcy tych krajów zajmujš nieprzejednane stanowisko. Sš tacy, którzy z przyjemnoœciš utrzymywaliby dobre relacje z Rosjš.

To dlaczego nie œpieszš się z wysyłaniem telegramu gratulacyjnego do Moskwy?

Dlatego, że oglšdajš się na swoich starszych sojuszników. Chodzi przede wszystkim o USA, a po ostatnich wydarzeniach też o Wielkš Brytanię. Stworzono taki obraz Putina i wszystkiego, co z nim się wišże, że nawet formalne i nic nieznaczšce gratulacje w postaci dosłownie kilku zdań zostanš odebrane jako znak poparcia. Z drugiej zaœ strony brak gratulacji może oznaczać podważenie legalnoœci wyborów. A jeżeli ktoœ podważa legalnoœć, to jak ma utrzymywać jakiekolwiek relacje z takim państwem. Wiele rzšdów na œwiecie ma dzisiaj z tym dylemat. Formalnie mogš z tym poczekać do oficjalnych wyników wyborów, które zostanš ogłoszone w cišgu dziesięciu dni. PóŸniej jednak będš musieli w odpowiedni sposób zareagować na to lub tego nie zrobiš i podkreœlš tym samym, że stosunki nie będš się rozwijać.

Sytuacja ta jednak pokazuje, że Rosja ma obecnie najgorsze relacje z Zachodem w swojej najnowszej historii.

To prawda. Tak kiepskich relacji jeszcze nie było. Nic jednak dziwnego w tym nie ma. Znajdujemy się w stanie zimnej wojny. Ale to nie jest już ta wojna, która była 40 lat temu. Œwiat się zmienił, pojawiły się zupełnie inne narzędzia, relacje wyglšdajš zupełnie inaczej. W sensie metaforycznym dziennikarze używali tego pojęcia już od jakiegoœ czasu. Teraz to już fakt, zimna wojna trwa i rozpoczęła się stosunkowo niedawno. W oficjalnych amerykańskich dokumentach i doktrynach Rosja jest okreœlona jako przeciwnik.

W czasie kryzysu kubańskiego od zimnej wojny do wojny nuklearnej był jeden krok. Czy dzisiaj zagrożenie otwartej konfrontacji zbrojnej jest aż tak wysokie?

Kryzys kubański był jedynym epizodem tamtych lat, gdy zagrożenie rzeczywiœcie było bardzo wysokie. Po tym jednak został wypracowany pewien kodeks zachowania, który przez dłuższy czas był przestrzegany. Polegał na tym, że na lokalne kryzysy było przyzwolenie, ale na dużš wojnę już nie. Problem polega na tym, że dzisiaj ten kodeks się rozpłynšł. Trzeba zrobić wszystko, by go odtworzyć.

—rozmawiał Rusłan Szoszyn

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL