Macron apeluje o "bezkompromisową" politykę wobec Pjongjangu

aktualizacja: 29.08.2017, 14:42
Foto: AFP

Prezydent Francji Emmanuel Macron, przemawiając w Pałacu Elizejskim do francuskich ambasadorów, oświadczył, że jego kraj jest za "bezkompromisową" polityką wobec Korei Północnej, która doprowadziłaby do negocjacji z Pjongjangiem.

REDAKCJA POLECA

Francja jest gotowa, by "zrobić wszystko, co możliwe, aby Pjongjang zasiadł do stołu" negocjacyjnego - powiedział Macron. Wcześniej tego dnia Korea Płn. po raz kolejny wystrzeliła rakietę, która przeleciała nad drugą co do wielkości wyspą Japonii - Hokkaido, po czym rozpadła się na trzy części i wpadła do Oceanu Spokojnego.

Macron w swoim przemówieniu poświęconym francuskiej polityce zagranicznej podkreślił jednocześnie, że najważniejszym priorytetem dyplomacji Paryża powinna być "walka z islamskim terroryzmem", w szczególności w Iraku i Syrii. - Wykorzenienie terroryzmu oznacza również likwidację jego finansowania - zaznaczył, ogłaszając, że na początku 2018 roku w Paryżu odbędzie się konferencja na temat walki z finansowaniem terroryzmu.

Prezydent Francji zapowiedział również, że we wrześniu w Nowym Jorku odbędzie się spotkanie grupy kontaktowej w sprawie Syrii, w którym udział wezmą "główni uczestnicy" tego konfliktu. Dodał, że współpraca z Rosją przyniosła "konkretne rezultaty" w kwestii ograniczenia użycia broni chemicznej w Syrii. Nie podał jednak szczegółów.

Macron ogłosił ponadto, że "wkrótce" uda się z wizytą do Wagadugu, stolicy Burkina Faso, w ramach wysiłków dyplomatycznych w celu stworzenia "zintegrowanej osi Afryka-basen Morza Śródziemnego-Europa", w związku z kryzysem migracyjnym. "Afryka to nie tylko kontynent kryzysów, ale to kontynent przyszłości, nie możemy jej zostawić samej" - zaznaczył.

Oświadczył również, że na wiosnę uda się do Izraela i Palestyny, by działać na rzecz pokoju w tym regionie oraz promować dwupaństwowe rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego. W czasie tej podróży odwiedzić ma również Liban i Jordanię.

Z kolei poruszając temat polityki europejskiej, poinformował, że po zaplanowanych na wrzesień wyborach do Bundestagu w Niemczech przedstawi nowe propozycje na temat przyszłości Unii Europejskiej. Podkreślił, że chce zacieśnienia gospodarczej i monetarnej unii państw trzonu Wspólnoty. - Wolałbym raczej budować przyszłość niż analizować przeszłość - powiedział Macron do dyplomatów. - Nie powinniśmy skupiać całej naszej energii na Brexicie - dodał.

Francuski prezydent we wtorek mówił również o "przywiązaniu" Francji do międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 r., które, jak pisze AFP, może być zagrożone z powodu pogorszenia irańsko-amerykańskich relacji. "Nie ma alternatywy" dla tej umowy - ocenił Macron, podkreślając potrzebę "konstruktywnego i wymagającego" dialogu z Iranem.

Komentując z kolei sytuację w Wenezueli, francuski prezydent powiedział: "Nasi obywatele nie rozumieją, jak niektórzy mogli być tak ulegli wobec reżimu kształtującego się w Wenezueli". Nazwał rządy w tym kraju "dyktaturą, która usiłuje przetrwać, płacąc za to ludzkim cierpieniem".

Prezydent Francji odniósł się również do kwestii osiągniętego w 2015 roku w Paryżu porozumienia klimatycznego, z którego, decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa - wycofały się Stany Zjednoczone. Macron zapowiedział, że 12 grudnia br., dwa lata po podpisaniu umowy, we Francji odbędzie się międzynarodowy szczyt. Ma on służyć podsumowaniu dotychczasowych działań w tej dziedzinie oraz "uruchomić konieczne finansowanie". W spotkaniu uczestniczyć mają przedstawiciele "Banku Światowego oraz wszyscy partnerzy", którzy będą chcieli wziąć w nim udział - wyjaśnił Macron.

POLECAMY

KOMENTARZE