Ukrainę czekają przedterminowe wybory? Kraj przeżywa kolejny kryzys

aktualizacja: 06.02.2016, 07:19
Litewski minister ukraińskiego rządu Aivaras Abromavičius

Dymisja jednego z ministrów może doprowadzić nawet do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

REDAKCJA POLECA

Rezygnację demonstracyjnie złożył jeden z cudzoziemców, Litwin Aivaras Abromavičius – minister rozwoju gospodarczego. „Nie chcę jeździć do Davos i opowiadać o naszych sukcesach, gdy za naszymi plecami jacyś ludzie załatwiają swoje interesy" – wyjaśniał.

Według Abromavičiusa jednym z tych ludzi był zastępca szefa parlamentarnej frakcji Bloku Petra Poroszenki Ihor Kononenko – przyjaciel prezydenta jeszcze z czasów służby wojskowej w latach 80., a obecnie jego partner w biznesie (wspólnie posiadają fabrykę wyrobów szklanych pod Kijowem). Bez przerwy próbował on narzucać swoich kandydatów na szefów państwowych koncernów, szczególnie monopolisty na rynku paliw Naftohazu.

Inni próbowali objąć w ministerstwie „kuratelą" przemysł obronny, by zarządzać nim wspólnie z kolejnym przyjacielem prezydenta, biznesmenem i zastępcą sekretarza Rady Bezpieczeństwa Ukrainy Ołehem Hłodkowskim.

W końcu Kononenko zniecierpliwiony oporem Abromavičiusa przysłał do ministerstwa jednego ze swych współpracowników, który ogłosił się zastępcą ministra. Uparty Litwin nie ustąpił i podał się do dymisji. „Nie mam zamiaru być marionetką w ręku ludzi, którzy w stylu starej władzy chcą położyć łapę na państwowych pieniądzach" – powiedział.

Kononenko nazwał „kompletnym absurdem" oskarżenia ze strony Litwina, ale rezygnacja jednego z czołowych cudzoziemców wspierających reformy na Ukrainie – i to z powodu niedającej się zwalczyć korupcji – miała taki efekt jak wybuch bomby w centrum Kijowa. Kurs hrywny (i bez tego niski) zaczął jeszcze bardziej spadać, wraz z kursem państwowych euroobligacji.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE