Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Soloch: prezydent powinien mieć wpływ na obsadę stanowiska szefa MON

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Prezydent powinien mieć wpływ na obsadę stanowiska szefa MON, jest bowiem zwierzchnikiem Sił Zbrojnych z największym mandatem społecznym, wybieranym w wyborach bezpoœrednich - uważa szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Soloch pytany był w czwartek w radiu Zet, czy prezydentowi Andrzejowi Dudzie sprawiłaby dużš przykroœć dymisja szefa MON Antoniego Macierewicza. "Sensowniej jest mówić o współpracy między oœrodkiem prezydenckim, a MON-em, o współpracy między prezydentem, a rzšdem i między prezydentem, a ministrem obrony" - odpowiedział szef BBN. 

"Współpraca jest, bo tego wymaga interes państwa i pewne rzeczy muszš się toczyć, i one się toczš. Natomiast rzeczywiœcie sš pewne sprawy, czy to jeœli chodzi o różnice pewnych wizji, czy o konkretne sprawy do załatwienia, one wymagajš wyjaœnienia i załatwienia" - podkreœlił Soloch. 

Dodał, że nie wie nic na temat tego, czy prezydent wyraził oczekiwanie zmiany na stanowisku szefa MON. Jak zaznaczył nie wie także, czy doszło do rozmowy na ten temat między prezydentem, a premier Beatš Szydło. Soloch przyznał, że przy obecnej obsadzie personalnej urzędy prezydenta i ministerstwa obrony narodowej majš problemy z porozumieniem się w wielu sprawach. 

"Abstrahujšc od kwestii personalnych, relacji między konkretnymi osobami, jest pewna niedoróbka systemowa - tak bym powiedział. Rzeczywiœcie prezydent, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych, powinien mieć wpływ na obsadę stanowiska ministra obrony. Tę kwestię zresztš prezydent podnosił przy okazji dyskusji na temat referendum konstytucyjnego" - powiedział Soloch. 

Zaznaczył, że obecnie żaden prezydent nie ma wpływu na obsadę tego stanowiska, podobnie jak stanowiska ministra spraw zagranicznych. "A moim zdaniem powinien mieć wpływ, jeżeli ma być prezydentem, który jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, prezydentem, który ma największy mandat społeczny w postaci bezpoœrednich wyborów" - zaznaczył. 

Dodał, że to jest jego ocena, a sam Andrzej Duda w swoich wypowiedziach mówił, że "kompetencje prezydenta, jako zwierzchnika sił zbrojnych powinny być doprecyzowane w celu uniknięcia dualizmu". 

Soloch pytany o rozpoczynajšce się manewry wojsk rosyjskich i białoruskich "Zapad”, powiedział, że "to jest trening zdolnoœci państwa rosyjskiego do prowadzenia pełnoskalowych działań wojny, również wojny ofensywnej". Według niego powinniœmy wycišgnšć wnioski z tego, że ćwiczš całe struktury państwa rosyjskiego - nie tylko żołnierze, ale urzędnicy i urzędy. 

"Stopień mobilizacji jest rzeczywiœcie imponujšcy. Powinniœmy, nie tylko Polska, ale państwa NATO, wycišgać wnioski dla siebie i w takiej skali ćwiczenia powinniœmy również przeprowadzać. Nie tylko w wymiarze militarnym, ale zdolnoœci mobilizacji całego państwa na wypadek totalnego konfliktu" - powiedział. 

Dodał, że Rosjanie wysyłajš takie komunikaty, które pozwalajš te ćwiczenia interpretować w dowolny sposób. "O to zapewne im chodzi, aby nie było pewnoœci, jaki jest ostateczny cel tych ćwiczeń (...). Chcš pokazać, że sš państwem gotowym, zdolnym nie tylko przeciwstawić się państwom Zachodu, ale i podjšć działania ofensywne (...). Te ćwiczenia sš nie tylko na terenie Białorusi, ale całej Rosji" - zaznaczył szef BBN.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL