Polityka

Putin obserwował główny etap manewrów Zapad-2017

AFP
Prezydent Rosji Władimir Putin obserwował na poligonie Łużskij w obwodzie leningradzkim główny etap rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych Zapad-2017 - podał w poniedziałek Kreml.

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu poinformował Putina podczas wizyty na poligonie, że manewry śledzi 95 przedstawicieli obcych państw, reprezentujących 50 krajów.

Dowódca wojsk rosyjskiego Zachodniego Okręgu Wojskowego gen. Andriej Kartapołow powiedział dziennikarzom, że Putin i Szojgu wysoko ocenili przebieg manewrów.

Scenariusz ćwiczeń - jak podała strona rosyjska - zakładał, że bojownicy nielegalnych ugrupowań zbrojnych przedostali się przez granicę, po czym utworzyli kilka dużych oddziałów, liczących po około pięciuset ludzi, w celu prowadzenia dywersji i ataków terrorystycznych. Oddziały te według scenariusza m.in. porwały dużą liczbę lekkich samolotów i maszyn bezzałogowych.

W trakcie manewrów przećwiczono niszczenie takich celów powietrznych przy użyciu systemów artyleryjsko-rakietowych Tunguska, przeciwlotniczych systemów artyleryjsko-rakietowych Pancyr S-1 i zestawów Strieła-1. Działania przeciwko umownemu wrogowi na lądzie podjęto przy wsparciu artylerii i sprzętu pancernego, w tym czołgów T-90. Zaangażowano również bombowce Su-24 oraz śmigłowce szturmowe Mi-24, Mi-28 i Ka-52.

Przeciwko umownym terrorystom przeprowadzono również desant taktyczny i operacyjny.

Dowódca Zachodniego Okręgu Wojskowego podkreślił, że podczas poniedziałkowego etapu ćwiczeń wojska prowadziły działania jednocześnie na trzech poligonach. Kartapołow wyjaśnił, że zaangażowano m.in. pododdziały 25. oraz 138. brygady zmechanizowanej, a także 2. dywizji tamańskiej sił zbrojnych Rosji.

Według wcześniejszych informacji na poligonie Łużskim podczas ćwiczeń zaangażowano również w poniedziałek m.in. haubice samobieżne Msta oraz Akacja i systemy rakietowe Grad, które zastosowano w połączeniu z zestawem rozpoznania, łączności i kierowania Strielec, radarami Aistionok i samolotami bezzałogowymi.

Ogień z haubic samobieżnych prowadzono przy wykorzystaniu pocisków korygowanych Krasnopol i Smielczak.

W ćwiczeniach zastosowano również systemy rakietowe Toczka-U, Iskander-M, jak również wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Smiercz i armaty samobieżne Pion kalibru 203 mm.

Ponadto ministerstwo obrony Rosji poinformowało w poniedziałek o udanym teście pocisku o podwyższonej mocy dla zestawu Iskander-M. Pocisk został odpalony z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim, pokonał 480 km i trafił w cel na poligonie Makat w Kazachstanie - przekazał resort.

Ćwiczenia strategiczne Zapad-2017 odbywają się głównie na terytorium Białorusi i na trzech poligonach w Rosji. Według oficjalnych informacji łącznie ma w nich wziąć udział 12,7 tys. żołnierzy i 700 jednostek sprzętu z obu krajów.

Mimo zapewnień Mińska i Moskwy, że scenariusz ćwiczeń jest czysto obronny, manewry wywołują duże zaniepokojenie sąsiednich państw, zwłaszcza Ukrainy, która w 2014 r. padła ofiarą rosyjskiej agresji. Swoje obawy w związku z ćwiczeniami wyrażały także m.in. Litwa i Polska. NATO zapowiedziało, że będzie się im "uważnie przyglądać".

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL