Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Polityka

Ukraina: Media o niezaproszeniu Poroszenki na szczyt Trójmorza

AFP
Brak zaproszenia dla prezydenta Petra Poroszenki na szczyt Trójmorza w Warszawie z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa jest kolejnym testem na przyjaźń i wzajemne zaufanie między Ukrainą i Polską - napisała ukazująca się w Kijowie gazeta „Deń”.

„Bardzo dziwnie wygląda sytuacja, w której bez Ukrainy dyskutuje się nad projektem łączącym trzy morza: Bałtyckie, Czarne i Śródziemne” - czytamy w artykule zatytułowanym „Test na przyjaźń”. 

Informację, że Poroszenko nie otrzymał zaproszenia do Warszawy, potwierdziła dziennikowi ambasada Ukrainy w Polsce. 

„Niewykluczone, że takie działanie Warszawy może być pewnym otrzeźwieniem dla wielu na Ukrainie, którzy do dziś uważają Polskę za adwokata Ukrainy” - napisał autor artykułu, szef redakcji międzynarodowej w tym dzienniku Mykoła Siruk. 

Jego zdaniem Polska zasługuje bardziej na miano „lobbysty” bądź „przyjaciela Ukrainy” niż jej adwokata w UE. „Tym bardziej, że w UE istnieje już grupa przyjaciół Ukrainy, z którymi Kijów powinien aktywnie pracować, by promować swoje interesy w Unii” - podkreślił. 

Dziennikarz uważa też, że w dialogu z Warszawą Kijów powinien częściej przywoływać słowa Jerzego Giedroycia: „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”. 

Cytowana przez gazetę dyrektor kijowskiego Instytutu Polityki Światowej Alona Hetmanczuk ocenia, że wśród uczestników szczytu Trójmorza brakuje konsensusu wobec Ukrainy. 

„Niektórzy z nich nalegali, by spotkanie w tym formacie odbywało się tylko w kręgu państw UE. Starali się w ten sposób uczynić ten szczyt mniej geopolitycznym, taki, który, innymi słowy, nie byłby wymierzony w Rosję” - powiedziała. 

„Jest to bardzo dziwna sytuacja: przed rokiem, w Dniu Niepodległości (Ukrainy) polski prezydent (składając wizytę w Kijowie - PAP) aktywnie zapraszał Ukrainę do udziału w tym projekcie, a dziś okazuje się, że Ukraina nie jest w nim zbyt mile widziana. Inną kwestią jest to, że Ukraina sama nie za bardzo widzi się w roli uczestnika tej inicjatywy. Jechać do Warszawy dla kolejnego zdjęcia nie ma potrzeby” - oświadczyła Hetmanczuk. 

Ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło poinformował, że sprawa wizyty Poroszenki w Polsce podczas szczytu omawiana była podczas niedawnego spotkania w Truskawcu marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i przewodniczącego Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Andrija Parubija.

„Chcę zaznaczyć, że problem polega na tym, iż ten szczyt odbywa się w gronie państw UE (…). Niektóre kraje chciałyby rozmawiać właśnie w takim ciasnym kole” - powiedział. 

„Stanowisko Polski jest takie, że powinniśmy włączać do takich rozmów naszych partnerów ze wschodniej Europy, którzy nie są członkami UE. Szczerze mówiąc nie wiem, jaka będzie ostateczna decyzja (w sprawie udziału Poroszenki w szczycie Trójmorza - PAP); w pewnym stopniu zależy to także od samego Trumpa” - podkreślił dyplomata.

W ocenie Piekły Trójmorze jest inicjatywą państw wschodniej flanki UE, które odczuwają zagrożenie ze strony Rosji. „Jej realizacja potrzebuje dyplomacji i wielu spotkań za zamkniętymi drzwiami oraz woli politycznej (…). Rosja tymczasem odwraca naszą uwagę wojną na wschodzie Ukrainy, gdyż obawia się tego projektu oraz jego sukcesu (…)” - powiedział Piekło w rozmowie z gazetą „Deń”.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL