Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Węgry zaostrzyły przepisy dotyczšce finansowania kampanii wyborczej

AFP
Parlament węgierski zaostrzył przepisy dotyczšce finansowania kampanii wyborczej, zobowišzujšc partie, które nie uzyskały w wyborach 1 proc. głosów, do zwrotu wykorzystanych œrodków.

Zmiany zostały przyjęte 184 głosami posłów partii rzšdzšcych, socjalistów i skrajnie prawicowego Jobbiku, przy czterech głosach wstrzymujšcych się i dwóch przeciwnych.

Zgodnie z nowymi przepisami, jeœli partia, która nie uzyskała 1 proc. głosów, nie zwróci finansowania w terminie, a Narodowemu Urzędowi Podatków i Ceł (NAV) nie uda się œcišgnšć tej sumy, zostanš pocišgnięci do odpowiedzialnoœci finansowej przywódcy partii.

W uzasadnieniu projektu rzšdzšcy Fidesz podkreœlił, że partie opozycyjne wielokrotnie krytykowały fakt, iż w przypadku listy partyjnej nie ma "progu przyzwoitoœci", wynoszšcego w wypadku kandydatów w okręgach jednomandatowych 2 proc., poniżej którego należy zwrócić państwowe finansowanie. W pierwotnym projekcie Fideszu proponowano, by próg ten wynosił 0,5 proc., ale został on podniesiony do 1 proc. na wniosek posła Węgierskiej Partii Socjalistycznej.

Jak podkreœlał wczeœniej dziennik "Magyar Idoek", podczas kampanii wyborczej 2014 r. pojawiło się wiele takich partii, które nie prowadziły żadnej konkretnej działalnoœci, ale zgodnie z prawem im także należało się wsparcie, które potem albo zwróciły, albo nie. Według gazety bezpowrotnie zniknęło 630 mln ft (8,5 mln zł) bezprawnie wykorzystanego wsparcia na kampanię.

Opozycyjny portal Index podkreœlał, że przed wyborami 2014 r. powstawały różne organizacje, które "pod względem wizerunku i nazwy mogły wyglšdać na konkurentów bloku lewicowego i uszczknęły one lewicy trochę głosów, co było korzystne dla (premiera Węgier Viktora) Orbana".

Prorzšdowy portal 888.hu pisał zaœ pod koniec paŸdziernika, że nowe przepisy "mogš nieprzyjemnie dotknšć takie powstałe w niedawnej przeszłoœci w tajemniczych okolicznoœciach mikropartie, jak np. partia emerytów byłej socjalistycznej minister Katalin Levai".

Wybory parlamentarne odbędš się na Węgrzech na wiosnę 2018 r. Już w maju informowano, że w kraju roœnie liczba partii. Portal 888.hu pisał, że według dotychczasowych przepisów mogłoby ich startować w wyborach nawet 141.

Sondaże przedwyborcze wykazujšcš ogromnš, i rosnšcš, przewagę koalicji konserwatywnego Fideszu i Chrzeœcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej.

Według paŸdziernikowego badania oœrodka Median rzšdzšca koalicja może liczyć na poparcie 61 proc. wyborców pewnych swoich preferencji. Drugi w kolejnoœci skrajnie prawicowy Jobbik mógłby liczyć na 14 proc. głosów, Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP) - na 9 proc., Koalicja Demokratyczna (DK) byłego socjalistycznego premiera Ferenca Gyurcsanya - 7 proc., partia Polityka Może Być Inna - 5 proc., a pozostałe ugrupowania - po 1-2 proc.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL