Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Tyszka chce zlikwidować urzędy pracy. Ministerstwo: To by było niekonstytucyjne

Fotorzepa/ Sławomir Mielnik
"Zasadnoœć utrzymywania urzędów pracy wynika wprost z Konstytucji RP", a ich likwidacja oznaczałaby "koniecznoœć wypowiedzenia umów międzynarodowych co m.in. niekorzystnie wpłynęłoby na wizerunek Polski" - dowiedział się Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15, który otrzymał odpowiedŸ na swojš interpelację w sprawie likwidacji urzędów pracy.

Krzysztof Michałkiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w odpowiedzi na interpelację Tyszki, napisał między innymi, że "zasadnoœć utrzymywania urzędów pracy wynika wprost z Konstytucji RP", a "obowišzek utrzymywania publicznych służb zatrudnienia wynika również z konwencji międzynarodowych oraz innych dokumentów, których Polska jest sygnatariuszem".

"Wprawdzie wskaŸnik bezrobocia rejestrowanego w marcu br. był najniższy od 27 lat, niemniej jednak w rejestrach urzędów pracy nadal pozostaje ponad 1 mln bezrobotnych" - wskazano dalej w interpelacji.

"Spoœród osób będšcych w szczególnej sytuacji na rynku pracy najliczniejszš zbiorowoœć tworzš długotrwale bezrobotni – 580,0 tys. osób, tj. 53,1% ogółu zarejestrowanych, bezrobotni powyżej 50 roku życia (298,3 tys. osób, tj. 27,3%) oraz bezrobotni do 30 roku życia (284,3 tys. osób, tj. 26,0%). Należy zauważyć, iż przywracanie do rynku pracy osób z tych grup jest bardzo trudne i wymaga zastosowania wielu form wsparcia" - mógł przeczytać Tyszka w odpowiedzi na swoje pytania ws. urzędów pracy.

W odpowiedzi znalazł się też ustęp o zatrudnieniu w urzędach pracy. "W 2017 r. w wojewódzkich urzędach zatrudnionych było osób 3 558 osób, natomiast w powiatowych urzędach pracy – 18 857. W końcu 2017 r. na 1 poœrednika pracy w kraju przypadało 247 bezrobotnych, a na 1 doradcę zawodowego 564 bezrobotnych" - czytamy. W konkluzji ministerstwo stwierdza, że "powyższe dane œwiadczš nie tylko o potrzebie istnienia powiatowych urzędów pracy, a nawet o koniecznoœci wzmocnienia kadrowego urzędów".

OdpowiedŸ na interpelację nie przekonała marszałka Tyszki. "W ponad 350 urzędach pracy, przy rekordowo niskim bezrobociu, zatrudniona jest armia ponad 22 tys. urzędników, a Ministerstwo twierdzi, że konieczne jest wzmocnienie kadrowe urzędów" - zwraca uwagę polityk Kukiz'15. "Nie otrzymałem odpowiedzi, ile wynoszš całkowite koszty funkcjonowania urzędów pracy. Ministerstwo ograniczyło się do odpowiedzi, że dotacja dla urzędów z Funduszu Pracy to 280 mln zł (wg szacunków rzeczywiste koszty to 4 mld zł)" - dodał.

"To skandal, że ministerstwo nie odpowiedziało mi, ile nas kosztuje utrzymywanie tej oczywiœcie zbędnej gałęzi administracji publicznej. Zaczynam podejrzewać, że oni mogš tego nawet nie wiedzieć!" - stwierdził póŸniej Tyszka. Zapowiedział też złożenie kolejnej interpelacji w tej sprawie.

"Pytam, o ile chcš zwiększyć zatrudnienie w urzędach, bo choć zatrudnionych jest tam już 22 tys osób, napisali mi, że chcš dodatkowych etatów! Zbijam też kuriozalne i kompromitujšce dla rzšdu argumenty, że likwidacja urzędów pracy byłaby niezgodna z Konstytucjš i umowami międzynarodowymi" - napisał Tyszka na Facebooku. "Nie odpuszczę sprawy. Doœć marnowania pieniędzy podatników" - zapowiedział.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL