Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Polityka

Marcin Świetlicki: Próby zniszczenia języka polskiego

Marcin Świetlicki
rp.pl
- Język polski ma się nieźle, chociaż są próby zniszczenia go. Politycy, którzy walczą o Polskę wypowiadają się fatalnie. Biskupi też nie są lepsi, ale przynajmniej mówią pełnymi zdaniami. Polszczyzna jest chroniona przez literaturę, a nie przez gazety. Piękna polszczyzna pojawia się w radiu - mówi poeta Marcin Świetlicki.

Gość programu #RZECZoPOLITYCE ocenił ministrów kultury i szkolnictwa. - Kojarzą mi się najgorzej. Pamiętam, był taki Jerzy Kuberski. To była straszna postać. Trochę się brzydzę tą profesją. Słyszałem wypowiedzi ministra Piotra Glińskiego, to nie jest po polsku, to może udaje język polski. Język ojczysty powinien być ładny - powiedział.

Wypowiedział się także na temat sposobów nauczania. - Wierzę w nauczanie domowe, przez światłych rodziców i ich przyjaciół - ocenił Świetlicki.

Rozmówca skomentował swoją drogę poetycką. - Poczułem, że jestem skazany na bycie poetą, już od piątego roku życia. To była konieczność, która mogła wziąć się od Boga, może także z genów. Byłem poetą i stwierdziłem to w przedszkolu - mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Wypowiedział się także o innych twórcach poezji polskiej: "Poeci zaczęli piastować różne dziwne stanowiska. Na przykład Jan Polkowski został rzecznikiem rządu".

Świetlicki wspominał także o innej swojej działalności artystycznej. "Świetliki" - w których jest wokalistą, grają poezje śpiewaną. Na debiutanckim koncercie muzyków pojawili się znamienici goście, m. in. Ksiądz Tischner, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska, Jerzy Turowicz i wielu biskupów. - Takie było towarzystwo wtedy, nie pasujące do koncertu rockowego. Po latach mówiono, że to był skandal. Uważam jednak inaczej, koncert wywołał pewien niesmak. Obecnie planujemy wyruszyć w trasę koncertową. Jesteśmy zespołem, który najlepiej brzmi w klubach, gdzie można palić – mówi Świetlicki. 

Na pytanie, skąd zainteresowanie i zaangażowanie polityką, Świetlicki stwierdził, że zawsze interesował się tymi sprawami. Nie chodzi na wybory, ale śledzi bieżące wydarzenia. W odpowiedzi na sugestie dotyczące tekstów o prezydencie, podkreśla że nie naśmiewa się z Andrzeja Dudy. - Ja tylko zapisuję to, co mówią ludzie – odpowiada poeta.

Zdaniem Świetlickiego nie wszyscy artyści powinni angażować się w sprawy życia społecznego i politycznego. Podkreśla również, że ciekawi go jaką płytę wyda Paweł Kukiz po skończeniu kariery. Artysta twierdzi, że życie w Polsce się spolaryzowało. - Obserwuję, że w ludziach zaszły zmiany. Straciłem wielu kolegów. Tutaj mamy taką rzecz, że za czasów tych rządów ludzie stali się gorsi. Sytuacja się zaostrzyła. Rodzaj sporów zupełnie się odmienił – skończył.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL