Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Media: Przyszłość 1,4 mld ludzi w rękach Xi Jinpinga

AFP
Chiński przywódca Xi Jinping podczas XIX zjazdu Komunistycznej Partii Chin wywalczył uprawnienia i większš władzę niż posiadał założyciel komunistycznych Chin Mao Zedong - uważajš komentatorzy i eksperci cytowani w œrodę w amerykańskich mediach.

Korespondent dziennika "The New York Times" Chris Buckley napisał w œrodę, że 64-letni Xi stał się niekwestionowanš wyroczniš ideologicznš i przywódcš bez żadnego wyraŸnego następcy. Podczas zjazdu chiński przywódca osišgnšł eksponowanš pozycję na miarę Mao Zedonga, założyciela Chińskiej Republiki Ludowej a "jego ideologia została wpisana w chińskš konstytucję" – stwierdził Buckley.

Korespondent NYT odnotowuje, że do tej pory członkowie elitarnego Stałego Komitetu Biura Politycznego "rzšdzili na zasadzie konsensusu, jak rada dyrektorów wielkiej korporacji". Natomiast "uroczystoœć zakończenia zjazdu była – jak pisze Buckley - pokazem władzy skupionej przez Xi Jinpinga podczas pięciu lat rzšdów". "Żaden z nowych członków Stałego Komitetu Biura Politycznego nie może być uznany za równorzędnego, czy też za potencjalnego rywala obecnego prezydenta Chin. (...) Pan Xi po wyrecytowaniu nazwisk pozostałych 6 członków Stałego Komitetu, mimochodem dodał: 'więcej o nich możecie się dowiedzieć z mediów'" - zauważył Buckley.

W podobnym tonie wypowiadajš się Chan Hun Want i Jeremy Pager w portalu internetowym konserwatywnego dziennika "The Wall Street Journal". Podkreœlajš, że Xi "może obecnie prowadzić politykę i podejmować decyzje personalne bez żadnego sprzeciwu, co oznacza koniec kolektywnego sprawowania władzy w Chinach". "Pan Xi kalkuluje, że rzšdy silnej ręki ułatwiš Chinom dołšczenie do grona bogatych potęg œwiata i zwiększy globalne znaczenie Chin. Pierwszym sprawdzianem tych rachub będzie zbliżajšca się wizyta prezydenta Trumpa w Chinach" - argumentujš dziennikarze.

Zdaniem cytowanego w portalu WSJ chińskiego historyka i komentatora politycznego Zhanga Lifana "takie skupienie całej władzy w rękach prezydenta Xi stwarza niebezpieczeństwo, że nikt nie odważy się powiedzieć mu prawdy".

Zdaniem dziennikarza tygodnika "Time" Charliego Cambella, brak potencjalnego następcy obecnego prezydenta Chin wœród członków Stałego Komitetu Biura Politycznego KPCh jest “sygnałem, że Xi Jinping zamierza zabiegać o wybór na bezprecedensowš trzeciš kadencję podczas XX zjazdu KPCh, który ma być zorganizowany w roku 2022”. Zrywajšc z tradycjš wyznaczenia swojego następcy Xi "umieszcza 'tarczę strzelniczš' na swoich plecach i ryzykuje odwet ze strony innych ambitnych polityków". "Decydujšc się na takie ryzyko chiński przywódca pokazał, że w większym stopniu przypomina Mao Zedonga niż pierwotnie myœleliœmy. Demonstruje swojš władzę obalajšc instytucje" - ostrzega specjalizujšce się w problematyce chińskiej prof. Susan L. Shirk z uniwersytetu stanu Kalifornia w San Diego.

- Xi chce wokół siebie zespołu, który będzie realizował jego wizję - podkreœla Evan S. Medeiros doradca ds. azjatyckich Narodowej Rady Bezpieczeństwa byłego demokratycznego prezydenta Baracka Obamy.

W rezultacie tego widocznego wzrostu autokratycznych tendencji na szczytach władzy w Pekinie - jak argumentujš Chun Hang Wang i Jeremy Pager - "przyszłoœć 1,4 miliarda ludzi, drugiej największej gospodarki œwiata i coraz bardziej znaczšcej potęgi militarnej znajduje się w rękach jednego człowieka".

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL