Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Szymański: Widać, że nasze nieporozumienie z KE ws. praworzšdności trwa

Konrad Szymański
Fotorzepa, Piotr Wittman
Widać, że nasze nieporozumienie ws. praworzšdnoœci trwa - powiedział w œrodę PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański, komentujšc wystšpienie szefa KE Jean-Claude'a Junckera w Parlamencie Europejskim.

Wiceminister zaznaczył, że "nie ma sporu między Warszawš a Brukselš o samš zasadę". "Jest ona ważna dla nas tak samo, jak dla Brukseli" - zapewnił. Według niego spór "dotyczy interpretacji tej zasady". "Tego KE udaje, że nie rozumie" - dodał Szymański. 

Wiceszef MSZ ocenił też, że propozycja "de facto likwidacji stanowiska Przewodniczšcego RE jest bardzo konfrontacyjna wobec państw członkowskich i samego Donalda Tuska". Jak podkreœlił, jest zaskoczony "tak otwartš walkš KE o wpływy w momencie, kiedy sama UE nie wyszła jeszcze z licznych kryzysów poważnej natury politycznej". 

W trwajšcym nieco ponad godzinę dorocznym przemówieniu przewodniczšcego Komisji Europejskiej o stanie UE w Strasburgu Juncker mówił o zasadach, które - jego zdaniem - powinny być niepodważalne w UE, wskazujšc na wolnoœć, równoœć i praworzšdnoœć. Jak podkreœlał, praworzšdnoœć dla UE nie stanowi opcji, tylko musi być obowišzkiem. Akcentował również koniecznoœć respektowania przez kraje członkowskie prawomocnych orzeczeń i wyroków sšdów krajowych oraz Trybunału Sprawiedliwoœci UE. 

Odnoszšc się do słów szefa Komisji, wiceszef MSZ ocenił, iż wskazujš one na to, że "nasze nieporozumienie ws. praworzšdnoœci trwa". "Nie ma sporu między Warszawš a Brukselš o samš zasadę. Jest ona ważna dla nas tak samo jak dla Brukseli. Spór dotyczy interpretacji tej zasady i tego KE udaje, że nie rozumie" - podkreœlił. 

Szymański odniósł się również do przedstawionego przez Junckera programu unijnych reform, w tym m.in. propozycji dotyczšcej połšczenia stanowisk przewodniczšcego Rady Europejskiej i szefa Komisji Europejskiej. Swojš drugš dwu i półrocznš kadencję jako przewodniczšcy Rady sprawuje od marca br. były premier Donald Tusk. 

Zgodnie z koncepcjš przedstawionš przez Junckera kandydat do objęcia połšczonych stanowisk miałby być znany w trakcie wyborów do europarlamentu. Tłumaczył, że "krajobraz europejski byłby bardziej czytelny i zrozumiały, gdyby statek Europa był prowadzony przez jednego kapitana". Juncker zastrzegł, że sam nie będzie się starał o tę nominację. Podkreœlił również, że jego propozycja "nie jest skierowana personalnie ani do mojego dobrego przyjaciela Donalda Tuska (szefa Rady), ani do mnie". 

"Propozycja de facto likwidacji stanowiska Przewodniczšcego RE jest bardzo konfrontacyjna wobec państw członkowskich i samego Donalda Tuska" - ocenił w komentarzu dla PAP wiceminister. "Jestem zaskoczony tak otwartš walkš KE o wpływy w momencie, kiedy sama UE nie wyszła jeszcze z licznych kryzysów poważnej natury politycznej" - dodał. 

Wiceszef MSZ ds. europejskich pochwalił jednoczeœnie inne wštki przemówienia Junckera, dotyczšce m.in. kryzysu migracyjnego. Szef KE zapowiedział w PE, że do końca wrzeœnia Komisja przedstawi nowe propozycje dotyczšce migracji, które skoncentrowane będš na odsyłaniu tych, którzy nie kwalifikujš się do przyznania azylu, współpracy z krajami afrykańskimi oraz tworzeniu legalnych œcieżek migracji do UE.

"Podoba mi się dostrzeżenie sukcesów UE w tłumieniu kryzysu migracyjnego za sprawš współpracy z krajami pochodzenia i tranzytu. Jesteœmy współautorami tego sukcesu, od poczštku domagajšc się takiej właœnie polityki UE. Chcemy jej kontynuacji" - mówił polityk.

Jako "cenne" okreœlił także "skromne zapowiedzi kompromisu w sprawie reformy systemu azylowego". "Zobaczymy, co za tym pójdzie" - zaznaczył Szymański.

Odnoszšc się do częœci przemówienia szefa KE poœwięconej sytuacji gospodarczej UE wiceszef MSZ stwierdził, że - bioršc pod uwagę "pokryzysowš traumę strefy euro" - podziela "względny optymizm gospodarczy" Junckera. "Polska jest ważnš częœciš europejskiego wzrostu" - zauważył. 

W tym kontekœcie - zastrzegł wiceminister - "niepokoi silne wyeksponowanie agendy potencjalnie protekcjonistycznej, działań UE w obszarze prawa pracy i polityki społecznej". 

Wiceszef MSZ wyraził jednoczeœnie zadowolenie w zwišzku z podkreœlaniem przez przewodniczšcego Komisji "wagi jednoœci instytucjonalnej UE". Zastrzegł jednoczeœnie, że "apele o przejœcie na głosowania wiekszoœciowe w dziedzinie polityki fiskalnej i zagranicznej oznaczać mogš istotne problemy dla jednoœci politycznej UE". "To niemniej ważne. Dyktat największych państw to nie jest recepta na problemy wewnętrzne UE" - zaznaczył. 

Odnoszšc się w œrodę po południu do wystšpienia Junckera, Szymański mówił też, że brakowało mu "poważnego odniesienia się" przez szefa KE do "kwestii bezpieczeństwa międzynarodowego". "To, co dzieje się w naszym wschodnim i południowym sšsiedztwie, wpływa na kondycję Unii" - przekonywał. 

Według propozycji zaprezentowanych przez Junckera reformy UE majš być znaczne, ale bez koniecznoœci nowelizacji traktatów unijnych. Zamysł szefa KE jest taki, by przeprowadzić je do końca marca 2019 roku, by wraz z wyjœciem Wielkiej Brytanii z UE na specjalnym szczycie w rumuńskim mieœcie Sybin przedstawić pozytywne przesłanie dla Europejczyków. Nie jest przypadkiem, że będzie to zaledwie kilka tygodni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. 

W swoim œrodowym przemówieniu Juncker zwracał uwagę na dobrš sytuację gospodarczš Wspólnoty, spadek bezrobocia, czy powrót zaufania do projektu europejskiego wœród Europejczyków. "Wszystko to każe nam wierzyć, że wiatr wieje w nasze żagle. Otworzyło się okno możliwoœci, ale nie pozostanie ono otwarte na zawsze" - zaznaczył. Szef KE zapowiedział też utworzenie unijnego urzędu nadzoru prawa pracy, który miałby się zajmować m.in. egzekwowaniem przepisów dotyczšcych pracowników delegowanych z jednego państwa UE do drugiego. "W UE równych nie może być pracowników drugiej kategorii. Za tę samš pracę, w tym samym miejscu, powinno przysługiwać to samo uposażenie" - podkreœlił. 

Juncker odcišł się od pomysłu osobnego budżetu dla państw wspólnej waluty. Zapowiedział jednak zarazem wydzielenie "mocnej linii" dla eurolandu w ramach ogólnego budżetu UE. 

Zgodnie z pomysłami szefa KE strefa euro miałaby również mieć również swojego ministra gospodarki i finansów, który byłby jednoczeœnie członkiem Komisji Europejskiej (najlepiej jej wiceprzewodniczšcym) oraz szefem eurogrupy. Już w grudniu KE ma zaproponować przekształcenie Europejskiego Mechanizmu Stabilnoœci w europejski fundusz ratunkowy, który na wzór Międzynarodowego Funduszu Walutowego byłby "kroplówkš finansowš" dla krajów w kryzysie. 

Juncker oœwiadczył także, że chciałby, aby państwa członkowskie odeszły w niektórych przypadkach od podejmowania jednomyœlnie decyzji na rzecz większoœci kwalifikowanej. Chodzi o zmiany dotyczšce wspólnej podstawy opodatkowania dla firm, VAT, czy podatku od transakcji finansowych. 

Opowiedział się też za ponadnarodowymi listami w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz za tym, by kampanię do PE rozpoczynano wczeœniej, niż miało to miejsce dotychczas. Juncker poinformował również, że Komisja Europejska proponuje nowe zasady finansowania ugrupowań, by uniemożliwić korzystanie ze œrodków przez ruchy ekstremistyczne, które sš przeciwko UE. 

Przewodniczšcy KE zaznaczył jednoczeœnie, że wszystkie kraje UE niezależnie od tego czy sš małe, czy duże, na wschodzie, czy na zachodzie, majš takie same prawa. "Europa musi oddychać obydwoma płucami: wschodnim i zachodnim, w przeciwnym razie dostanie zadyszki" - mówił. Przekonywał też, że w UE równych krajów nie może być obywateli drugiej kategorii.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL