Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Polityka

Komisja: Wójt i burmistrz - tylko na dwie kadencje

PAP, Paweł Supernak
Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w czwartek pozytywnie zaopiniowała, przy sprzeciwie opozycji, sejmowa komisja nadzwyczajna do zmian w Kodeksie wyborczym. Ograniczenie to ma nie dotyczyć wyborów przed dniem wejścia w życie nowych przepisów.

W związku z wątpliwościami komisji o analizę propozycji dotyczącej dwukadencyjności w samorządach poproszone zostało w zeszłym tygodniu Biuro Legislacyjne. Na czwartkowym posiedzeniu komisji jego przedstawiciele zaproponowali inne brzmienie zapisu mówiącego o dwukadencyjności.

Zgodnie z nową propozycją ograniczenie możliwości kandydowania na wójta, burmistrza i prezydenta miasta ma nie dotyczyć wyborów na wójta, burmistrza i prezydenta miasta "przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy". Ograniczenie ma też zostać umieszczone w innym artykule Kodeksu wyborczego - określającym negatywne przesłanki dotyczące biernego prawa wyborczego.

Komisja nadzwyczajna rozpatrująca projekt zmian w Kodeksie wyborczym autorstwa PiS poparła sugestie Biura Legislacyjnego. Przedstawiciel wnioskodawców Łukasz Schreiber z PiS wyraził nadzieję, że tak sformułowane zapisy "rozwieją jakiekolwiek wątpliwości i fake newsy o tym, że PiS chce wprowadzić tzw. wsteczną dwukadencyjność".

Wykreślenia z projektu PiS dwukadencyjności chciały kluby opozycyjne: PO, Kukiz'15, Nowoczesna i PSL. - Naszą intencją nie było atakowanie, ale nawet konstytucjonaliści zwracali uwagę, że zaproponowany przez was zapis można inaczej interpretować - zwrócił się do PiS poseł PO Jacek Protas. W jego ocenie poprzednie zapisy budziły wątpliwości, czy intencją nie jest wprowadzenie dwukadencyjności obejmującej poprzednie kadencje w samorządzie. Jak podkreślił, pomimo zmiany w projekcie PiS Platforma będzie głosować przeciwko kadencyjności w samorządach, ponieważ byłoby to niezgodne z konstytucją, która ogranicza jedynie kadencje prezydenta. - Jeżeli jest intencja kadencyjności w samorządach, to trzeba to zapisać w konstytucji - zaznaczył Protas.

Marcin Horała z PiS odpowiedział, że konstytucja wprowadza ograniczenia prawa czynnego, nie odnosi się natomiast do biernego prawa wyborczego. Jak mówił, Kodeks wyborczy jest pełen ograniczeń biernego prawa wyborczego takich jak niekaralność i ograniczenia wiekowe, które nie mają umocowania konstytucyjnego. W jego ocenie PO "dorabia do konstytucji przepisy, których tam nie ma".

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich uznał propozycję dwukadencyjności w samorządach za złą. Zapowiedział, że Związek będzie apelować do prezydenta Andrzeja Dudy o niepodpisywanie noweli Kodeksu wyborczego, jeżeli zostanie ona przyjęta przez Sejm.

Dwukadencyjność poparł Ruch Kontroli Wyborów. Jego przedstawicielka Ewa Stankiewicz zarzuciła posłom opozycji, że w ich ocenie "najbardziej demokratyczna byłaby putinowska Rosja". - Tam ta kadencja się nie kończy - dodała.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL